Gazeta.pl Forum Randki Gry Online Poczta
Komentujesz wpis:

Król Kamil Pierwszy

Autor:
Zapamiętaj Aby dodać komentarz na tym blogu, musisz się zalogować. | Załóż konto
Treść:
Formatowanie: [b] pogrubienie [/b], [i] kursywa [/i], [u] podkreślenie [/u], link: URL lub [a="URL"]tekst[/a]

Powiadamiaj mnie e-mailem o nowych:

Po skomentowaniu wracaj na stronę blogu

abtarasew

Przynajmniej w jednym jesteśmy dobrzy...

2014/04/14 16:14:45

b.doniaa

Stoch na zawsze zapisał się w historii polskiego sportu! Nikt mu już tego nie zabierze. Jestem ciekawy czy Małysz w głębi serca trochę mu zazdrości.

2014/04/10 11:02:06

blazejt6

Jeden i drugi to fenomeny!

2014/04/03 09:41:31

wielmozny.pan.przecinek

@pierdykta
konteksty, to mogą być w poezji, tutaj ma być konkret. jak nie umiesz konkretami się posługiwać, to się nie dziw, że zawsze dostajesz w cymbał.

powiedziałem jakie są główne kryteria wyboru COTY.
nie ma żadnej generalnej zasady, przyczyny mogą być różne, i opisałem 3 główne z nich.

człowieku, popatrz na tabelę, 3 Real ma 20 pts przewagi nad 5 Sevillą. między nimi jest Bilbao, ale pewnie też na koniec sezonu będzie mieć 20 pts straty do najsłabszego z trójki ATletico-Barca-Real. to są róznice ogromne.

każdy trzeźwy i przytomny człowiek zdaje sobie sprawę z tego, że w pojedynczym meczu ogórek może zaskoczyć potentata. zwłaszcza jesli potentat sam gra słabo. każdy przytomny i trzeźwy człowiek wie, że jeśli Barca albo Real tracą punkty, to w 9 na 10 takich przypadków tracą je z własnej winy. tak to działa.

nie mówiłem o "meczu", a o 61 pts LeBrona. a pełną kompliację tych 61 pts można znaleźć w 764833939 miejsc w sieci. jak widać, od początku nie miałeś pojęcia o czym mowa, mimo że zwracałem się do ciebie z taką jasnym przekazem, jakbym mówił do upośledzonego dziecka. jak widać, upośledzone dziecko to przy tobie okaz intelektualnej sprawności.

Bird mógł przejmować Jordana na jakimś switchu, ale nigdy nie był obrońcą wystawianym świadomie i celowo na Jordana. a wiem to, bo oglądałem pełne mecze z tamtego okresu. ty widziałeś najwyżej jakieś pojedyncze akcje, kiedy po rotacji Bird został z Jordanem, i na tej podstawie pierd... jak potłuczony polski imigrant z niepełnym podstawowym.

podsumujmy, bo nudzisz : ch..j, a nie "topowy obrońca".

tak , Blake Griffin zawsze ma kontuzję, kiedy grają versus Memphis :] Rok temu miał kontuzje, dwa lata temu miał kontuzję, w tym roku też będzie miał, jeśli na nich trafią.

"przepaść" owszem, ale na korzyśc poprzedniej ligi.
iks wybitnych postaci NBA mówi to samo, co ja, nie słyszałem natomiast żadnego głosu, który świadczyłby na rzecz obecnej ligi. symptomatyczne. ludzie którzy coś w życiu widzieli mówią zgodnie : dzisiejsza NBA jest słaba.

jasne, gdyby nawalił 63 pts "słabej obronie", to ten mecz przeszedłby do historii :] jasna sprawa.

Jordan miał 63, ale na 53 % skuteczności, "slaba obrona" nie na tym polega. a i tak najważniejszy jest sposób w jaki się zdobywa punkty - można rzucić 63, ale się nawalczyć przeciw dobrej obronie, a można zdobyć 61 na obronie przypominającej kamienne manekiny.

bez powodu nikt by się z Jamesa nie śmiał.
z innych współczesnych graczy też nikt się nie śmieje.
wygląda na to, ze LeBron to po prostu pajac jest.

ch.ja, a nie "o tym mówię".
napisałeś, baranie "trojki da sie bronic glownie w teorii".
już ku.rwa pomijam "głównie w teorii", bo to jakiś pierd.... potworek logiczny, ale nie wyszczególniłeś o JAKIE trójki chodzi. dopiero ja wymieniłem konkretny rodzaj akcji. poza tym, zawsze jest możliwa zmiana taktyki - można kryć trójkę, a puszczać drivera i ustawić wyżej wysokiego żeby zmuszał go do zatrzymania i rzutu. problem zaczyna się wtedy, jak nie ma wysokiego obrońcy, albo żadnego obrońcy który byłby w stanie imitować jego rolę. zatem, to czy się trójki z kick outów broni czy nie, zależy od strategii defensywnej i od możliwości personalnych, a zatem nie jest żadnym "głównie w teorii", ośle patentowany.



2014/03/29 11:06:49

the-truth

Jedynym idiota, ktory nie czuje kontekstu jestes ty.

Haha a na podstawie czego sa wybierani trenerzy.Na podstawie krawatow ? Widocznie ktos uznal, ze 3seed z Denver jest trudniejszy niz np.1 z Miami.

Tak jasne ogorki, ogorki pozniej im regularnie zabieraja punkty :))))

Podsumujmy bo nudzisz: ch.ja widziales a nie mecz.

Atak tym bardziej nie moze stac caly czas pod koszem matole.

"Jordana nie krył nigdy Bird" G.wno wiesz zatem o tamtej lidze.

"suchodupca Sefoloshe" :))) To jest topowy obronca w lidze, co prawda bardziej na guardow ale to nie jego wina, ze Durant sie slizga od krycia Jamesa i jest przestawiany znacznie bardziej.

"unieszkodliwienia Griffina wystarczyła dobrze grana pozycyjna defensywa rubego Zacha albo Marca Gasola" Jasne juz to pokazali kiedy Griffin byl zdrowy :))) Kiedys a dzis to jest przepasc im szybciej to zrozumiesz, tym lepiej bedziesz spal.

Widocznie nigdy wiecej nie mial az tak slabej obrony przeciw sobie zeby dostac tyle rzutow, a wokol siebie bardziej pomocny support.
Dzisiaj ludzie sie smieja, bo w necie latwiej komus przykleic metke, kiedys ludzie w Polsce widzieli Jordana max.1h w tygodniu na okrojonym meczu.

O tym mowie, ze kazda obrona najpierw mysli o zaryglowaniu kosza a pozniej sie martwi o to, czy ktos bedzie trafial trojki na wysokim procencie.

Tym trudniejsze byly to rzuty, co za tym idzie potencjalnie nisko procentowe.



2014/03/28 17:28:43

the-truth

Jedynym idiota, ktory nie czuje kontekstu jestes ty.

Haha a na podstawie czego sa wybierani trenerzy.Na podstawie krawatow ? Widocznie ktos uznal, ze 3seed z Denver jest trudniejszy niz np.1 z Miami.

Tak jasne ogorki, ogorki pozniej im regularnie zabieraja punkty :))))

Podsumujmy bo nudzisz: ch.ja widziales a nie mecz.

Atak tym bardziej nie moze stac caly czas pod koszem matole.

"Jordana nie krył nigdy Bird" G.wno wiesz zatem o tamtej lidze.

"suchodupca Sefoloshe" :))) To jest topowy obronca w lidze, co prawda bardziej na guardow ale to nie jego wina, ze Durant sie slizga od krycia Jamesa i jest przestawiany znacznie bardziej.

"unieszkodliwienia Griffina wystarczyła dobrze grana pozycyjna defensywa rubego Zacha albo Marca Gasola" Jasne juz to pokazali kiedy Griffin byl zdrowy :))) Kiedys a dzis to jest przepasc im szybciej to zrozumiesz, tym lepiej bedziesz spal.

Widocznie nigdy wiecej nie mial az tak slabej obrony przeciw sobie zeby dostac tyle rzutow, a wokol siebie bardziej pomocny support.
Dzisiaj ludzie sie smieja, bo w necie latwiej komus przykleic metke, kiedys ludzie w Polsce widzieli Jordana max.1h w tygodniu na okrojonym meczu.

O tym mowie, ze kazda obrona najpierw mysli o zaryglowaniu kosza a pozniej sie martwi o to, czy ktos bedzie trafial trojki na wysokim procencie.

Tym trudniejsze byly to rzuty, co za tym idzie potencjalnie nisko procentowe.



2014/03/28 17:28:03

wielmozny.pan.przecinek

@ex em
niby z czego ma to wynikać ?

bzdury pleciesz.
co miał trener zrobić ? natrzaskać mu po ryju ?
jesli GM wprowadza niezdrową atmosferę, knuje coś po kątach, zapowiada jakieś trejdy, które zagrażają pewności siebie i zaangażowaniu zawodników, aż w końcu wszsycy mają dośc, to trener moze wyłącznie pójśc do właściciela i powiedzieć "Danny, my man, wyyeb tego kolesia, bo mi chłopaków psuje". co też Dan Gilbert zrobił.

nie rozumiesz NBA od strony biznesowej i pozaboiskowej. ni w ząb.
od strony boiskowej też niewiele lepiej.

