Choruje na z³ego ch³opca(tego od trzeciej randki).
I mój stan siê pog³êbia...
Ale to dobry ch³opiec choruje na mnie...
I jego stan tez siê pog³êbia.
I zdrowy rozs±dek opowiada siê za dobrym ch³opcem, ale dobry ch³opiec nie powoduje uroczego ¶cisku w do³ku, ani odwzajemnionego b³ysku w oku...
Choæ powoduje u¶miech, lekki, przyjacielski u¶miech.
Z³y ch³opiec to niepewno¶æ, chwila s³abo¶ci, która s³odko rozp³ywa siê po ca³ym ciele, przechodz±c w rozkoszn± drgawkê, gor±cy ¶lad poca³unku na wargach, sam sex...
Qrwa.
Daj ¿yæ macicy Zdrowy Rozs±dku...
poniedzia³ek, 21 listopada 2011, dezerterka_uczuciowa