Ostatnio zaczytałam się w blogu Hani:
http://hania.blog.pl/
Hania nie tylko jest mi bliska z powodu lokalizacji. Z Hanią chciałabym iść na wódkę. Czytam sobie czytam jak Hania i jej ekipa dobrze się bawili w 2002r. drąc ryja na żołnierską nutę i od razu widzę nas, takoż drących ryja na ostatniej pożaglowej imprezie.
"Miła" jest żelaznym punktem programu. Bez "Miłej" nie ma udanej biby.
Chciałabym, żeby ktoś wreszcie zinterpretował mi te "dojrzałe dwie czereśnie". Ekipa jest podzielona. Część zapewne romantyczniej niż rozważniej twierdzi, że rzecz się dzieje wczesnym latem, stąd te czereśnie, do mnie natomiast bardzo przemawia nabite parabellum, a stąd już bardzo blisko do dojrzałych dwóch czereśni...
Naughty girl.
środa, 30 listopada 2011, kategra