Jakiś czas temu odbyła się w naszym kinie premiera filmu "Jak się pozbyć cellulitu". Każdej kobiecie, która kupiła bilet, dawaliśmy próbkę kremu antycellulitowego.
Kilka dni później moja koleżanka H. powiedziała, że właśnie przez ten tytuł zauważyła, że ma ten kobiecy problem. Kupiła więc jakiś krem mówiąc, że ma niedługo randkę rozbieraną. Zobowiązała się do codziennego wmasowywania kremu.
Po kilku dniach postanowiłam zapytać, jak tam kuracja:
- Jak tam cellulit? - JA
- A dziękuję. Trzyma się dobrze. - H.
:)
niedziela, 27 lutego 2011, prawie_feministka