Policjanci z Kardze (chiń. Ganzi) zastrzelili Tybetańczyka, któremu wcześniej ukradli ładunek drewna. Według zastrzegającego anonimowość mieszkańca regionu do zabójstwa doszło w połowie października. Sangje, kierowca ciężarówki, został zabity w miejscowości Sato, na granicy okręgów Kardze i Njarong (chiń. Xinlong).
Policjanci zatrzymali samochód w którym byli jeszcze bratanek Sangje i jego żona skonfiskowali przewożone drewno i przewieźli troje Tybetańczyków na komisariat w Kardze. Funkcjonariusze zaczęli bić Sangje, jego bratanek krzyczał, żeby przestali, a potem usłyszał trzy strzały i zobaczył leżącego na podłodze stryja. Natychmiast zadzwonił do krewnych, którzy zabrali Sangje do szpitala, gdzie stwierdzono zgon.
W pewnym momencie Tybetańczycy uwięzili dwóch urzędników oraz policjantów, których podejrzewali o oddanie strzałów, grożąc, że ich zabiją, jeśli Sangje umrze. Uwolnili ich dopiero po interwencji mnicha, który należy do rodziny, mówi lokalne źródło. Tybetańczykom zaproponowano odszkodowanie w wysokości 55 czy 59 tysięcy yuanów (23,3-25 tys. PLN), ponieważ zapowiedzieli, że wystawią zwłoki na widok publiczny, jeśli winny (lub winni) nie zostaną aresztowani.
Zostawił żonę, Sonam Lhaco, i córkę. Mieszkają w miejscowości Lopa, w Kardze, informują tybetańskie źródła. Nie znamy szczegółów twierdzi funkcjonariusz policji z Kardze ale ten człowiek został zastrzelony, ponieważ był pijany i zaatakował policjantów. Jak się o tym dowiedzieliście? Gdyby nie popełnił przestępstwa, nikt by do niego nie strzelał, to z kolei wersja oficera policji z pobliskiego Darcedo (chiń. Kangding).
Policjanci, którzy zastrzelili Sangje, zostali przeniesieni do stolicy prefektury, mówi inny Tybetańczyk z Kardze. Nie wiadomo, czy policja prowadzi dochodzenie wewnętrzne.
W Njarongu jest pod dostatkiem drewna, ale brakuje ziarna. Zbierają tam drewno na opał i materiały budowlane, a potem wymieniają na ziarno w okręgu Kardze tłumaczy Tybetańczyk mieszkający w Pekinie. W ten sposób zarabiał na życie Sangje.
Źródło: Radio Wolna Azja (RFA)
czwartek, 05 listopada 2009, adam.koziel