i niewiele z niego wynika poza jeszcze większym zmęczeniem oraz chaosem w prywatnych i zawodowych sprawach. To znaczy nie jest źle - robię coś fajnego, mam z tego satysfakcję, czasami czuję się doceniony - ale gubię coraz więcej istotnych (a może tylko pozornie istotnych?) rzeczy. Kolejny raz trzeba sie pozbierać...
Na razie podsumowałem ważniejsze prace z ostatnich miesięcy - http://wojd.eu.org i zabieram się za kolejne projekty.
O polityce nie chce mi się nawet pisać. To, co się dzieje... No właśnie - nie chce mi się o tym pisać. Ani o życiu. Ale może znajde znowu jakiś miły temat :)
wtorek, 20 lutego 2007, wojd