- Ach,
więc to tak! Więc wy jesteście tym stróżem, a może jednym
ze sprawców tego mdłego i tłustego, co się roznosi wraz z
wilgotnym wiatrem. Więc to wy wydobywacie spod ziemi, kwitnącej i
pełnej stworzeń wszelakich, jej ropę, mówiąc po prostu:
wydobywamy z ziemi ropę... A czy wy wiecie, że za taką
zbrodnię przyjdzię się zapłacić, że aż zrobi się wam słodko?!
Boć przecież jasne jest, że co jest ropą, musiało byc krwią! I
tylko nie wiadomo, kiedy krew stała się ropą, jak też nie
wiadomo, jaka krew posiada ziemia. Może więc być nawet i tak, że
to, co nazywacie ropą, jest tłustą i ciemną krwią ziemi,
tej ziemi, która nas karmi i utula do snu, darząc zwierzem
wszelakim i ptactwem, o kwili w krzakach, a również górami,
lasami i rzekami, co sa wieczne, choć zmieniają się w każdej
chwili!
czwartek, 13 kwietnia 2006, belakiss