Ze sklepu fotograficznego wciąż wieści niet.
Tu siąpawa, w Miami gorąco.
Wspominam wyprawę do Everglades - tamtejsze bagna, cyprysy i buszujące wśród nich aligatory.
W ten sposób szara gadzina żegna się z Florydą.
gdzieś w Everglades...
zapomniana stacja benzynowa
jak czarownice bagienne
cyprysy
gadzina prawdziwa
nic, tylko głaskać
rodzinna sjesta
i jak ich nie kochać...?
skóra bura
nie przedstawił się, niestety
całkiem spora część ibisa
zaprawdę słoneczny to był stan
środa, 12 sierpnia 2009, szara_gadzina