2014/03/28 11:04:09

wielmozny.pan.przecinek

po prostu, Cats bronili na tyle bezmyślnie i bez znajomości fundamentalnych zasad, ze robił co chciał, kreował sobie pozycję jak na treningu przeciw manekinom.

to sobie doczytaj.
argument jest jeden : ze starym GM 16-33, z nowym 11-11.
nie wywala się GM-a w trakcie sezonu, to rzadka praktyka.
jesli Gilbert go wywalił, to powód musiał być zajebiście ważny.
i 48 godzin po wywaleniu Granta - z drużyny przegrywającej w sposób fatalny Cavs zmienili się w zespół 50-procentowy.
jakie ma znaczenie, co takiego robił Grant, że wyleciał, skoro jego wylot był przyczyną
polepszenia gry Cavs.

takie są FAKTY.

możesz sobie strugać na patyku teoryjkę, że Cavs własnie się szykowali do 11-11 i nawet bez wywalenia Granta zaczęli by lepiej grać, ale to będzie tylko bezwartościowa hipoteza.

ja mam fakty, ty masz jakieś bzdury. jak zawsze.

2014/03/28 11:01:16

wielmozny.pan.przecinek

@odpierdek
mówisz najwyraźniej o sobie :] COTY a DPOY to dwie rózne rzeczy. jeśli tego nie rozumiesz, to istotnie zasługujesz na miano imbecyla.

od kiedy zasadą wyboru COTY jest rekord i seed ?
radziłbym ci zapoznać się z historią tych głosowań.
w ubiegłym sezonie nagrodę dostał G.Karl za 3 seed.
ale bywały i sytuacje, gdy spektakularny progres, i to nawet nierzadko.
zatem, nie ma żadnej zasady. przestań ssać swój brudny paluch u nogi.

w porównaniu do Barcy, Realu [a teraz takze Atletico] to są ogórki.

jesli twoje umiejętności poszukiwawcze kończą się na recapach, to nie mamy o czym dyskutować :]

mówiłem o tym, na ile Cats przeszkodzili mu w zdobywaniu punktów - do tego wystarczy wiedzieć w jaki sposób swoje punkty zdobywał. już większej łopatologii nie da się zaserwować, a ty nadal nie rozumiesz, ośle.

o jasne, zdecydowanie, byle biurwa to inteligencja chodząca, a raczej siedząca :]] większej głupoty nigdy nie słyszałem.

nigdy nie grałeś w zorganizowanej drużynie, więc nie bardzo wiesz, jak wygląda przyswajanie taktyki, zagrywek; nigdy nie grałeś w ogóle w kosza, więc nie wiesz, że umysł jest potrzebny do czytania gry, procesu decyzyjnego, który trzeba szybko wykonywać, etc etc.

ci którzy mają tylko wzrost i wyskakanie nie wytrzymają konkurencji z zawodnikami mniej utalentowanymi, ale za to umiejącymi grać w określonej taktyce, współpracować, przyswajać szkolenie i podejmować szybkie i trafne decyzje na parkiecie.

"obrona bez problemu ustawia zasieki pod koszem"
tak, stoją tam całe 24 sekundy w piatkę :]]
ty przepisów nie znasz, z czym do ludzi, synku.

akurat Jordana nie krył nigdy Bird, a Dennis Johnson, 6-6, atletyczny, silny defensor.
kiedy Bulls grali z Jazzmani częsciej krył Jordana Bryon Russell.

"nie ustawia sie do krycia Jamesa Korvera"
no nie, bo ustawia się suchodupca Sefoloshę, którego James przestawia jednym pierdnięciem :]

dyskusja z tobą jest o tyle bez sensu, że ty traktujesz graczy sprzed ćwierć wieku jak jakichś dziadków i lamusów, którzy nie umieli biegać skakać byli słabi i generalnie kiepscy, a dzisiaj to są sami mordercy. to oczywisty nonsens. dzisiaj tacy gracze jak Howard, Griffin czy Westbrook mają po prostu więcej okazji do prezentowania swoich walorów, z racji braku konkurencji defensywy. dobrze zastawiany Howard męczy się jak drwal, do unieszkodliwienia Griffina wystarczyła dobrze grana pozycyjna defensywa rubego Zacha albo Marca Gasola, który też atletą modelowym nie jest, zaś rzekomo atletyczni PGs jak Derrick Rose czy Westbrook w playoffs łapani są co i rusz na bardzo przeciętnym procencie rzutów będącym pokłosiem ich niedopracowanej perimeter game. skoro dziś wystarczy lekka mobilizacja defensyw, które nie są all time caliber, żeby tych wybitnych atletów zatrzymywać w playoffs, to aż strach pomysleć, co by z nimi zrobiły defensywy z poprzednich epok, mające rasowych środkowych, PFs i możliwości bronienia z użyciem przedramienia. atletyzm obecnej ligi jest po prostu przereklamowany, dobry na fajne hajlajty, ale w grze najczęsciej forma przysłania dośc ubogą treść.

"dla Jordana to byl normalny mecz"
skoro "normalny", to dlaczego nigdy już w karierze nie zagrał tak wysoko punktowanego meczu w playoffs ?

Jordan musiał oddać aż 41 rzutów i sporo się nawalczyć, żeby wyszarpać aż 21 FTA w meczu przeciw Bostonowi. i to jako drugoroczniak przeciw zespołowi takiemu jak Boston. dzisiaj byle kto dostaje FT, bo ładnie gra i trzeba go lansować. wtedy żeby dostać 21 FTA w jednym meczu przeciw drużynie o takiej renomie jak Celtics, nie mozna było pajacować. to był daleko przed star bonusem dla Jordana, który zresztą bardziej obejmował jego 1 step [ i to też czasami], niż faule. jakoś z Jordana nikt się nie śmiał, jak dzisiaj z flopów i crabstepów LeBrona.

"trojki da sie bronic glownie w teorii"
jesli sa to trojki z kick outów rzucanych przez drivera, który ściąga obronę do środka, to normalne, że obrona ma wybór : blokować drybling albo zostawiać open look.

w meczu vs Cats LeBron trafiał swoje 3-ki bez asysty.

2014/03/28 10:56:18

ex-em

Ale wg twojego rozumowania to 11-11 jest nowego GMa.
Browna jest 29-44



Nie przecze ze stary GM mogl miec negatywny wplyw, ale jezeli tak bylo to wina jest Browna ze nad tym nie zapanowal
To ze GM sobie szepnie ze chcialby zamienic Waitersa na KB, czy oddac Denga za worek ziemniakow nie moze miec wplywu na caloksztalt zespolu

2014/03/27 18:06:22

the-truth

Tylko jeden imbecyl nie zrozumial, wiec nie potrzeba sondazu matole.

A 1seed za co jest za PO ? :))))) Jackson przed Popem i Thibsem to sa twoje prywatne majaki.

Moze i dobrze widac dobitnie jakiego to rodzaju sa "ogorki" w lidze a'la Sevilla,Bilbao,Sociedad,Villarreal czy Valencia :)))

Ch.ja widziales skroty nie obejmuja wszystkich udanych akcji, co wiecej nie pokazuja tez tych nieudanych w ktorych bobki powstrzymywaly Jamesa.Nie jestes w stanie w realny sposob ocenic obrony na podstawie zlepku paru akcji okraszonych rytmiczna muzyka.

"koszykówka jest grą dla ludzi rozumnych" Nonsens, jest przede wszystkich dla wyrosnietych, wyskakanych glupkow typow Lance Stepehenson.Dla ludzi rozumnych to sa studia i praca np. za biurkiem.Oczywiscie sa w NBA i inteligentni zawodnicy typu James, ale nie brakuje idiotow ktorzy odgrywaja konkretne role w swoich zespolach.
Dlatego obrona bez problemu ustawia zasieki pod koszem, tak ze jest bardzo trudno rzucic z bliska.Zeby pokonac naprawde dobra obrone, trzeba umiec rzucac z pol i dystansu.Obejrzyj sobie jak graja wewnetrznie chocby Pacers z Hibbertem i Westem i przestan smecic.

Kiedys byla slaba obrona to glowny powod.Krycie Jordana przez lamusow typu Bird czy Hornacek to klasyka gatunku.Dzisiaj nie ustawia sie do krycia Jamesa Korvera.
Tak James potrzebowal duzo wiekszej skutecznosci z gry, wrecz kosmicznej zeby tyle wrzucic, dla Jordana to wlasciwie byl normalny mecz.

Trojki da sie bronic glownie w teorii, w praktyce jak wychodzi takie Miami ze 4nawet 5 strzelcami zza luku, w tym Jamesem gotowym do penetracji w kazdej chwili to juz jest kwestia adjustmentu czy pozwolic sie ruchac pod koszem i pozwalac na latwe punkty, czy lepiej popuscic nieco na dystansie.Kazdy wybiera to drugie.

