Gazeta.pl Forum Randki Gry Online Poczta
Autor:
Zapamiętaj Jeżeli się nie zalogujesz, przy twoim komentarzu pokaże się numer IP. | Załóż konto
Treść:
Formatowanie: [b] pogrubienie [/b], [i] kursywa [/i], [u] podkreślenie [/u], link: URL lub [a="URL"]tekst[/a]

Powiadamiaj mnie e-mailem o nowych:

Po skomentowaniu wracaj na stronę blogu

Gość: paniani, *.neoplus.adsl.tpnet.pl

Hej pamiętacie taki program, w którym robiono torty ślubne m.in w Los Angeles, Nowym Jorku ? Leciało to na kuchnia +. Plis pomocy :(

2015/03/21 08:18:58

alinazdebu

Większość z tych programów dla mnie jest daremne, serio. Telewizja niestety nie narzuca zbyt wysokich wymagań na odbiorcę, ale nie ma co się dziwić, skoro odbiorca jest taki a nie inny.

Adam Rogacki

2014/05/19 12:58:57

pawelwrubel

Witam serdecznie wszystkich, zapytanie poniekąd nie w temacie lecz może powierzycie sprawdzoną firmę sprzątającą z Krakowa?Ja niby narazie znalazłem jedynie firma sprzątająca wrocław

2014/03/28 14:21:07

elka17

Garfield podsumowujący: www.garfield.com/comics/vault.html?yr=1998&addr=981023

Ja chyba rzadko oglądam coś, czego oglądać nie chcę...

2012/06/23 21:45:45

Gość: greatouse, *.bb.sky.com

To bardziej programy telewizyjne niż seriale, ale mniejsza o to. Też lubię sobie czasami pooglądać takie programy wnętrzarskie lub modowe. Unikam kulinarnych, bo nie cierpię gotować. Z tych co wymieniłaś to: Domy, ekstremalne metamorfozy (Ty Pennington!), Trinny i Susannah, Jak dobrze wyglądać nago (Gok Wan!). A inne, których nie wymieniłaś, a może chciałabyś zobaczyć: Czary-mary Goka (Gok's Fashion Fix), Colin i Justin: skok na dom, Fabulous cakes, Cake Boss, Bridal Boudoir (szykują dziewczynie stylizację ślubną a potem ją jej dają), Dziesięć lat mniej (10 years younger), Doktor 90210 (o chirurgu plastycznym).

2012/06/22 19:17:30

ratyzbona

@michaill - telewizja jest elementem naszej kultury - i to my wybieramy co w niej oglądamy - możemy wybrać głupi program możemy oglądać wiadomości , świetne filmy i retransmisje oper. Telewizja nie jest zła, tylko niechęć do podejmowania wyborów

2012/06/21 10:47:56

michailll

Powiem wprost. Dla mnie oglądanie telewizji to obciach. Kilka lat temu kiedy zacząłem być bardziej świadomy przeanalizowałem to co tam podają i stwierdziłem, że to mieszanka dla ...

2012/06/21 10:20:11

Gość: Anix, *.play-internet.pl

hehe, większość z wymienionych programów oglądała/oglądam dalej. Niektóre z wielką lubością. A inne - kiedyś lubiłam a dziś nie.
Może zacznę od tych które lubię dalej:
- Ugotowani - naprawdę lubię. Po pierwsze zawsze podziwiam jak ci ludzie znają się na gotowaniu i jedzeniu, po drugie też lubię pooglądać mieszkania:), po trzecie - fascynują mnie relacje które się rodzą w trakcie takiego programu. Idealnie pokazuje on, że czasami może być, że 4 obcych ludzi bardzo się szybko polubi. Czasami widać, że nic ich nie łączy. albo powstaje jakaś podgrupka - np 2 osoby, które znalazły wspólny język. Wcześniej jednak znałam wersję brytyjską, ale ponieważ obecnie nie ma BBC to jej nie oglądam. I trzeba przyznać, że różnica jest spora - w Polsce jest to rywalizacja bardziej na serio, w Anglii z większym przymrużeniem oka (choć nie zawsze).
A w podobnej konwencji na Club TV był program w którym nie oceniało się kolacji, ale ... ślub!!! To było dopiero odlotowe. Szczególnie mi się podobało, bo mogłam podejrzeć śluby w zupełnie innej kulturze.
- Moje wielkie cygańskie wesele - też już nie oglądam, ale fascynuje mnie jak kultura romska na Wyspach jest ZUPEŁNIE inna od tej w Polsce. Nie wyobrażam sobie naszych młodych Cyganek w takich strojach, jak ich rówieśnice w Anglii.

