Nie potrafie sie odnaleźć w Polsce. Irytuje mnie polski styl zycia.
Nie potrafie sie odnaleźć w Polsce. Irytuje mnie polski styl zycia.
Mysle sobie, o znajomych ktorzy kiedys tak podobni do mnie, nie maja teraz ze mna nic wspolnego. Jakim cudem? Czy to ja widzimy swiat, naprawde moze sie az tak zmienic? Czy mozna sie stac tym, z kogo zawsze sie smialo?
1. M -> zapraszam na urodziny, najpierw chilloutowe beforeparty w malej knajpie, wlasciwe party w najwiekszym clubie w 3miescie, wreczenie kluczykow do mojego nowego wozu (od ukochanego misia <3 ), chilloutowe afterparty u mnie w nowym mieszkanku! Beda dziewczyny z Top Model!
No i co, gdzie jest M z ktora stopem zwiedzilam polowe polski, z ktora smialam sie z chilloutowego ... wszystkiego?
2. K -> ozenilam sie po 4 miesiacach znajomosci, po roku jestem w ciazy, pracuje w biurze za gowniane pieniadze, gotuje obiady, jestem taka... szczesliwa?
I gdzie jest K, z ktora planowalam zalozenie najwiekszej w Polsce firmy ? Gdzie jest K z ktora do switu spacerowalam nad morzem?
3. D -> ostatnio zdobylem tytul pracownika roku w ING Bank, w Warszawie. Chodze na silownie z Szycem.
Kiedys siedziales u mnie na ogrodzie, w skrzyni.. przebrany za elfa ;)
Tak, wiem. Oni wszyscy dorosli, prowadza dojrzale i odpowiedzialne zycie, spelniaja sie zawodowo. Tylko ja utknelam w swiecie bajek i tlumaczen. Bo kocham tlumaczyc ;)
czwartek, 03 lutego 2011, paniena.z.okiena