Nie masz zadnego argumentu, z prostego powodu: u krolika nie doczytales :)))



2014/03/27 16:58:31

wielmozny.pan.przecinek

@pierdek
"wszyscy zrozumieli" ?
przeprowadziłeś sondaż ? na jakiej stronie ?

COTY jest za regular season, ośle :]
Hornacek, Vogel, Jackson - w dalszym rzucie : Wittman, Casey, Stotts.
reszta ma szanse teoretyczne.

Real zszedł w Sevilli, więc zapomnij o "najlepszej pozycji".

jedyną 'suchą liczbą" jest 61.
reszta to argumenty.
możliwe, że po prostu nie umiesz ich odczytać, bo się nie znasz na rzeczy.

widziałem wszystkie jego punktowe akcje, więc wiem w jaki sposób zdobył swoje
61 pts i na ile Cats mu w tym przeszkadzali.

koszykówka jest grą dla ludzi rozumnych.
każdy rozumny człowiek wie, że im bliżej kosza oddaje się rzut, tym większa szansa, ze wpadnie on do dziury, albo zbiórka będzie krótka i własny zbieracz zastawi i chwyci piłkę, a na pewno mniejsza będzie szansa na kontrę dla rywala po długiej zbiórce jego guardów.

dzisiaj nie ma do kogo grać pod kosz, nie ma też midrange game, więc nic dziwnego, że główne pomysły to drive or 3-pointer. midrange game, low post game wymagają wyszkolenia i naturalnego czucia pozycji przez graczy, dlatego dzisiaj - w marnej technicznie lidze - taka gra właściwie nie istnieje.

w sezonie 2013-14 [jak dotąd] FG % ligi wynosi 45,3
w sezonie 85-86 [z serią Celtics-Bulls] FG wynosił 48,7
3,4 %, to jest bardzo duża róznica.
jakoś te "trójki" nie pomagają współczesnej lidze stać się bardziej konkurencyjną wobec dawnej ligi. trudno, kiedyś były systemy, wielkie zespoły, wybitni trenerzy, inteligencja i charakter, a dzisiaj jest smar mydło i powidło. nie dziwi nic, jak głosi pieśń. jacy ludzie, taki produkt.

trudno rozmawiać ze ślepym o kolorach, więc trudno żeby pojął to, co ci tłumaczę przystępnym językiem, jak 10-letniej dziewczynce.

Celtics podejmowali dobre decyzje w obronie, ale Jordan był za szybki, a nawet jeśli złapali do w pułapkę, to on w niej zdobywał punkty.

warto dodać, ze Jordan zdobył te 63 pts w 53 minuty i na procencie z gry - 53.
potrzebował aż 41 rzutów.
21 razy stawał na linii, co było zasługą jego przewagi szybkości nad świetnie wyszkolonymi, ale wolniejszymi Celtami.
to nie są wybitne rezultaty.
Celtics ograniczyli jego zdobycze - 53 % z gry, to nie jest sensaacyjny rezultat.

LeBron James na swoje 61 pts pracował tylko 41 minut i oddał 33 rzuty, czyli 12 minut i 8 rzutów mniej niż MJ.
zanotował aż 67 % skuteczność z gry, 13 % wyższą od Jordana.
12 razy stawał na linii, czyli 9 razy mniej niż MJ.

ale nadal nie w liczbach tkwi tajemnica.
leży ona w sposobie w jaki obaj zdobywali swoje punkty.
Jordan pracował przeciw bardzo inteligentnej i zdeterminowanej obronie Celtics.
był po prostu tak dobry, że nawet taka obrona dostała od niego 63 pts, chociaż
53 %, to - powtórzę - średnia skutecznośc, jak na taką ilość punktów.
James wprost przeciwnie - miał łatwiej, bo grał przeciw obronie rażącej brakiem myślenia, czytania gry i komunikacji.

nonsens :]
oczywiście, że trójki da się bronić.
tyle że jak się zostawia strzelającemu miejsce, nie atakuje dostatecznie wcześnie, nie zmusza do oddania piłki, nie zamyka mu laterall moves z piłką na obwodzie, nie podchodzi się dostatecznie blisko i nie gra asekuracji na wypadek minięcia [czyli, nie gra się team defense, off the ball defense], bo się jest na to za głupim - to efekty są takie jakie są.

argumentów masz całą stertę.
przypominasz strusia, który w momencie zagrożenia nurkuje łbem w piasek i czego nie widzi, tego nie ma.

tchórzliwy struś, to ty.
nie widzisz argumentów, bo trzymasz łeb w piasku :]

2014/03/27 11:57:20

wielmozny.pan.przecinek

PS :
poza tym...

cała twoja interpretacja zmierza ku tezie, że gdyby się GM nie zmienił, to możliwe, że Cavs grali by lepiej, bo powód ich poprawy był inny.

problem [dla ludzi inteligentnych - oczywisty, dla cymbałów - muszę wyjaśniać] z takim "myśleniem" polega na tym, że przeciwstawia on hipotezę, której nie można zweryfikować - twardym faktom. muszę dodawać, że powoduje to, iż twoje "myślenie" jest głupie, czy sam się domyślisz ?

2014/03/27 11:30:41

wielmozny.pan.przecinek

@ex em
"zakładając, że mam rację" ?
ślepy jesteś i nie widzisz wyników ?
od dnia zwolnienia starego GM'a Cavs zanotowali 6-meczowy wins streak.
generalny wynik : 11-11.
czego ty jeszcze chcesz na potwierdzenie, że ta zmiana wpłynęła na wyniki
i postawę zespołu ?

twoje dywagacje są bardzo płytkie.
nie na "wyśmiewaniu" polega rola GMa.
możliwe, że chodziło o politykę transferową klubu, część zawodników mogła się czuć zagrożona jakimiś działaniami Granta.
nie przeciekły do mediów żadne szczegóły.

ile razy w ciągu sezonu wylatuje GM jakiegoś zespołu ?
bardzo rzadko.
więc jesli Gilbert wywalił Granta, to musiał mieć cholernie ważny powód.
a usunięcie tego powodu spowodowało polepszenie postawy Cavaliers.
takie są fakty.

wątpię aby Gilbert podjął taką decyzję bez licznych skarg na Granta i przy przekonaniu, że
to własnie GM źle wpływa na atmosferę w klubie. zamiast pitolić złośliwości z piaskownicy - pomyśl czasem, rusz głową, przypomnij sobie, że masz ją nie tylko po to, żeby ci deszcz do środka nie padał.

wiedziałem, że coś o Mike'u Brownie musi się pojawić.
rozumiem, że cięzko przyjąc do wiadomości, że Mike Brown po prostu jest dobrym
coachem i 16-33 do niego nie pasuje. bardziej pasuje do niego to 11-11.

2014/03/27 11:26:53

the-truth

Wszyscy zrozumieli tylko nie ty, klasyka.

Obchodzi mnie konkretny rok, Vogel moze miec 1seed w East wiec jego nominacja w top3 jest oczywistoscia.M.Jackson "ub sezonie zrobił świetny postęp" mowa jest o tym sezonie kuta palo, dzis cuchnie szybka wtopa w 1rundzie, czyli regresem.
Ja podalem swoje typy, po tym jak fat Marc dostal DPOY nic nie jest mnie juz w stanie zaskoczyc.

Atletico ma lidera, ale tez mecz z Barcelona, Bilbao czy Valencia na wyjezdzie.Real jest w najlepszej pozycji.

Ja sie pytam gdzie sa jakies argumenty a nie suche liczby, ktore mozna przeczytac na stronie z wynikami.Nie masz argumentow na poparcie tych liczb znaczy, ze nie masz pojecia o tej grze.

G.wno zatem widziales, jedynie skroty na ktorych sa niektore, najbardziej widowiskowe akcje Jamesa.Lol znow nie masz pojecia o czym belkoczesz :)))

"wtedy jeszcze w NBA zawodnicy mieli midrange game" Mieli jak ty bilet :))) Tak samo jak dystans :))Byki nie trafily nawet trojki w tym meczu, a Boston zdaje sie mial 2, shitt co za wybrakowany produkt :)))
" Celtics grali też dobrą obronę, ale Jordan był za szybki" Jasne to tak jakbys ustawil Korvera na Jamesa a pozniej argumentowal, ze Korver dobrze bronil tylko James byl za szybki i mu sie wymykal :))))

To pokazuje, ze taktyka Bobkow byla sluszna i logiczna, pokonal ich glownie rzutami za 3, a tego na dobra sprawe nie da sie wybronic.

Podales statystyki, ktorych nie potrafisz poprzec argumentami.Zenada.





2014/03/26 18:05:15

ex-em

Zakladajac ze masz racje
Ze to ten zlosliwy GM psol atmosfere, podkladal brownowi trefne zagrywki, wysmiewal sie z zawodnikow
Swiadczy to w 1 kolejnosci o jednym - Brown to duuupa wolowa

No chyba ze masz rownie mocne argumenty w jego obronie jak te za nowym GMem

2014/03/26 11:41:51

wielmozny.pan.przecinek

a Jamesa nie oglądałeś, a nawet jakbyś obejrzał, to byś miał przeciwną do mnie opinię, więc nawet analiza FG by FG będzie tylko stratą czasu i atłasu, rzucaniem pereł przed wieprza.

