Jedną mam prośbę, może ostatnią
pierwszą od wielu lat,
daj mi tę jedną niedzielę,
ostatnia niedzielę,
a potem niech wali się świat.
To fragment tekstu utworu To ostatnia niedziela, tanga z 1935 roku, znanego z wykonania Mieczysława Fogga (nb. bardzo ciekawa płyta ostatnio się ukazała w z jego piosenkami w wykonaniu młodszych o kilka dekad artystów Cafe Fogg ).
Tango smutne, dołujące stąd nazwane również tangiem samobójców. Ja jednak wpisałem tu tekst trochę przewrotnie ale o tym poniżej. A czemu w ogóle ten tekst o tym ...jutro: )
Troszkę się zaległości zrobiło ale nie samym blogiem człowiek żyje. Zresztą nie wypisywałem odezwy żadnej jak inni koledzy blogowicze co poniektórzy o tym ile to wpisów tygodniowo minimalnie musi się tu ukazać. Musi to na Rusi. Tu tylko może.
Przy okazji, niebawem porobię kategorie wpisów, ciągle jestem jeszcze nowy w te klocki, dlatego mój blog wygląda na razie mało profesjonalnie.
Ale uczę się, dam rade.
Secudno, przy okazji, lekko modyfikuje od tej pory tematykę bloga, dojdą nowe działy więc kalendarium nie będzie codzienne ale chyba cotygodniowe (sam jeszcze nie wiem).
I pojawiać się to będzie w niedziele (stąd właśnie tekst o niedzieli na wstępie). W zamian pojawia się inne cykliczne wpisy, jakie? Ano na przykład: Sam na sam z fortepianem czyli o artystach grających na pianinie/fortepianie takich najbardziej lubię : ). Pomysłów jednak mam znacznie więcej.
Za kilkanaście dni powinno być już kilka namacalnych (naczytalnych?) przykładów.
Aha, z bieżących spraw, bardzo ciekawy byłem audycji fTOP5 w Trójce (debiutowała w niedziele po 19:00.
No i cóż, pomysł fajny, lubię takie detektywistyczne podchody i rozkładanie muzyki, dźwięków na czynniki pierwsze. Panowie prowadzący (było ich dwóch w tym jeden o dość ciekawym ujmę to eufemistycznie - jak na audycje radiową głosie) szukają podobieństw, inspiracji a nawet wprost plagiatów utworów. Na pierwszy ogień poszły Wilki, którzy jak się okazało czerpią całymi garściami, a może lepiej powiedzieć wiadrami, z innych. Kogóż tu nie było, Depeche Mode, Sister of Mercy i wielu innych. Co najlepsze jak Kuba Bogu... bo z Wilkich zżynają już młodsi i tak zespół PIN (znany głównie ze swojego wokalisty i jego gościnnego występu na płycie Sary Brightman) inspiruje się bardzo w swoim utworze "Niekochanie" właśnie przebojem W ilków "Niech mówi serce".
Co można powiedzieć: ano chyba zacytować znane powiedzenie: niósł wilk razy kilka ponieśli i ...Wilki. : )
A audycja, taka sobie, (panowie chcą zbyt dużo wytropić i czasem te tropy wydają się pomylone a podobieństwa mocno naciągane) ale na pewno inspirująca bo oto sam czegoś poszukałem i...
zapraszam do tanga El Sol Sueno . Wydaje się wam znajome? : )
poniedziałek, 06 października 2008, kondzielnik