Pamiętam, jak dawno temu, będąc we Francji, popijając tanie wino z supermarketu, poznałem nad ranem grupkę miejscowych Francuzów zajadających się świeżymi małżami. Popijali je lepszym winem niż ja i nie mówili ni słowa po angielsku. Ja z kolei "ani be, ani me" po francusku - nie przeszkadzało nam to jednak zaprzyjaźnić się. Posiedzieliśmy kilka dobrych godzin porozumiewając się na migi i zajadając (Francuzi stawiali) świeże małże. Wtedy to pierwszy raz spróbowałem tych owoców morza. Kilka lat później świeże małże pojawiły się za astronomiczną cenę w kilku restauracjach. A teraz doczekaliśmy pięknych czasów, że można je dostać za 'przyzwoitą' cenę w wielu supermarketach. Własnoręcznie zrobione żywe małże mogą być fajnym pomysłem na romantyczną kolację na zbliżający się dzień zakochanych , mogą być także świetnym dodatkiem do pizzy z owocami morza (9 lutego obchodzimy Dzień Pizzy) ...
Gdzie kupić żywe małże?
Żywe/świeże małże bez problemu powinniście dostać w Auchan. Ja ostatnio widziałem i kupiłem je w "Piotrze i Pawle" za 20zł za kilo (były akurat w promocji, normalnie kosztują tam podobno ponad 30zł za kilogram). Kupuje się je w foliowym, hermetycznym pudełku. Z tego co się orientuje, w Polsce można kupić francuskie i holenderskie małże.
Świeże małże przepis.
Najprostszy ale jeden z najlepszych moim zdaniem przepisów (w przypadku tych owoców morza, prostota jest jak najbardziej wskazana) jest następujący.
Składniki:
- 1-2kg małż (tak naprawdę ta małża nazywa się 'omułek jadalny')
- 3-5 ząbków czosnku
- ostra papryczka chili - najlepsza świeża.
- 3/4 szklanki białego wina
- garść posiekanej pietruszki
- cytryna pokrojona w ósemki
- świeżo zmielony pieprz
- łyżka oliwy
Małże wyjmujemy z pudełka i dokładnie płuczemy pod strumienim bieżącej wody. Wyrzucamy otwarte!!! - te otwarte są nieżywe i lepiej ich nie jeść. (te kupowane w pudełkach są chyba przebrane bo nie zdażyło mi się trafić na otwartą). Do dużego garnka wlewamy oliwę, posiekany czosnek i papryczkę. Gdy się oliwa zagrzeje, wrzucamy do garnka małże, dolewamy wino, garnek przykrywamy pokrywką. Gotujemy pod przykryciem aż nam się nasze muszelki pootwierają. I gotowe.
Podajemy posypane pieprzem, pietruszką, z cytryną i bagietką. Uwaga, tym razem, wyrzucamy te nie otwarte (jeśli się w gorącym nie otworzyły, to znaczy że były martwe)
Jak jeść małże
Małże jemy palcami (dobrze jest podać biesiadnikom ręcznik papierowy do wytarcia rąk). Mięso można wydłubywać z muszli palcami lub posługując się kawałkiem skorupki. Przed wydłubaniem skrapiamy cytryną i ew. posypujemy odrobiną pieprzu. Polecam maczanie bagietki w sosie - jest wyborny.
Smacznego!
poniedziałek, 02 lutego 2009, korek1000