2014/03/26 10:34:34

wielmozny.pan.przecinek

@wypierd-odpierd
każdy rozumny nie zaryzykuje domyślania się o co chodziło takiemu certyfikowanemu idiocie jak ty :]

nie obchodzi cię praktyka, a wyłącznie teoria - jak we wszystkim. ofk, poza powożeniem wózkiem widłowym. praktyka w NBA jest zaś taka, że w ostatnich 20 latach nagrode COTy dostało 18 trenerów, w tym 2 dwukrotnie. dodatkowo, w tym roku wybór nazwisk jest na tyle szeroki, żeby nie kombinować z nazwiskami już nagrodzonymi w ostatnich latach. czasami Coacha można dostać nawet za 50 % wins, o ile jest to przy okazji jakiś spektakularny progres drużyny. raczej rzadko COTY idzie do trenerów, którzy wygrywają pomimo czegoś. liczy się albo wysoki wskaźnik wins, efektowny progres albo nagroda idzie do coacha który zasługuje na nagrodę za ostatnie lata, coś jak Oscar dla Scorsese..

w tym roku Vogel jest naturalną kandydaturę z uwagi na kumulację ostatnich sezonów i progres na high level : z 60 % na 70+. Mark Jackson w ub sezonie zrobił świetny postęp, w tym sezonie utrzymuje wysoki poziom - NBA wisi mu coacha roku od 2 lat. coach Casey w Raptors ma postęp z 41 % na 56. no i Hornacek z 30 % na 59 w swoim rookie season. jego akcje stoją najlepiej. dodatkowo można by wymienieć Terry'ego Stottsa i Randy'ego Wittmana. przy takiej ilości nazwisk nowych kandydatów wątpliwe, by znów dostał Popovich albo Thibodeau.

i to jest analiza sytuacji, a nie strzały na oślep, jak w twoim wykonaniu. grasz w totka zamiast myśleć.

w Primera przewodzi Atletico.
A Real w 4 meczach z Atletico i Barcą ugrał JEDEN punkcik :]

gdybym się do Arsenalu przywiązał tak jak ty, to rzeczywiście nie obyło by się bez wizyty u specjalisty. tym bardziej dziwi mnie, że zwlekasz z dbałością o własne zdrowie. ewentualnie, nie stać cię.

Messi to akurat nie był w pełni formy, z okazji kontuzji. a Bayern zagrał doskonale w obronie. mowiłem, ze to będzie dwumecz, który przejdzie do historii, no i przeszedł - to była oficjalna detronizacja Barcelony i intronizacja Bayernu.

fakty się aż nadto wymowne.
ze starym GM 16-33
z nowym 11-11
zatem : grają lepiej.
i to mi wystarczy.
jesli ty nie łączysz tego zauważalnego postępu ze zmianą GMa, to jest wyłącznie problem twojej ułomności intelektualnej. człowiek rozumny łączy fakty, głupek doszukuje się spisków, ciemnych mocy i wpływu prądów oceanicznych.

do stwierdzenia powyższego nie trzeba czytać blogów - wystarczy śledzić na bieżąco NBA i wyniki poszczególnych zespołów. wzrost Cavs jest na tyle zauważalny i przekonujący, że żaden krolik, chomik ani zajczik nie jest potrzebny, by go zauważyć.

czlowieku, mam wrażenie, że nie obejrzałeś jak James zdobywał swoje 61 pts na Catsach. radziłbym ci jednak obejrzeć i dopiero sądzić o ich "obronie". z drugiej strony, taki ignorant, i to ignorant stronniczy, jak ty - nie zauważy kardynalnych, podstawowych i dziecinnych błędów Cats nawet gdyby mu je zaznaczono czerwonym flamastrem.

takimi meczami to ja się nie plamię.
oglądałem jak James zdobywał punkty i zarabiał FTS.
dlatego mówiłem stricte o tym, czy Cats mu przeszkadzali czy rozkładali czerwony dywan.
to wystarczy, żeby dowiedzieć się, czy się musiał przy tym napracować, czy przyszło mu to z łatwością i z jakiego powodu.

oczywisty nonsens.owszem, Jordan wchodził pod kosz, ale nie cały czas. sporo punktów zdobył z pull up jumperów, wtedy jeszcze w NBA zawodnicy mieli midrange game. i wystarczy obejrzeć choćby kompilację FG Jordana z tamtego meczu, żeby dostrzec, jakie musiał akrobacje, przekładanki, pumps i inne srumps wykonywać w powietrzu, żeby unikać bloków i zatrzymań i piłkę wciskac do kosza. Celtics grali też dobrą obronę, ale Jordan był za szybki. reakcje były prawidłowe, ale Jordan się wymykał. Cats reagowali nie tylko za późno, ale i po prostu źle. róznica jest kolosalna.

James i jego "trójki" ? miał dzień po prostu. w 7 meczach po Catsach trafiał już tylko 6-24. problem Catsów polega na tym, że źle grali w obronie, z błędami w help defense, bez komunikacji, z biednym czytaniem gry.

podałem ci argumenty, czereśniaku.
Cavs. stary GM 16-33. nowy GM 11-11.

2014/03/26 10:33:32

the-truth

@pierdziel

Kazdy rozumny domyslil sie, ze chodzilo o COTY.

Co mnie obchodzi co bylo 2 i 3lata temu, jesli ktos zasluguje to moze dla mnie dostac i 5lat z rzedu.Popovich i Thibs maja na pewno wieksze szanse niz Jackson, jesli oni maja razem 3% to Jackson musi miec 0.

Fakty sa takie, ze Real wyrzucil Atletico za burte w pucharze a w LM trzyma kierownice lidera.

Rozumiem, ze byles u tego specjalisty i polecil ci odciecie sie od Arsenalu :)))

Motywacja powinna byc spora bo Barca dostala taki wp.rdol od Bayernu rok temu, ze glowa mala, nie widzialem by ozyli wtedy w big game wrecz przeciwnie uciekali przed odpowiedzialnoscia z Messim na czele.

Fakty sa takie, ze nie masz zadnego argumentu dla ktorego z nowym GM graja lepiej.Gdybys gdzies wyczytal na blogu krolika, ze maja nowa sprzataczke tez bys pewnie to powiazal z poprawa gry gdyby przydarzyl sie jakis streak.

Jedynym idealem w jaki wierze, jest ideal imbecyla i analfabety, ktory ty reprezentujesz :))

Na dystansie sa jednym z najslabszych w lidze to raz, dwa akurat na Jamesa wcale nie musza miec dobrych obroncow.W takim przypadku maja po prostu przesrane i taki wynik punktowy wcale nie dziwi.

Czyli rozumiem, ze ogladales ten mecz ? Dziwne, bo chyba oba teamy nie walcza o mistrzostwo :)))

Haha jasne James sie nie napracowal :)) James potrzebowal jednego z najlepszych dni w karierze zza luku, zeby osiagnac taki wyczyn i rozciagnac ich obrone jak majty, Jordan napieprzal caly mecz ze strefy podkoszowej nie oddajac nawet jednej trojki, bo po co skoro wjezdzal jak w maslo w Celtow.Cats majac do wyboru rzuty za3 najlepszego w historii w te klocki R.Allena czy Jamesa postawili na tego drugiego, trudny ich winic, a to ze to bywa za malo to nie jest problem tylko tego zespolu w lidze.

Czekam na jakis cien argumentacji, ze Cavs graja lepiej bo im sie GM zmienil i ze James sie nie napocil rzucajac 61pkt.inaczej twoje posty nadaja sie do kasacji a ty do kastracji.



2014/03/25 17:40:35

wielmozny.pan.przecinek

@ufo
"Heat maja ustawianie drabinki"

ciekawe co tu ustawiać ?
jedynym rywalem jakiego mają w Eastern są Pacers.
co to za róznica, czy zagrają w playoffs vs Raps czy vs Wiz, albo Nets czy Bulls ?
każdy z tych zespołów ma jakiś poważny feler, który powinien stawiać Miami w
pozycji zdecydowanego faworyta serii.

wg mnie, Heat bardzo zależy na 1 seed w Eastern.
tyle że Pacers są na tyle mocni, że Heat zdarliby opony próbując się z nimi ścigać.
Wade musi odpoczywać, żeby kolana nie wysiadły i mógł dać effort w playoffs.
Allen ma 38, Battier 35, Andersen 35, Haslem 35, a w nogach pełne ostatnie sezony. rozsądnie gospodarują siłami, wolą zagrać jako #2, ale zachowując więcej zdrowia niż
spalić silnik. w playoffs ww. 30-paro latkowie będą kluczowymi postaciami zespołu. kontuzjowani albo przemęczeni położyliby zespół.

imo, Zachód wcale nie będzie aż tak trudny.
o ile w Eastern są zespoły mało utalentowane, ale zadziorne i intensywne, o tyle w Western jest na odwrót. wątpię aby Rockets, Blazers czy Clippers dawali jakieś hard knock series. także Spurs, którzy bazują na swoich technicznych przewagach i ustawieniach. Zachód wygląda jak elegancja francja, a Eastern trochę jak ruska dzicz.

jak na dziś najgorszą mapę mają Thunder : Grizzlies, Clipps, Warriors to jest niewygodny dla nich zestaw. myślę, że to im w tym momencie najbardziej w NBA zalezy na 1 seedzie - Rockets, Mavericks/Suns, Blazers - brzmi znacznie łaskawiej.

