Gazeta.pl Forum Randki Gry Online Poczta
Autor:
Zapamiętaj Jeżeli się nie zalogujesz, przy twoim komentarzu pokaże się numer IP. | Załóż konto
Treść:
Formatowanie: [b] pogrubienie [/b], [i] kursywa [/i], [u] podkreślenie [/u], link: URL lub [a="URL"]tekst[/a]

Powiadamiaj mnie e-mailem o nowych:

Po skomentowaniu wracaj na stronę blogu

fiona_apple

@ aga707memnon Ja też Cię ściskam. Dobrze pamiętam, jak czułam się zupełnie bezradna wobec problemów moich dzieci. Jeżeli mogę coś radzić, zasugerowałabym przyjrzenie się diecie chłopców. I nie tylko pod kątem eliminacji najbardziej powszechnych alergenów pokarmowych, ale wyczyszczenie z żywienia wszelkiego rodzaju konserwantów, barwników, polepszaczy, E-ileśtam. Bardzo polecam książkę Zamień chemię na jedzenie: bonito.pl/k-1563331-zamien-chemie-na-jedzenie, która opisuje proces czyszczenia diety rodziny, w której dzieci właśnie ciągle chorowały. Ja z racji alergii Borysa muszę wręcz maniakalnie zwracać uwagę na to, co on je, ale dieta zmieniona przez te ograniczenia pomaga też Filipowi. Od momentu, na którym skończyłam tę notkę, zmieniliśmy nawyki żywieniowe całej rodziny i Filipowski ewidentnie choruje mniej. Owszem, zażywa leki, ale w coraz mniejszych dawkach ( w tej chwili przygotowujemy się do całkowitego ich odstawienia) i jestem przekonana, że jedzenie również ma wpływ na to, jak się czuje. Zresztą chcę o tym jeszcze napisać. Pozostańmy w kontakcie, OK? Ściskam.

2015/08/26 16:21:39

aga707memnon

Fiona, ściskam Cię, co prawda wirtualnie, ale jak matka matkę. Matka dwóch małych chłopców, która właśnie zaczyna szukać przyczyn ciągłych i nawracających infekcji, na razie u Starszego. Boję się tego co nas czeka... I tym mocniej trzymam kciuki za Was. Pozdrawiam!

2015/08/25 07:19:51

fiona_apple

@ whywomen - Dzięki. Każdy głos wsparcia to cegiełka na naszej drodze do wyzdrowienia.

2015/08/22 00:52:14

fiona_apple

@ lylowa - Nadzieją się żywię każdego dnia. Fakt jest faktem, że Filip jest wciąż na lekach, ale minimalne dawki już i będziemy powoli odstawiać. Tak ja Ty, nie do końca wierzę w klasyczną postać astmy, bo napady były jedynie przyinfekcyjne. Duszności nie było od roku, ostatni sezon przeszliśmy samymi katarkami, nic poważniejszego. Ale dziś jestem kuta na cztery nogi, mam doktorat honoris causa z pulmonologii i alergologii. ;) I widzę, że jest szansa, że to podejrzenie astmy pozostanie podejrzeniem. Tego się trzymam.

2015/08/22 00:47:35

whywomen

Życzę cierpliwości i mocno trzymam kciuki by synowie sobie poradzili jak córka Lylowa'ej z poprzedniego komentarza.

Dzięki, że się podzieliłaś doświadczeniem.

Pozdrawiam WW

2015/08/14 15:22:06

lylowa

fiona, te pluca filipa to mi od razu przypominaja dziecinstwo maliny. inne dzieci kaslaly tydzien i byly zdrowe a ta lekki katar a nastepnego dnia lekkie zapalenie pluc - zadnych stanow posrednich. jako 6 latka miala za soba trzy zapalenia pluc i badanie na mukowiscydoze. polska lekarka pod monachium namowila nas na przezycie zapalenia pluc bez lekarstw a potem kazala wyjechac nad polskie morze. malina spocona biegala po polskiej plazy i moczyla sie w szarobrunatnym zimnym baltyku a ja dwa tygodnie umieralam ze strachu - a tu? nic. jako 7latka poszla do szkoly i... skonczyla podstawowke ze specjalna nagroda za... nie opuszczenie ANI jednego dnia.

pisze ci to zebys miala w sobie nadzieje, ze ci sie filip zahartuje na przyszlosc przez te wszystkie przeziebienia. zycze wam wszystkiego najlepszego. my w astme nie uwierzylismy i mielismy racje. trzymajcie sie!!!