Kiedyś bardzo lubiłam:
- ten program o metamorfozach domów. Stały punkt w sobotę. Ale po pewnym czasie zdałam sobie sprawę z ogromnej sztuczności tego programu. I już nie dawało mi takiej przyjemności jak kiedyś (przyznaję się, że zdarzało mi się bardzo wzruszać na niektórych odcinkach.
- wszelkie programy o metamorfozie ludzi - bardziej chodzi mi tu o zmianę stylu ubierania, bo programy w których np. przez 10 dni robią wszystko od nowych zębów po drobne operacje plastyczne zawsze mnie przerażały. Te programy pokazują, że nie możesz czuć się dobrze z niedoskonałościami i musisz je poprawić np. za pomocą botoksu. Dlatego zawsze bardziej ceniłam pokazanie, że wystarczy zmiana stylu, nowa fryzura i że nie trzeba się uciekać do operacji. Jednak i w tych programach zaczęłam dostrzegać coś co mnie uwiera. Coś co dostrzegł zwierz - otóż super, że pokazują jak się dobrze ubrać - tylko, że w tych programach zawsze mówi się o tym, że trzeba znaleźć własny styl. Ale robią dokładnie na odwrót - bo te metamorfozy zwykle są do siebie podobne (znaczy nowy styl dla bohaterek tych programów). Są to zwykle ładne ubrania, pasujące do sylwetki, ale styl jest taki sam. Poza tym mam wrażenie, że wcale nie poszukują stylu tych kobiet, tylko wciskają je we własne wyobrażenie tego w co powinny się ubierać. Bo jeżeli ktoś lubi ciemne rzeczy i ma taki styl, to dlaczego nagle ma zacząć się ubierać w pastele. Na prawdę musi to robić tylko dlatego, że bardziej pasują jej do karnacji? Skoro ktoś lubi ciemne rzeczy, to musi się od razu przerzucać na kolory? Niestety, ale prowadzący tego typu programy, zawsze wciskają swoich bohaterów we swoje wyobrażenia tego, jak powinni się ubierać. I co z tego, że ładnie- tylko, że nudno.

2012/06/21 01:15:52

rusty_angel

Ja raz oglądałam takie coś, chyba na MTV, gdzie jedna dziewczyna miała sobie wybrać chłopaka spośród kilkunastu konkurentów. Dzizas, rozmowy tych facetów! To nie do opisania.

2012/06/20 23:45:18

Gość: Ufaflunić, *.ssp.dialog.net.pl

Okazało się, że da się. Pomijam już fakt, że siłowanie się na rękę praktycznie wykluczyło kobiety z rywalizacji, to i tak wydaje mi się, że o ile złamać sobie rękę jest trochę trudno (przypadek jeden na... wiele w każdym razie), to już nietrudno wyobrazić sobie, że moze się to skończyć jakimś urazem. A kiedy włącza się ambicja i o pozycję walczą kucharze, których zarobek z pracą rąk jest związany... robi się strasznie.