2014/03/25 12:06:21

wielmozny.pan.przecinek

tak, Pierduś, coach Jackson i, jak piszesz "DPOY" - jaasne :]

Thibodeau dostał COTA 3 lata temu, Popovich 2 lata temu.
w historii są tylko 2 przypadki COTY dla tego samego trenera w odstępie góra 4-letnim [Don Nelson 82-3 84-5, Riles 89-90 92-93], zatem szanse dla Popa i Thibsa są limitowane. zwłaszcza, że w tym sezonie są wyrózniające się nowe nazwiska, a taka opcja chętnie jest preferowana podczas tych wyborów. w ostatnich 20 latach tylko Pop i Riles dostali po 2 razy. Popovich ma 1 % szans. Thibodeau ze 2.

pisz sobie co chcesz, bo i tak niczym nie zaciemnisz wymowy faktów : vs. Barca i Atletico w PD Real ugrał JEDEN punkt w 4 meczach :]

jeśli wg ciebie Arsenal jest "najlepszy w Europie", to zachęcam cię do wizyty u specjalisty z zakresu psychopatologii.

"ogrórasy leją Barcę", a Barca leje Real :] sprawa jest prosta : o ile Real to generalnie zespół w miare świeży mentalnie, o tyle Barca skupia graczy już spełnionych, którzy wygrali wszystko i coraz trudniej znaleźc im motywację do codziennej szarej orki. ożywiają się oni dopiero w big games, czy to przeciw Realowi czy Manchesterowi City czy Atletico. podobnie będzie w 1/4 LM. paradoksalnie, dla tych graczy większym mentalnym wyzwaniem jest szturmowanie bramki bezceremonialnie broniącego się ogórka niż wyjście przeciw klasowemu rywalowi. taka jest osobowość graczy spełnionych.

Cavs i GM.
fakty :
1] GM wylatuje w trakcie sezonu, co wieńczy serię 6 porażek przy record 16-33.
2] 48 godzin po wypier.leniu GM'a Cavs rozpoczynają serię 6 wins i od tego momentu notują 50 % bilans 11-11

tylko oczywisty kretyn nie widzi związku między wyrzuceniem GMa, a lepszymi wynikami.

why ? a ch.. mnie obchodzi "why" :]
GM musiał mieć negatywny wpływ na zawodników, to proste.
jakiego typu negatywny wpływ ?
nie wiem, nawet insider Krolik się tym nie zajmuje, bo nie wie.
albo wie i się zajmuje, ale ja po prostu nie czytam jego bloga.
jak cię to interesuje, to musisz sobie sam poszukać.

ja wiem jedno : GM won - Cavs on

"rozkladowce CKM-a}
to już wiemy jakie są twoje ideały kobiecości ;]]
pierdek, pierdek, dorośnij.

w momencie kiedy James rzucał im 61 - byli 6. obroną ligi. dzisiaj są 7, niewielka róznica.

powtarzam : chodzi o łatwośc z jaką James zdobywał swoje punkty, o katastrofalne błędy Cats, o defense bez mózgu i wyszkolenia.

Jordan zdobywał 63, ale musiał się na te punkty mocno nappracować.
jest też róznica między taktyką jaką silny zespół obiera przeciw o wiele słabszemu, pod tytułem "wasz gwiazdor rzuca 50, ale reszta nie dotyka piłki i robimy was jak chcemy", a między zachowaniem zespołu słabszego wobec mocniejszego. zresztą, Cats nie wyglądali jakby mieli jakąkolwiek taktykę. zero taktyki, podstawowego wyszkolenia defensywnego i zero inteligencji w obronie.

"Bobki mialy game plan"
może miały, ale zapomniały go zabrać z domu.

twoją jedyną argumentacją przeciwko mojej - są komediowe wrzaski, że ja nie mam. wolisz wrzaski zamiast przedstawiania argumentów własnych, bo ich nie posiadasz. pamiętaj, synku, od samego mieszania herbata słodsza nie będzie. na cukier cię nie stać, wieśniaku, ale mieszać łychą możesz uparcie choćby i rok. finezja robola bez szkoły.


2014/03/25 11:50:42

ufo_blox

Cwaniaki z Heat, sprytnie to wykombinowali, małe rozluznienie w trakcie sezonu, przegrupowanie sił i ustawianie idealnej drabinki. nie zdziwiłbym się gdyby przegrali najbliższy mecz z raptors. Ciekawe też jest to, że wygrali z wizards a przegrali w przedziwny sposób z nets. Droga do finałów bobcats-raptors-pacers brzmi nieźle. A na zachodzi będą się wykrwawiać, oj będą.

2014/03/25 03:49:24

bosakk0

Stoch jest wielki! Nic nie przyćmi już jego wielkości i jego zasług. Zdecydowanie jego sezon!

2014/03/24 15:22:48

the-truth

M.Jackson i DPOY :)))) Kon by sie usmial, nie dosc ze GSW nie notuja zadnych istotnych postepow to wrecz cofaja sie w rozwoju po wzmocnieniach ktorych mieli byc legit contenderem.
Thibs,Popovich, Vogel

Smierdek dorobek Realu to jest pole positon w walce o tytul i faworyt nr.2 do wygrania LM i puchar krajowy do zdobycia.Wiem, jak ci trudno to zniesc po tym jak zapowiadales jaki to Real jest slaby i sezon bedzie ch.jowy w przeciwienstwie do "najlepszego w Europie Arsenalu" :)))))

Skoro ogorasy leja Barce 3:1 czy Atletico 3:0 to dobitnie swiadczy o tym, ze tylko Real zasluguje na tytul.

Miales matole podac przyczyne dla ktorej Cavs graja lepiej z nowym GM a ty stwierdziles, ze graja lepiej bo jest nowy GM.A gdzie tu jakis cien argumentacji bolasie ? Jestes goly jak panna na rozkladowce CKM-a.

Pytam sie impotencie dowodowy ogladales mecz Bobcats-Heat ? Bobcats to nie jest zadna 6obrona ligi matole.James wrzucil im tyle bo rzucal z 80%skutecznoscia za 3.Cos takiego bardzo trudno jest zatrzymac, w przypadku Jamesa prawie niemozliwe, no chyba ze kosztem trojek np.Allena ale to jest przecinkowski biznes.Jordan wpieprzyl 63pkt.mistrzom NBA bez zadnej trojki, to jest dopiero wstyd, koper dla mistrza ze ich tak wyruchal.Bobki mialy game plan jaki ma 29zespolow NBA, ich pech polegal na tym ze James trafil pierwsze 8trojek.

Nie masz zadnej argumentacji chlopcze, rzucasz haselka ktorych nigdy nie potrafisz udowodnic

2014/03/24 13:25:07

dannygd

@COTY

Wg. mnie GSW przy dużo mocniejszym składzie i do tego w długim okresie zdrowym pod koszem nie powalają, więc Jackson odpada. Tom od 2 lat świetnie sobie radzi z rozbitymi i grającymi tym lepiej i więcej mają kłopotów CHI, ale nawet 3 seed w EC może sie okazać gorszym bilansem od ekip nie awansujących do PO w WC - więc nie gloryfikowałbym tego wyczynu zbyt mocno. Z drugiej strony 99% ekspertów dawała przed sezonem PHX loterię i zbieranie doświadczenia, a CHI było od początku kandydatem na min. semifinalas EC...

BTW. Co powiecie o TOR? Bo ja tej ekipie nie wróżyłem sukcesów nawet po oddaniu "trojana" Gaya, ale fakt bycia w słabej koszmarnie EC (poza MIA i IND) spowodował, że chłopaki uwierzyli w siebie i zaskakują coraz bardziej. Jest to tym bardziej istotne, że nie mając tytanów obrony w ekipie (co najwyżej Amir i Lowry są nieźli) są 9 obrona ligi i 6 tracącą najmniej punktów, a dobry balans uzyskują dzieki niezłej ofensywie (odpowiednio 10i16 miejsce). Tym samym Casey notuje w kolejnym (3 roku) znaczny postęp z ciągle bardzo młodą drużyną i bez gwiazd formatu KD, LBJ czy SC...

2014/03/24 13:14:04

wielmozny.pan.przecinek

PS : bardzo dobre mecze Barcy w Manchesterze i przeciwko Realowi czy Atletico w lidze, przy wpadkach przeciw słabeuszom - dowodzi jednego : to jest grupa ludzi, którzy wygrali wszystko i to po parę razy. oni potrzebują ekstra motywacji, żeby grać wielkie mecze. w odpowiednio mniejszych kalibrowo nie mają dostatecznej inspiracji. pojedyncze mecze i dwumecze z klasowymi rywalami nadal będą z Barcy krzesać to, co najlepsze, ewentualnie : to co najlepszego jeszcze w niej zostało, bo że są słabsi niż za czasów Pepa, to jest jasne i oczywiste samo w sobie.