2015/08/13 11:19:22

fiona_apple

@ mamaroberta - Dzięki! :*

2015/08/11 22:06:41

Gość: mamaroberta, *.anfa.net.pl

Oj to się u dzieje, a ja narzekałam na choroby moich dzieci, a tu się okazuje, że to wszystko co było u nas to pikuś :) Pozdrawiam i życzę zdrowia!

2015/08/07 22:21:36

fiona_apple

@ przy-okazji - Kupujemy margarynę Alsan: www.misiontek.pl/margaryna-bio-250g.html Wg informacji producenta tłuszcze i oleje wykorzystane do produkcji margaryny nie są chemicznie utwardzane. Produkt poleciła mi Kasia Jankowska z bloga "Mama alergika gotuje".

2015/08/06 23:53:37

przy-okazji

A jakiej margaryny wegańskiej używasz? Margaryny zwykle nie nadają się dla dzieci (dla dorosłych też utwardzone oleje roślinne nie są zdrowe)

2015/08/06 21:10:03

fiona_apple

@ przy-okazji - A droźdżówki robię z tego przepisu:
www.mojewypieki.com/post/slodkie-drozdzowki-z-dzemem
używając mleka migdałowego domowej roboty i margaryny wegańskiej. Są pyszne. :)

2015/08/04 18:53:15

fiona_apple

@ przy-okazji - Niewesoły bywa ten klub, ale w kupie raźniej. :) Z tą Działdowską to mnie nawet nie zdziwiłaś. Doświadczenia szpitalne rzadko są konsekwentne, nawet jeżeli dziećmi zajmuje się ten sam sztab specjalistów. Nam pomogli, więc złego słowa nie powiem, a u Was historia niestety odwrotna. Udało Ci się znaleźć sensowanego lekarza albo innego magika gdzie indziej?

Filippo jest przetestowany na alergie pokarmowe i obserwowany bacznie w tym kierunku przeze mnie - dziś czuję się owiele bardziej kompetentna w temacie. Jak byk wychodzi mi, że nadreaktywność oskrzeli jest przyinfekcyjna. Problemy oskrzelowe Młodego (poza jednym epizodem) pojawiają się tylko w okresie przeziębieniowym (listopad-marzec), zawsze zaczyna się od katarku. Zaczynało się, bo ostatni sezon przeszliśmy bez obturacji - taka zajawka kolejnych wpisów. Ale zdiagnozować definitywny koniec takiej choroby jest trudno, więc w sumie żyjemy w ciągłej gotowości bojowej.

2015/08/04 18:49:20

przy-okazji

Witaj w klubie :), ja nadal nie znoszę wegańskich drożdżówek i mam wrażenie, że moje dziecko bez przerwy je owsiankę na wodzie. O Działdowskiej mam całkiem odmienną opinię, bo rozłożyli ręce i wpisali "astma o podłożu genetycznym" zamiast szukać co tak dramatycznie uczula, że dziecko charczy zamiast oddychać. Nawiasem mówiąc uczulenia pokarmowe też mogą dawać objawy astmatyczne, więc przyjrzyj się diecie egzemplarza z zapaleniami oskrzeli ;).

2015/08/02 13:03:35

fiona_apple

@ alexxela78 - Krowa i kura odpada, na poczatku została świnka i kaczka (plus królik i jagnięcina, ale te jemy w minialnych ilościach). Po jakichmś pół roku włączyliśmy indyka i było spoko, więc został. Dziś skóra Borysa wygląda raz lepiej, raz gorzej, ale nigdy nie jest tak źle, jak w okresie błędnego diagnozowania.

2015/07/30 14:49:32

alexxela78

Oh ale ciesze sie, ze juz sa zdiagnozowani i szansa ze moze Filip wyrosnie. Czy na mieso Borys tez uczulony? Dobrze ze mieszkacie w duzym miescie i masz dostep do tylu roznych zamiennikow, teraz naprawde jest latwiej, ale co nerwow przeszliscie to wspolczuje. A jak teraz skora Borysa wyglada?

2015/07/30 13:49:36
Copyright © Agora SA | Ochrona prywatności | Kontakt