Dziś mój ostatni dzień zwolnienia lekarskiego. Byłam na
kontroli. Lekarz zdziwił się ze tak szybko mi przeszło. Chciał mnie wysłać
jeszcze na rehabilitacje ale wiązało by się to z przedłużeniem zwolnienia i
musiałabym jeszcze w domu siedzieć. Powiedziałam ze ja chce do pracy bo mam już
dosyć siedzenia w domu. powiedział ze oki tylko ze jak mi się znowu cos stanie
przez prace to mi da dłuższe zwolnienie i od razu mnie na rehabilitację wyśle. Mam nadzieję
ze tak nie będzie. Teraz mam się oszczędzać, co może być trudne bo od czwartku
ma być cukier w promocji i ludzie znów będą kupować jak przed wojną po 100
kilo.
Kręgosłup mnie już nie boli za to zaczął ząb. Znowu mi ósemka
zaczęła rosnąć i boli jak cholera. Wkurzyłam się tez na mojego miśka. Bo zamiast
ze mną gadać na gg wieczorami bo jestem samotna to on chodzi do baru na filmy. Wrrrrrrrrrr.
Niech no go tylko spotkam to zobaczy.
poniedziałek, 19 lutego 2007, blondyna2005