2014/03/24 12:49:28

user_formerly_known_as_lukasz

No gdyby tak trojki typowac to Thibs, Hornacek, Stotts

juz zaczelo sie tlumaczenie ze to przez kontuzje Cavs itp itd... lodzik dla Browna mode on

2014/03/24 12:47:51

wielmozny.pan.przecinek

@pierdek
wiem, że cie piecze i swędzi, ale sprobuj RAZ JEDEN znieśc to jak przystało na choćby marną imitację mężczyzny, którą jesteś :]

1 punkt w 4 meczach vs Atletico i Barca.
to jest dorobek Realu.

fajnie, że stuka i obija ogórasów, a Barca się potyka czasami na prostej drodze, ale w bezpośrednich pojedynkach Real jest najsłabszy z ww. trójki.

przyjmij fakty.
nie rzucaj się, bo tylko będzie bardziej bolało :]]

2014/03/24 12:06:39

wielmozny.pan.przecinek

@danny
kandydatura coacha Hornacka jest bardzo mocna.
ale nie mniej mocne karty ma coach Mark Jackson.
Warriors kontynuują postępy, dobrze wypadli w poprzednich playoffs, zatem ciąg sukcesów Jacksona datuje się już od półtora roku.
wysoko oceniłbym też szanse coacha Vogela [zwłaszcza jeśli Pacers złapią 1 seed], coacha Casey'a, a gdyby nie to, ze dostał tę nagrodę 4 lata temu, to i Scott Brooks byłby dzisiaj na dobrym kursie.

wg mnie, ktoś z trojki : HOrnacek, Jackson, Vogel

2014/03/24 12:04:04

wielmozny.pan.przecinek

@pierd-śmierd
nie obchodzi mnie, ile stracili BObcats. w ogóle mnie - a'propos tamtego meczu - nie obchodzą cyfry.

obchodzi mnie, jak łatwo LeBron zdobył swoje 61. powtarzam : gdyby to była jakaś ostatnia obrona liga - nie problem, najsłabsi tak już mają, że albo nie umieją albo nie mają determinacji albo po prostu celowo odpuszczają, bo tankują.
ale Cats to 6 obrona ligi, w playoffs race, czyli wydawałoby się umieją, chcą i mają interes w tym, żeby bronić z pasją i niejakimi umiejętnościami.
jak się okazuje, ani umiejętności, ani pasji. 6 obrona ligi... co to za liga, w której 6 defense tak cholernie bronić nie umie ?

what ? "zmuszali do rzutow z dystansu' ? :]
James rzucał, bo miał dzień, sam o tym mówił.
zresztą, Cats nie tyle go zmuszali do czegokolwiek na dystansie, ile po prostu nie umieli mu czegokolwiek utrudnić. on sam chciał rzucać, ustawiał się, szukał tych rzutów, a oni gapili się jak ciele na malowane wrota.

powtarzam ci, cymbale złocisty, nie chodzi o procenty, a o łatwość z jaką LeBron sobie rzucał, co było od pierwszej do ostatniej minuty winą BObcats.

zamknij otwór.
mowiłem o "rewanżu", o którym Bryant mówił w ostatnim tygodniu.

jaka profesja, takie skojarzenia.

nie interpretuj tego, co mogłem myśleć, bo to nie jest zadanie dla ludzi z IQ popielniczki.

polemika polega na tym, że kiedy moja argumentacja staje się dla ciebie coraz bardziej dusząca i niewygodna - spie,przasz jak zajączek w koniczynę.

2014/03/24 11:57:11

the-truth

Big games w lidze g.wno pokazuja tylko matacza cala sytuacje Real rozjezdza Atletico w pucharze 5:0 w dwumeczu z ktorymi mial 1pkt.w lidze, Barcelona utrzymana na chama przez sedziow w title race w obu meczach powinna rownie dobrze zremisowac albo przegrac.6pkt do 0 nie oddaje niczego co sie dzialo na boisku.Tabela, tabela i jeszcze raz tabela.

2014/03/24 11:54:14

wielmozny.pan.przecinek

@pierd-ogóras

Cavs with former GM 16-33
Cavs with new GM 11-11

dostrzegasz róznicę, kmiocie ?

radziłbym ci się pie,prznąc czymś w pusty garnek i zastanowić przez moment.

Cavs 203-2014 RS.
last 11 gms : Memphis, SAS, Cats, NYK, Suns, Warriors, Clippers, Heat, Thunder, Rockets, NYK

pytanie jest proste : ile z tych meczów Cavs mogli wziąć ?
odpowiedź : góra 3, dwa z Knicksami i jeden z Cats.

Ile wzięli ?
odpowiedź : 3 - NYK II, Suns, Warriors

o czym to świadczy ?
plan minimum wykonany.

reszta zespołów jest po prostu [i była w momencie rozgrywania meczów] po prostu poza zasięgiem Cavs - with or w/o Irving.

injures.
w chyba żadnym z tych 11 meczów nie zagrali w pełnym składzie.
najpierw brakowało Diona Waitersa, kluczowego scorera z ławki.
potem Kyrie Irving odpadł.
a po nim Luol Deng.

Cavs zaś, to nie jest zespół, który stać na wygranie 7 z 11 meczów w tak trudnym grafiku, bez wszystkich swoich najlepszych graczy.

możliwe, że nadal lepiej bronią bez Irvinga, kocmołuchu, nie mam najświeższych danych. jak masz, to przytocz, zamiast popierdywać w kątku, jak jakaś za wąska ciotka.

2014/03/24 11:47:24

user_formerly_known_as_lukasz

COTY powinnien dostac Thibs, bez Rose bez Denga i mimo wszystko zespol djae rady a przy tym jest teamem przekozackim.
Drugi bedzie Hornacek tylko dlatgo ze Suns nie awansuja do PO

2014/03/24 11:38:40

wielmozny.pan.przecinek

w sumie, w 4 meczach versus Atletico Madryt & Barca - Real ugrał JEDEN punkt :]]

było 12 do wzięcia, a Real stać było na zaledwie 1.

to najlepiej pokazuje zawartośc cukru w cukrze. można chwalić Real za regularnośc w ogrywaniu ogórków, ale big games dowodzą, że jest to po prostu zespół słabszy od swoich dwóch jedynych rywali w Hiszpanii.

2014/03/24 11:36:17

the-truth

COTY to ciekawy temat, ja bym postawil na T.Thibodeau bo Suns moze zabraknac w PO a dla Bulls kroi sie wysoki nawet 3,4 seed.Wypada mu najlepszy zawodnik, nie ma zadnego mlaskania i agree to loose w stylu biletowskim, czyli wypada Irving rowna sie zespol moze dawac d.py na lewo i prawo, wypada Fat Marc zespol moze d.pczyc na lewo i prawo itd,itd.Wypada mu Deng- praktycznie drugi najlepszy zawodnik, ale nie ma zadnego plakania tylko zaciskanie zebow i jeszcze wiekszy ogien na parkiecie i walka.

2014/03/23 23:41:39

the-truth

Znaczy, ze byl wolny, flegmatyczny i nie domagal w obronie czego efektem jest wlasnie to 63pkt.Jordana w PO.

Najlepsze klasiko jakie widzialem, szkoda ze znow spartaczone przez gwizdki dzieki czemu Barcelona nie oddaje tytulu juz w marcu.

@bierutowski bolek

A co cie Irving obchodzi pierdolo, przeciez bez niego lepiej bronia.Obrona jest najwazniejsza, czyli wedlug ciebie dobrze, ze go nie ma, a nowy GM jest lepszy od starego bo nic nie robi :)))

Bobcats jako team stracili 124pkt, tyle to chyba co noc ktos traci albo i wiecej.Z Portland stracili 134pkt.wtedy jakos nie podwazales ich kompetencji.Okazuje sie, ze pewnie nawet jakby stracili 170pkt, to nie robilbys z tego hallo jak z tego ze rzucil im tyle zawodnik, ktory dostarczyl ci tyle upokorzen swoja gra :)))))))

Wynika z tego jasno, ze James jest lepszy.Kto ci uwierzy, ze ogladales mecz i wiesz jak Bobcats bronili ? Bronili wedlug kanonow NBA, zmuszajac go do wiekszej ilosci rzutow z dystansu, akurat mieli pecha bo mial swoj chyba najlepszy dzien w trojkach 8-10.

Opp FG% Bobki 7miejsce w lidze, ale Opp 3FG% Bobki 37,4% 4 od konca najgorsze miejsce w lidze i ty sie dziwisz jeleniu, ze im tyle wrzucil ? :)))

Rewanz mial byc 3sezony temu, dwa, jeden w tym, teraz ma byc w nastepnym.Ile ty masz lat by lykac jak mlody pelikan takie teksty swojego pana? Bryant wroci jeszcze slabszy, bedzie pierwszym ktory bedzie zlewal rotacje, pierwszym do odpoczynku w obronie i "krycia" Sefoloszow czy Czalmersow.

Nie wszystko tylko twoje posty.