No dobra, ja już dalej nie tłumaczę, bo może faktycznie irracjonalnie nie lubię pani Gessler. Z jednej strony rozumiem i popieram, że nie można się zgadzać na fatalne warunki w kuchni, dezorganizację, brak pomysłów, ale ja tam poczytuję połowę jej wrzasków i fochów za nadmierne, wyłącznie do kamery i promocji swojej marki. I znowu - pewnie takie też jest założenie programu, ale mi to nie odpowiada. Z tym, że - przyznaję - pani Gessler denerwuje mnie tak bardzo, że aż zaczyna zaczyna być dla mnie rozrywką. Filozofia dziwna, niezdrowa, ale chyba nie jestem zupełnie odosobniona w takim podejściu?

No dobra, kto wie - może jestem. :p

2012/06/20 22:44:31

Gość: Ponura, *.neoplus.adsl.tpnet.pl

@Ufaflinić - zupełnie obca jest mi taka filozofia.

Akurat pani Gessler ani mnie ziębi, ani grzeje (choć w jej bistro serwują bardzo sympatyczne jedzonko, polecam), to na jej obronę można powiedzieć, że nikt chyba nigdy nie wyobrażał sobie, że można złamać rękę podczas siłowania się! No bo jak to, na Boga?!

2012/06/20 20:33:42

Gość: Ufaflunić, *.ssp.dialog.net.pl

Top Gear oglądam, od kiedy zorientowałam się, że - tak jak Zwierz już napisała - samochody są tam tylko dla picu. Tak, tak - ja też rozróżniam samochody tylko po kolorze. Ok, kłamię - odróżnię malucha od batmobila. A batmobila od garbusa. Ale to już szczyt moich możliwości.

Hmm, a czy ktoś tu ogląda programy wyłącznie z podejśćiem "you love to hate, you". :P Bo ja takie właśnie mam powody do oglądania pani Gessler. Ale powiedzmy sobie szczerze - nie pamiętam nawet, jak nazywa się jej program, bo sama osobistość tym, jak mnie doprowadza do ciężkiej cholery, skupia całą moją uwagę. Najbardziej podobał mi się odcinek, kiedy wymyśliła, że managerem knajpy będzie ten/ta, który/która wygra w siłowaniu się na rękę. I jeden z uczestników "konkursu"... złamał sobie rękę.
To, że pani Gessler nie przyznała wtedy, że jej pomysł był głupi do granic możliwości, było dla mnie już szczytem wszystkiego.

2012/06/20 19:23:54

Gość: stokrota85, *.neoplus.adsl.tpnet.pl

Co do "Perfekcyjnej pani domu" (wersję brytyjską oglądałam często) to czytałam jakiś czas temu wywiad z nią i ku mojemu zdumieniu to babka stwierdziła, że sama (!) sprząta po wizycie koleżanek córki, bo ona zrobi to szybciej i lepiej niż córka, czyli kobita sama sobie przeczy i rozpuszcza przy tym dziecko ;)
No i słynnay patent czyszczenia kuchenki mikrofalowej wodą z cytryną nie działa (próbowało kilka osób po programie z 2 sprzątającymi paniami).

2012/06/20 19:17:05

Gość: Ponura, *.neoplus.adsl.tpnet.pl

Tak mnie naszło, jak ponownie przeczytałam mój komentarz - dwuktronie użyłam sformułowania "chora fascynacja" - i chyba najlepiej opisuje ono mój stosunek do takich programów (Poza Trinny i Susannah, bo je naprawdę lubię, i Goka).

2012/06/20 16:56:56

Gość: Eire, *.toya.net.pl

Ponura- W PPD rozłożyło mnnie jak niepracująca kobieta z odchowanymi dziećmi lamentowała, że nikt nie rozumie jak to ciężko utrzymać dom w czystości i że chodzące do pracy mają łatwiej bo się w tej robocie odprężają a ona biedna cały czas w domu. Nie żadna rezydencja, normalne dwa pięterka, kuchnia zarośnięta syfem na pół palca.

Jak tylko zobaczyłam ten tytuł to zaraz na myśl nasunęło mi się większość omawianych tu programów. Ubieranie i Jak Wyglądać lubię, bo z jednej strony w dobrej atmosferze naprawdę pomagają dobrać coś do figury i urody, a z drugiej zawsze dla uczestniczek to nowa fryzura i fajny ciuch na pamiątkę.

