Szapocznikow mnie wzrusza niezmiennie. Pobudza wyobraźnię. I kolejny przykład tego jak docenia się wybitnego artystę. Długo po jego śmierci.
"Lampy - usta" abażury Aliny Szapocznikow,ok. 1966 r. Fot. Charles de Borggraef
poniedziałek, 24 października 2011, katesandra