Najlepsi w Europie pojawilo sie w kontekscie tego, ze zawladna Europa, bo pozyskali zawodnika wazniejszego od Ronaldo.W przypadku pewnych druzyn NBA wyzywasz od jaroszow i sofciarzy, wiec widac wyraznie ze byles swiecie przekonany o potedze Arsenalu, te maslane oczeta Ozila cie zgubily :))))))

Polemika oznacza, ze pokonany w tym przypadku ty powinien sie przyznac do bledow, a nie robil z siebie durnia i wszystko przekrecal.









2014/03/23 23:34:16

dannygd

Adelman to jednak idiota, nie mogę patrzeć jak przepierdala kolejną końcówkę w tym sezonie... Zamęczył Lova w ataku i pozbył się obrony pod koszem w decydujących momentach. Rozumiem pomylić sie 1,2 może 3 ale to już przesada. Nie liczyłem, ale chyba koło 20 przegrali na poziomie 1-2 posiadań...

Z kolei to co Hornacek robi z PHX to jak dla mnie na dziś murowany kandydat do nagrody COTY, nawet jeśli zajmie 9 miejsce w WC. Bo przegrana w walce o PO z takimi ekipami jak DAL czy MEM, ujmy nie przyniesie. Szkoda że nie trenuje MIN... ;)))

2014/03/23 23:28:14

krissto

Co to znaczy flejtuch Bird?

2014/03/23 21:30:55

user_formerly_known_as_lukasz

w 2006 Bryant rzucił 81 pts Raptors, którzy byli najgorszą defensywną drużyną NBA.
w 2014 James rzuca 61 pts Bobcats, ktorzy są # 6.

kolejny dowod na to ze James jest lepszy niz Bryant :D?

2014/03/23 12:54:53

user_formerly_known_as_lukasz

@lodzinek
no co z ta defensywa Cavs? czy dalej będziesz tchórzliwą ciotka Lodzia. jak to wspaniale Cavs się prezentują w defensywie kiedy nie ma w niej Irvinga który wg ciebie tylko psuł.
Może napiszesz kilka slow o geniuszu coacha Browna i jak zwolnienie Gma wpłynęło na ta wspaniała passe Cavs.
Nie?
No jasne ze nie bo skad moglbys wiedziec :D

2014/03/23 12:54:10

wielmozny.pan.przecinek

@wypierd-zapierd
od ilu meczów nie gra Kyrie Irving, przypomnij :]
albo Cavs sa zespołem ustawionym na grę with Irving i wyjęci z kontekstu muszą przegrywać, albo jest odwrotnie, co jest niemożliwe.

nie chodzi o Bobcats jako "team".
chodzi o Bobcats jako "defensive team".

w 2006 Bryant rzucił 81 pts Raptors, którzy byli najgorszą defensywną drużyną NBA.
w 2014 James rzuca 61 pts Bobcats, ktorzy są # 6.
jakieś pytania ?
oba wyczyny są do siebie podobne w jednym punkcie : tak Raptors jak i Bobcats w obronie grali żenująco, głupio, bez szkoły, bez pojęcia o tym jak to się w ogole powinno robić, choćby na poziomie podstawowym.

jeśli w 2006 roku takim poziom żenady wykazywała najgorsza obrona ligi, to jestem w stanie to zrozumieć. jeśli w 2014 wykazuje go czołowa obrona ligi, to znaczy ze NBA, która w 2006 roku stała nad przepaścią, zdązyła od tego czasu zrobić bardzo duży krok w przód.

Bryant będzie miał 37 lat.
Bryant zapowiada "rewanż" po straconym sezonie.
Bryant wie, że to ostatnia szansa.
co z tego wynika ?
że będzie ostro, surowo naciskał na zespół, aby mu w tym pomógł, zagoni do
roboty każdego, każdemu będzie ciosał kołki na głowie, jeśli zobaczy że się ów
nie przykłada do pracy.

to się nazywa reakcja przyczynowo-skutkowa.

od ciągnięcia pakistańskich pał, krew odpłynęła ci z mózgu, idioto.
dlatego nie umiesz już normalnie i jak człowiek zinterpretować czyichś słów,
wszystko ci się z "lodem" kojarzy.

o "Arsenalu najlepszym w Europie" mówiłem w podsumowaniu pierwszego
miesiąca rozgrywek, czyli na początku października.

mamy, półgłówku, MARZEC. koniec MARCA.
"trochę" się zmieniło przez ten czas.

spier... z takimi tekstami. nie umiesz albo nie chcesz rozumieć słowa pisanego - znaczy nie interesuje cie polemika albo po prostu uznajesz się za pokonanego i wystawiasz białą flagę, tyle że w formie wielkiej białej d,py pod glanowanie.

idź do tego drugiego, co to się zesrał jak się dowiedział - jak się powinno mówić w twarz epitety. pogadajcie sobie o "robieniu loda", czyli o tym, co wam najlepiej w waszym przegranym życiu wychodzi :] jeden oszust, drugi wydymany jak przedszkolne dziecko. Flip i Flap, ku, rwa :]

2014/03/23 12:33:53

the-truth

Cavs notuja 8porazke w ostatnich 10 meczach.Czyzby czas na zmiane GM ? :))))))

Trolek-bolek znow sie osmiesza o slabosci ligi swiadczy rzucenie 61pkt Bobkom, czyli zespolowi ktory nadaje sie w najlepszym wypadku na lanie w 1rundzie.Kiedy Jordan rzucil 63pkt.w PO vs Boston i flejtuchowi Birdowi pozniejszym mistrzom NBA to liga byla super hard :))))

"Kobe będzie w przyszłym sezonie tyranem, kapo i oprawcą z Pawiaka w jednym. chłopaki, trzymajcie się" Blowjob mode on.Jak zawsze dzien bez loda dniem straconym :))) Proponuje bys wytrwal w abstynencji seksualnej przynajmniej do czasu az Bryant zaprowadzi LA do PO nie mowiac juz o przejsciu 1 czy 2rundy.
Typowe dziecinne wynaturzenia chloptasia ze wsi ktory prawi o najlepszym w Europie Arsenalu 06 Londyn, Ostertagu bijacym Shaqa i Bostonie 2004 Jiri Welscha i wiele wiele innych glupot.Skoro oni byli najlepsi to czemu nie stary cherlak Bryant w przyszlym sezonie ? :)))

2014/03/23 11:29:29

user_formerly_known_as_lukasz

W @Lodzinkowych wynurzeniach spisanych skrycie z amerykańskich serwisów nie zabrakło wątku autorskiego dotyczacego Bryanta w formie loda....

Tymczasem Lodzia nadal nie odpowiedziała na pytania jak to bez Irvinga Cavs sa 4 defensywa ligi.
Próbka jest całkiem spora i już mozna pokusić sie na jakaś oryginalna a nie przepisana analize.

Lodzinku wystarczy ci wiedzy i odwagi czy znowu przepiszesz?

2014/03/23 07:40:37

wielmozny.pan.przecinek

Durant - fucking MVP. w tym sezonie - nie ma mowy, żeby nie dostał.

Westbrook znów z kolanem.
wygląda na to, ze każdy kontakt tego kolana z obrońcą skutkuje kolejną kontuzją.
Durant już nie potrzebuje Westbrooka, perimeter należy do niego, drybluje, rzuca, podaje, musi mieć piłkę i musi mieć przestrzeń, nad tym Thunder pracowali i widać jak skutecznie kreują dla niego spoty i oczyszczają teren.
teraz bardziej przydałby się Thunder wysoki z jakąs grą podkoszową.
taka kombinacja inside outside z Durantem byłaby prawdziwie zabójcza.

Bynum out z kolanem. Pacers już mogą się sobie pogratulować nabytku. generalnie, jak Scola się znajdzie w systemie coacha Vogela, to żaden Bynum nie będzie im do niczego potrzebny, chyba że do psucia rotacji w obronie.

2014/03/22 16:36:34

wielmozny.pan.przecinek

w trakcie którejś z serii - Isiah Thomas, a wsparł go także Dennis Rodman, powiedział że Larry jest graczem przereklamowanym, ale za to białym i dlatego tak dobrze traktowanym. Thomas miał może niewinny uśmiech chłopca z chóru kościelnego, ale był twardym hombre.
uderzył wyraźnie w tony rasistowskie, sugerując że NBA faworyzuje białych.

wiecie, co odpowiedzial Bird ? "Jestem przekonany, że to co powiedział Isiah pochodzi tylko z jego ust, a nie z serca".

wspaniała odpowiedź. na boisku mógł bluzgać mięsem jak rzeźnik na etacie szewca. poza nim, bluzgał tylko wtedy, kiedy któryś z kolegów z drużyny olewał wysiłek zespołu i nie przykładał się do gry.

7. kiedy LeBron nosił maskę chroniącą jego złamany nos - NBA zasugerowała, żeby ją zdjął bo dziwnie wygląda :]] komuś się w d,pie zagotowało, że twarz ligi może być odziana tak niewyjściowo. od razu wziął i przeliczył to na koszty wizerunkowe. oddaliście ligę w jasyr narodowi wybranemu, to macie, coście chcieli.

