Czemu wierzymy, mamy nadzieję, kochamy?
Wszytsko się sypie...
Może nie widać tego...
Źle mi z tym wszytskim....
Kurwa mam dosć tego wszytskiego, czemu to nie może być prostsze?
Rezygnacja z kogoś żeby nie pouczuć bólu jeśli coś zajdzie za daleko i przepadnie potem...
Stracę kogoś kogo ledwo znam...
Chyba stracę kogoś bliskiego, prawie jak rodzine...
Czemu obrałem taką ścieżekę...
Chciałbym się wypłakać...
wtorek, 11 września 2007, tamten07