Toddlers and Tiaras- zapamiętałam dziewczynkę z autentycznym rozdwojeniem jaźni- ona była cicha i nieśmiała, a ta druga (Darla chyba) przebojowa i lubiąca się przebierać. Jeszcze matka podsycała te zachowania "Przestań się mazać, przyprowadź tu Darlę". W innym odcinku matka dosłownie gnoiła psychicznie jedną z bliźniaczek, wiecznie wychwalając drugą. Kosmos. Plus makijaże i sukienki przerabiające małe dziewczynki na zdeformowane karlice.

Sweet 16- edycja USA fajna była- tak popatrzeć na to całe bogactwo. Zastanawia mnie jednak na ile to jest reżyserowane, a jeśli tak to dlaczego zgadzają się na pokazanie ich jako kompletnych wariatów?

2012/06/20 15:48:14

maqdaa

Uwiebiam Hell's Kitchen i Słodki Biznes. I Top Gear (jakąś tam szczątkową wiedzę motoryzacyjną mam, kuzyni wraz z bratem za młodu skutecznie mnie dokształcili).
Co do Domu nie do poznania - pamiętam że jakieś mniej więcej 6 lat temu to był obowiązkowy punkt soboty (o 13.45:P). Tylko ja najabardziel lubiłam część do momentu przekazania rodzinie. Chyba bardziej mnie kręci sam proces twórczy niż jego efekt końcowy;)

2012/06/20 15:33:37

Gość: Ponura, *.neoplus.adsl.tpnet.pl

O! I absolutnie fenomenalna była "Perfekcyjna Pani Domu". Z dwóch powodów, po pierwsze uczestniczki miały w domach taki burdel (aż nieprawdopodobny, mocno wątpię, żeby to zostało zaaranżowane), że człowiek patrzył z chorą fascynacją.

Druga rzecz: prowadzącej to się bałam, baba jest szalona. Ale oglądałam ją z jakąś taką chorą fascynacją. Choć trzeba jej przyznać, że niektóre sztuczki, które prezentowała były całkiem sensowne. Niech mi ktoś przypomni, jak ona używała sody zamiast chemii do czyszczenia, plzzzz!!!

2012/06/20 15:26:00

Gość: Meg, *.cnet2.gawex.pl

Dobrze wiedzieć, że nie jestem sama :) Przyznaję, że większość tych programów widziałam choć raz. Zwykle oglądam je gdy w telewizji totalnie nie ma nic i nawet Discovery mnie zawodzi.
Do listy Zwierza dorzucę jeszcze "Jak się nie ubierać", "Słodki biznes", "Rodzinę 2+8" i "Wielki świat małych ludzi"

2012/06/20 14:58:35

milennn

@wazon, chodzi ci zapewne o "Ugotowanych", o których zwierz napisała :)
Ci ludzie krytykują, bo im mniej punktów dadzą, tym większa szansa na ich wygraną :)

2012/06/20 14:56:35

Gość: wazon, *.dynamic.chello.pl

U nas szedl taki program, na ktory czesto wpadalam, bo był przed czyms do ogladania- ludzie jedli u wzajemnie kogoś np obiad, a potem wybieralo sie ten najlespszy.Go ście zarli, a później krtykowali-mówili, ze to niesmaczne, a tamto obrzydliwe.Pomysl, żeby jeść u kogos i to krytykowac, jest w naszej kulturze absolutnie nie do przyjęcia, ktos ten program kupił i nie pomysłal. Ale mnie to fascynowalo, no bo jak mozna ! no i oglądalam wbrew sobie.
Widzialam tez programy z konkursami na malą miss i jestem zdania, że mamusiom trzeba by wlepic w tłuste zadki ,i zastanowic sie nad odebraniem praw rodzicielskich. a za organizowanie czegos tak koszmarnego łoić skórę pasem. To jest horror. Zreszta skandalem jest większość większość konkursow dla małych dzieci, ktorym sie potem mówi, że jego rysunek był do niczego, a wygrała Jolusia.
Metamorfoza domów to jest taki gigantyczny pic na wodę, że tego nawet przypadkiem nie da sie ogladać.

