Białoruska opozycyjna organizacja młodzieżowa Młody Front domaga się likwidacji ministerstwa edukacji. Przed gmachem Ministerstwa Edukacji w centrum Mińska członkowie organizacji rozwinęli transparent z napisem "Szkoła dla wszystkich".
Pikietę zorganizowano na znak protestu przeciwko wyrzuceniu ze szkoły w Soligorsku jednego z działaczy Młodego Frontu. Iwan Sziło został skreślony z listy uczniów na dzień przed ostatnim egzaminem. Rada szkoły zarzuciła uczniowi "aktywną działalność obywatelską". Dyrektor na znak protestu złożył rezygnację ze stanowiska, a jego zastępcę zwolniono za "złą pracę".
W petycji przekazanej urzędnikom resortu młodzi ludzie domagają się samorozwiązania Ministerstwa. Ich zdaniem, stosowanie represji wobec uczniów za ich polityczne przekonania dyskredytuje pracowników resortu. Tego typu represje wobec uczniów stosowane były na Białorusi sporadycznie. W ciągu ostatnich miesięcy nie odnotowano takich przypadków. Częściej z powodów politycznych usuwano studentów uczelni wyższych. Przeciwko takim praktykom protestuje białoruska opozycja.
Onet.pl
czwartek, 12 czerwca 2008, 40dni