Gazeta.pl Forum Randki Gry Online Poczta
Autor:
Zapamiętaj Jeżeli się nie zalogujesz, przy twoim komentarzu pokaże się numer IP. | Załóż konto
Treść:
Formatowanie: [b] pogrubienie [/b], [i] kursywa [/i], [u] podkreślenie [/u], link: URL lub [a="URL"]tekst[/a]

Powiadamiaj mnie e-mailem o nowych:

Po skomentowaniu wracaj na stronę blogu

taniatoja

demagogią nazwałam "problem apostazji", który dotyczy niewielu:)
....czy ekskomunika została rzucona w Twojej obecności?

2014/02/02 14:56:31

jol-ene

Taniu, ja napisałam o moich doświadczeniach, to nie demagogia. Zgadzam się z Tobą, że wiele osób uznaje się za niewierzące, ale chrzczą dzieci, biorą śluby i posyłają dziecko na komunii. czasem to hipokryzja, a czasem społeczna presja.

2014/02/02 14:31:30

hanula1950

Kościół zawsze był i będzie państwem w państwie.
Co innego wiara w Boga, a co innego kościół jako instytucja.
Udanej niedzieli.

2014/02/02 06:29:10

taniatoja

Mnie tu przeraża coś innego. Że w duchowieństwie tkwi mentalność "chorego na władzę" o tym sama nieraz się przekonałam, ale że teraz mówi się o tym oficjalnie i przedstawia jako stanowiska Kościoła to mi się już w głowie nie mieści!
Taka niewierność fundamentom pewnie jest czymś co P. Jezusa głęboko zasmuca. Ja cały czas chodząc do K- ła muszę sobie przypominać, że nie chodzę tam dla księży, ale z powodu właśnie wiary w Boga.

2014/02/01 16:12:56

taniatoja

Wreszcie odebrałam naprawiony sprzęt; laptopik śmiga aż miło, więc mogę wziąć się za odpisywanie:)
Miss, ja po prostu staram się być obiektywna:)))
Jol- ene, pewnie, że te 90% procent to w większości nominalni katolicy, czyli kiedyś ochrzeni. Olbrzymia część z nich pewnie w ogóle nie praktykuje, część to tylko tzw. niezielni katolicy. Nie demagogizowałabym jednak problemu apostazji, bo myślę że w rzeczywistości bardzo niewielu decyduje się na taki krok.
Tradycja jednak jest tak silna, że nawet niewierzące de facto osoby często nie wyobrażają sobie, że mogłyby nie ochrzcić dziecka, a potem nie posłać go do I Komunii, no i na końcu drogi pewnie chciałyby mieć katolicki pogrzeb. Wiem co mówię, bo te sprawy przerabiałam także w swojej rodzinie.
Nie praktykująca bratowa, bez ślubu kościelnego płakała rzewnymi łzami kiedy nie chciano jej ochrzić dziecka "jak tak można odmawiać takiego sakramentu!". A ja uważam, że tutaj akurat to ona wykazała się roszczeniową postawą, bo choć nie spełnia się żadnych wymagań (przy chrzcie to rodzice maja obowiązek poprowadzić dalej dziecko na drodze wiary- składają taka obietnicę w trakcie sakramentu) uważa, że jej sie po prostu należy. To kościół jednak jest szafarzem sakramentów i tutaj jak najbardziej zasady są po jego stronie. Tymczasem większość ludzi uważa, ze Kościół jest generalnie "BE", ale jak przyjdzie co do czego, chętnie z proponowanych przezeń dóbr korzysta. Tutaj też widzę więc pewną schizofrenię.

2014/02/01 16:01:49

jol-ene

a Terlikowski boi się prawdy o liczbie katolików jak ognia!

2014/02/01 11:28:35

jol-ene

wygląda to tak, że zgłaszając akt apostazji w parafii, w której zostało się ochrzczonym, proboszcz robi kwaśną minę. przyjmuje akt, ale nigdzie tego nie odnotowuje. kościół ze swojej strony rzuca na wiernego ekskomunikę. nie wykreśla go ze swoich ksiąg. a do tej pory giodo nie miał tam wstępu, zgodnie z prawem musiał omijać w kontrolach wspólnoty i związki wyznaniowe. cały problem tkwi w tym, że osoby, które dokonały apostazji, nadal były i są wliczane do statystyk, bo są katolikami tylko "przeklętymi" i mimo zwiększającej się liczby "innowierców" wciąż mamy 90 koma ileś tam katolików w Polsce.

2014/02/01 11:28:04

missjonash

Obawiam się, że gdybym zechciała dokonać apostazji to nikt by mi na to nie pozwolił, bo to ingerencja w wewnętrzne sprawy kościoła (sic!). Zaimponowałaś mi zdrowym osądem sytuacji. Mądra z Ciebie kobieta Taniu :D Miłego wieczoru :D

2014/01/31 23:15:37
Copyright © Agora SA | Ochrona prywatności | Kontakt