2012/06/20 14:35:41

Gość: lacida, *.dynamic.chello.pl

"Dom nie do poznania" oglądałam, żeby zobaczyć dom po przemianie.
Ten program widziałam go na ZoneClub ze sprzątaniem pamiętam i rady tych pań jak czyścić; jedna była dobra, ale chyba mówiły żeby używać soku cytrynowego, a można kwasku cytrynowego, innych rad nie bardzo pamiętam.
Jest jeszcze Wifeswap, polsat to emitował.

2012/06/20 13:35:43

Gość: miho, *.lublin.mm.pl

Ja jeszcze czasem oglądam "Wstydliwe choroby" na TLC :P

A "Toddlers and Tiaras" powinno być zakazane, rodzice powinni mieć w niektórych przypadkach odebrane prawa rodzicielskie,a we wszystkich mieć kuratora. To jest coś bardzo, bardzo złego.

2012/06/20 13:12:53

milennn

no taaak, rozpisałam się, a nie zalogowałam :/
to powyżej to ja pisałam, milennn :P

2012/06/20 13:02:14

Gość: , *.dynamic.chello.pl

czasami oglądam Gordona Ramsey'a, bo lubię patrzeć na ludzi, którzy umieją świetnie gotować - bo umówmy się, uczestnicy umieją gotować niesamowicie, a że gordon marudzi ciągle, to inna sprawa :)
Polskich "Ugotowanych" tez oglądam bo leci w sobotę czy w niedzielę, w porze gdy siedzę w kuchni i coś gotuję, więc akurat ładnie się składa :) I też patrzę na urządzone domy! :)
Trinny i Susannah - lubię je, bo fajne jest to, że dodają kobietom pewności siebie (nawet jeśli wszystko jest wyreżyserowane) i mówię tu zarówno o uczestniczkach jak i widzach :)
W "jak dobrze wyglądać nago "fascynuje mnie dokładnie to, co zwierza - wszystkie kobiety widzą siebie jako te najgrubsze, z najbardziej masywnymi udami, z najmniejszym biustem, itd. - gdy to oglądam zastanawiam się nad tym, jak wielką krzywdę robi się normalnym ludziom, każąc im wyglądać idealnie jak hollywodzkie gwiazdy...
Widziałam jeden odcinek "wesela cygańskiego" i - znów - zgadzam się ze zwierzem, poziom kiczowatości wszystkich dodatków i sukienek rośnie z każdą minutą odcinka...
Rozumiem że "Dom ekstremalne metamorfozy" to inaczej "Dom nie do poznania" puszczany na polsacie? Oglądałam czasami, i się cholernie wzruszałam *wstydzi się*
Natomiast gdy oglądałam "My sweet 16", to aż się wkurzałam, że świat jest tak głupi i niesprawiedliwy. Największym problemem tych dzieci był wybór tancerzy, gdy w Afryce dzieci głodują, wrrr. To nie jest wina tych nastolatków oczywiście, tylko złożoności dzisiejszego świata, ale i tak ja tego nie ogarniam...

@Pirania, o ludzie, a kto nie oglądał polskiego top model - chyba każdemu się zdarzyło :P

2012/06/20 13:01:29

Gość: Pirania, *.dynamic.chello.pl

Oficjalny coming out - oglądałam oba polskie sezony top model. I naprawdę czasem mam ochotę popatrzeć na America Next Top Model.
Mam wrażenie, że przy tym zwierz ze swoimi programami osiągnął wyżyny ambicji.

2012/06/20 12:09:49

Gość: Ponura, *.neoplus.adsl.tpnet.pl

Zupełnie nie zgadzam się, co do Trinny i Susannah, ale Zwierz to pewnie wie - ja program kocham bezgranicznie i łapię tę ideologię, która nakazuje nam włożyć jednak trochę wysiłku we własny wygląd i rzucić okiem na lustro przed wyjściem z domu.

