Kobieta to jest taka dziwna stwora, która zmienn± jest. Co w praktyce oznacza, ¿e czasem znienacka zechce sobie zmieniæ aparycjê. Miêdzy innymi, ale reszt± (diet±, samochodem, zawodem, gustem, mê¿em czy adresem) chwilowo siê nie zajmujemy. A to ostrzy¿e taka uw³osienie g³owowe w nieprzewidziany sposób, a to nogi odkryje po szyjê a dekolt po pêpek, a to wrêcz przeciwnie, zakuta siê w sari albo inny habit, obwiesiwszy bi¿uteri± pseudoartystyczn± i szalem w³asnego wyrobu. Porzuæcie wszelk± nadziejê, wy, którzy siê przyzwyczaili¶cie.
Do zmian osi±galnych stosunkowo ³atwo nale¿y kolor wspomnianego uw³osienia g³owowego. W tym celu idzie siê albo do fryzjera, albo do sklepu po farbê.
I tu siê zaczyna robiæ weso³o.
Z farb± na dwoje babka wró¿y³a: kolor wyjdzie, albo nie wyjdzie.
Moja zawsze piêkna i m³oda siostra we wczesnych latach osiemdziesi±tych zapragnê³a uzyskaæ na g³owie jaki¶ tam odcieñ, nie pamiêtam jaki, a o tej porze na pewno nie zadzwoniê z pytaniem. Farbê naby³a i na tym sukcesy siê skoñczy³y. Uzyska³a fryz w kolorze banana. Z rozpaczy chodzi³a potem w ¿ó³tych ciuchach pod kolor. (Nieeeee, nie zer¿nê³am tego z Chmielewskiej, doskonale to pamiêtam i dzia³o siê to znacznie wcze¶niej ni¿ "Autobiografia" wysz³a.)
Jej kole¿anka w tym samym okresie z braku kosmetyków wykona³a p³ukankê z... atramentu. Za³o¿y³a romantyczn± bia³± bluzkê i powêdrowa³a na randkê. Po czym oczywi¶cie spad³ deszcz. Reszta jest milczeniem.
Jedna kole¿anka, chc±c uzyskaæ kasztan, otrzyma³a dzik± pomarañczê.
Druga kole¿anka, miast popielatego blondu, mia³a szaraw± zgrozê.
Trzecia kole¿anka zapragnê³a rozja¶niæ w³osy. Uzyska³a przera¿aj±co jadowitego kurczaka wielkanocnego i w panice wysy³a³a ciotkê po jak±¶ farbê, ¿eby móc wyj¶æ do ludzi.
Ja sama ufarbowa³am sobie czubek g³owy na kolor w¶ciek³ego pomidora, poniewa¿ jaka¶ zaraza pomiesza³a tubki. Na opakowaniu by³ inny numer ni¿ na zawarto¶ci, co stwierdzi³am z przera¿eniem, obserwuj±c wykwit dzikiej czerwieni powy¿ej czo³a. Mêczyzna litosiernie stwierdzi³, ¿e mo¿e i trochê dziwnie, ale mu siê podoba i ¿ebym zostawi³a, a ju¿ by³am gotowa popylaæ w chustce do sklepu.
Kole¿anka od kurczêcia osi±gnê³a tak¿e kolor gnij±cych wodorostów. Wreszcie powierzy³a siê w rêce fryzjera, przefarbowa³a normalniej i opitoli³a na krótko, bardzo twarzowo zreszt±.
Moja zawsze piêkna i m³oda siostra z karminu wykonanego przez fryzjera po kilku myciach uzyska³a spran± wiewiórê.
Farbowanie to jest co¶, co lepiej robiæ w towarzystwie, poniewa¿ nie mamy oczu na wysiêgnikach. I tak:
Kto¶, nie powiem kto, ¿eby kopa nie oberwaæ, pojecha³ do pracy z czarn± pian± w uchu.
Ja wyprodukowa³am sobie nadprogramowy pieprzyk, jednocze¶nie usi³uj±c twardo zmyæ z ucha prawdziwy. Poza tym uda³o mi siê przedziurawiæ rêkawiczkê i zostaæ z bardzo ciemnym burosinym paznokciem lewej rêki, dziêki czemu przez nastêpne dwa tygodnie mia³am elegancki manicure, ¿eby nie wygl±daæ jak ofiara m³otka.
Kole¿anka ze studiów pojawi³a siê kiedy¶ na zajêciach z kaskiem ufarbowanej skóry. Bardzo dok³adnie by³o widaæ, gdzie nak³ada³a farbê, skóra na g³owie z³apa³a mahoniowy kolorek idealnie.
Ja sama posz³am na wyk³ad z chust± na g³owie, ¿eby nie raziæ spo³eczeñstwa widokiem tragicznie sinych uszu.
O pomalowanych ³okciach i szyjach nawet nie wspomnê.
Szczytem osi±gniêæ w tej dziedzinie jest Psiapsió³ka, która pofarbowa³a sobie facjatê. Z farb± mia³a do czynienia pierwszy raz w ¿yciu i nie przewidzia³a, ¿e cholerstwo oprócz w³osów ³apie tak¿e skórê. Na³o¿y³a niefrasobliwie kosmetyk, po czym zadzwoni³a do mnie w panice z pytaniem, jak siê zmywa farbê z twarzy. Og³uszona odpowiedzia³am, ¿e niestety nijak (swego czasu wypróbowa³y¶my z zawsze piêkn± i m³od± siostr± myd³o, szampon, od¿ywkê, t³usty krem, spirytus, wodê utlenion±, sok z cytryny, zmywacz do paznokci, benzynê ekstrakcyjn± i rozpuszczalnik). Psiapsió³a niezra¿ona powêdrowa³a na koncert z tatua¿em z burych zacieków, jako jednostka aspo³eczna cudz± opiniê maj±c gdzie¶.
Wie kto¶, jak w razie czego zmyæ tê cholern± farbê? Je¶li tak, to niech da znaæ. Co prawda przy pierwszym farbowaniu uda³o mi siê pomalowaæ w czerwone wzorki wannê, piecyk gazowy oraz pod³ogê, a przy ostatnim zrobi³am tylko niewielkiego kleksa na umywalce, wiêc ku lepszemu idzie. Oczy jednak¿e uparcie mam tylko z przodu, a drogi wy³a¿±cej z buteleczki farby do w³osów s± podstêpne i niezbadane.
Kto¶ tam br±cha, ¿e lepiej w ogóle nie farbowaæ, naturalno¶æ i te sprawy niech ¿yj±? A co mnie to? Ja te¿ jestem aspo³eczna.
sobota, 07 maja 2011, a.tupecik