Ale ad rem. Kiedyś oglądałam z dziką radochą taki program, chyba w oryginale się nazywało po prostu "Bridezillas" (po naszemu było chyba "Upiorna Panna Młoda"). Edycja amerykańska. Przyznam się do czegość bardzo brzydkiego teraz. Oglądałam głównie dlatego, żeby popatrzeć sobie na te upiornie grube i wredne babska (przypominam, edycja amerykańska, więc one były naprawdę upionie grube). Kwiczałam ze śmiechu, kiedy jedna pani wyskoczyła za salonu, gdzie jej robili pazury, bo na zewnątrz ustawił się facet z takim przenośnym grillem i ta pani w tych pazurach (ku rozpaczy manikiurzystki) zaczęła zajadać się ociekającym tłuszczem kawałkiem mięska :D:D:D:D Mówię Wam, błogość, błogość, błogość...

2012/06/20 11:53:10

Gość: Pająk, *.neoplus.adsl.tpnet.pl

Tez oglądam Hell's Kitchen. Właściwie obejrzałam 9 sezonów i oglądam 10.
Nic mnie tak nie odpręża, jak Ramsay krzyczący 'It's RAW'. Szkoda, że ciężar programu przesuwa się z kulinarnych zmagań, do dramatów i kłótni wewnątrz drużyn.

2012/06/20 11:18:29

Gość: Niebieska, 83.142.186.*

Ja czasami oglądałam Hells Kitchen, Extreme makover home edition również (w tedy jeszcze łudziłam sie, że zostane architektem wnętrz) no i... właściwie większość z tych programów po trochu... a z nie wymienionych to moge dodać, ze kiedyś jak miałam 40 st gorączki to przez 2 tygodnie oglądałam jakiś durny program, gdzie do zasyfionych domów przychodziły 2 babki i uczyły ludzi sprzątać, ale wcześniej robiły testy jakie bakterie żyją w ty brudzie i jakie choroby można przez to złapać... potem miałam małego bzika na punkcie sprzątania, ale szybko mi przeszło.
Był też program o kilki gejach, którzy pomagali innym faceto przygotować rewelacyjną randkę... a tegoroczne walentynki spędziłam oglądając najbardziej żenujący program na świecie, w którym pokazywali filmy z polskich wesel...

2012/06/20 11:11:54

Gość: Cat, *.e-wro.net.pl

Widzę, że nie jestem sama. Ja też kocham Top Gear, a o samochodach wiem tylko tyle, że są.

2012/06/20 10:48:21

Gość: Charlotte, *.dynamic.chello.pl

Dokładnie o tym samym zawsze myślę przy tych metamorfozach domów. Poza tym strasznie frapujące jest dla mnie zawsze to, co właściwie jest wyreżyserowane, a co prawdziwe, na ile ci ludzie tacy faktycznie są etc.

Ale co do "Hell's Kitchen" - no jednak tamci kucharze to zawodowcy (sous-chefs, personal chefs, executive chefs i tak dalej). Dla amatorów jest "MasterChef" (chociaż patrząc, jak oni tam podają jedzenie, zawsze mnie to zastanawia).

2012/06/20 10:40:55

Gość: joanna, *.neoplus.adsl.tpnet.pl

Ooo zwierzu Hells Kitchen to żaden obciach :) to klasyka. też obejrzałam dwa sezony, ale najprzyjemniejszy fragment odcinka to jak jedna drużyna wygrywa i jedzie sobie gdzieś odpoczywać, a druga ma karę i się wkurza. Pamiętam jak karą było zjedzenie surowych podrobów bodajże. A tak naprawdę najchętniej patrzyło mi się na Ramseya, który krzyczał "It's f*** raw!!!!!" i bach talerzem o podłogę :P

2012/06/20 10:32:06
Copyright © Agora SA | Ochrona prywatności | Kontakt