8. KObe Bryant zapowiada powrót i "szybki słodki rewanż" na lidze, za obecny stracony rok. pewności siebie nigdy mu nie brakowało, pracuje na pewno cięzko jak górnik przodowy, ale takie deklaracje będę mu wypomniane, jeśli tego rewanżu nie dokona. jedno jest pewne, jesli Kobe wróci do gry i nie przydarzy mu się nowe nieszczęscie - jego koledzyw LAkers , kimokolwiek będą, mają przekichane. Kobe będzie w przyszłym sezonie tyranem, kapo i oprawcą z Pawiaka w jednym. chłopaki, trzymajcie się :]]

9. team to watch : Brooklyn Nets 36-31.
z ostatnich 20 meczów : 14-6.
na rozkładzie Memphis, Miami, BUlls, Raptors.
gdyby nie L z Celtics, to by się okazało, że wzięli wszystkie mecze, które powinni byli wziąć.
nr 5 w EC, z szansą nawet na nr 3.
w/o Brook LOpez. chociaż szkoda, że nie wróci, bo jakby nie patrzeć, to jego ofensywna obecnośc byłaby atutem dla Netsów w niemal każdym matchupie w konfie. zwłaszcza zakładając grę versus Heat w ECSF. przeciw Bulls również, aczkolwiek z kolei brak Loopeza na pewno przekłada się na szybsze reakcje defensywy Nets.
tak czy siak, kolejka zmuszonych do całowania w d,pę coacha Kidda zaczyna się już ustawiać.

2014/03/22 11:50:10

wielmozny.pan.przecinek

Cooper w Lakersach był specjalistą od obrony obwodowej. z czasem, dzięki ogromnej pracy [co opisywał Magic w swojej książce] został także cenionych strzelcem z dystansu. jeden z pierwszych zawodników pod tytułem "great D and big 3". krył najlepszych, z Juliusem Ervingiem i Larrym Birdem na czele. opis pojedynków z Birdem jest równie zajmujący jak oglądanie tych konfrontacji na ekranie. Cooper głównie skupia się na tym, jak sobie nawzajem bluzgali i jak próbowali się wzajemnie złamać psychicznie i wyprowadzić z równowagi. absolutnie personalna rozgrywka. żaden "misiów", żadnego "dzisiaj łoimy sobie skórę, ale jutro jesteśmy kumplami i rozmawiamy o kolorze majtek naszych żon" - nic z tych rzeczy. Cooper miał Larry'ego za "overrated white boy", jak każdy wypastowany w lidze :] tak samo podchodził do Birda Dennis Rodman jako rookie. co za problem, dajcie mi białego chłopca, a zrobię mu z d,py jesień, bo to niemożliwe żeby Bird był tak dobry jak piszę dziwki medialne, które wywodzą się w komplecie z rasistowskiego południa, a poza tym Boston zawsze miał lepsza prasę od innych zespołów. zarówno Cooper jak i Rodman przekonywali się bardzo dotkliwie, że Bird to skurczybyk.

najlepsze jest to, że Coopera najbardziej zatkała nie szybkośc z jaką Bird składał się do rzutów, czy jego niesamowita inteligencja boiskowa - Cooper zbaraniał, bo Bird miał takie bluzgi w repertuarze, że głowa mała. i jechał po nim, jak po łysej kobyle. nie sposób tego człowieka było "złamać", nawet nadgryźć nie było jak. pewnośc siebie Birda była aż szokująca, w zestawieniu z jego białasowatym wyglądem i grą pozbawioną widowiskowych dunków i innych akcji rutynowo traktowanych przez czarnych jako dowód na asertywność i animusz. Bird był żywcem wyjęty z czarnego podwórka, tyle że był dwa razy większym chu..em :] yes, Larry, i love you.

Magic też opowiadał o tym, że Lakersi i Celtowie nie lubili się i to bardzo. on i Larry toczyli największe pojedynki w lidze, dla NBA ich rywalizacja była w latach 80-tych czymś podobnym do wyczynów Jordana w 90-tych. tylko pojedynki Celtów z Lakersami były większe. Magic powiada, że omijali się z Larrym. czytali o sobie, obsesyjnie [po latach, kiedy się zaprzyjaźnili, wyznali to sobie] sprawdzali wyniki, sledzili każdy swój boiskowy krok, a latem zaden z nich nie próżnował. jesli tytuł wygrali Celtowie, to Magic rzucał wszystko i trenował bez opamiętania, żeby się Larry'emu zrewanżować w następnym sezonie, a Larry harował za pięciu, żeby tego tytułu nie oddać, bo wiedział że Magic biega, dźwiga, rzuca i spędza dni w videoroomie przygotowując się do rewanżu. zarażali tym swoje zespoły. Lakersi byli głównie czarni, Bostończycy biali, próbowano w ich rywalizację wpleść kontekst rasowy, różnie bywało. tyle że ich starcia nie potrzebowały dodatkowego hajcowania, po prostu chcieli być lepsi jedni od drugich i motywacja sportowa zupełnie wystarczała. bad blood brała się z atawistycznych żądz.

dzisiaj gracze i trenerzy deklarują w mediach "hej, my naprawdę tych drugich nie lubimy. uwierzcie nam" - jest to żałosne. prawdziwy dystans i niechęc widać na pierwszy rzut oka, nie trzeba o niej solennie zapewniac. poza tym, co to za niechęc, skoro za pierwszą lepszą pyskówkę można wylecieć z boiska i dostać zawiasy na 3 mecze. NBA zabija męskość swoich zawodników i naturalną energię koszykówki.

w tamtych czasach Boston bardzo ostro rywalizował z Pistonsami. były to mecze pełne złej krwi. mierzyły się dwa zaje.biście inteligentne zespoły, jednocześnie bezwzględne i dążące zawsze do wojny psychologicznej, starające się wejśc do głowy rywala - nie tylko little dirty plays, nie tylko trash talks , ale także, a może zwłaszcza inteligencją i cynizmem swojej gry - żadnych popisów, brutalne bicie w słabe punkty, dążenie do uzyskania fizycznej przewagi, jak największych streaków stops w obronie, odbieranie przeciwnikowi kolejnych zagrywek i ustawień, a wszystko w atmosferze świętej wojny. to było jak derby dwóch gangów w mieście bezprawia.

2014/03/22 11:30:50

wielmozny.pan.przecinek

quick shots

1. LeBron i jego rekord punktowy.
jeśli obrona Bobcats podczas 61-pts performance James, jest nadal obroną nr 5 czy 6 w NBA, to znaczy ze wszystko, co piszę nt. słabości obecnej NBA - nie tylko jest prawdą, ale jest prawdą w wydaniu soft. można ofk dostać 61 pts od jednego zawodnika, ale dostać je w walce, a dostać je grając bojaźliwie i tak cholernie mało rozumnie, tak żałośnie bez pojęcia i tak żenująco nie czytając gry, bez komunikacji, bez przytomności umysłu i wiedzy - to jest właśnie miernota w pełnym tego słowa znaczeniu. jesli to była obrona nr 5-6 w lidze, to ta liga czołga się w kierunku katakumb.

2. Jimmer Fredette.
jak wchodził do ligi, to był bodaj najczęsciej coverowanym rookie'em na rozmaitych stronach dot. NBA.
Draft AD 2011 nie miał specjalnie barwnych postaci, a Kyrie Irving wchodził do ligi po rozegraniu ledwie paru meczów w Duke, więc nie było wiadomo co to za numer 1 i czego naprawdę się po nim spodziewać - ale nawet w takich warunkach, zajmującym było jak z Fredette'a robi się ikonę całego naboru.
tu i tam pisałem wtedy - porzućcie nadzieję, wy którzy wiążecie jakieś plany z tym graczem w NBA. nie ma PG skills, nie ma motoryki, a nade wszystko nie ma wzrostu i zasięgu, żeby przynajmniej znaleźc się w ofensywie [bo że w obronie mały biały w lidze w/o handchecking będzie miał pod stromą górkę - to było wiadome jak amen w pacierzu].

w 2014 Fredette jest właściwie poza grą. ocierając sentymentalną łezkę wspomina to, co uczyniło go face of the 2011 NBA Draft - czyli swoją uni-karierę, gdzie był prawdziwym idolem. rzucał po 40 pts, na swojej uczelni był cesarzem, jako białas robiący zamieszanie w grze czarnych miał też dobra prasę. trudno powiedzieć, co on teraz robi u Thibodeau w BUlls, ale zapewne nie jest to ostatni klub podczas jego pobytu w NBA.

3. Gerald Green
w obecnej NBA gracz symbol dla Fredette'a. miał wszystko jak chodzi o fizys i motor - długi, szybki, skoczny, highlight reel. czyli, Fredette a'rebours.
tyle że nie miał : naturalnej pozycji, IQ boiskowego, pokory i umiejętności znalezienia się w sytuacji, w której nie jest już największym szczupakiem w stawie. czyli... tak jak Fredette [jego minusowe IQ dotyczy defensywy].
dzisiaj w Suns ma swoje mocne miejsce, coach Hornacek znalazł mu niszę, a Green spłaca kredyt zaufania z nawiązką. coach który zaufa - oto tajemnica powodzenia wszystkich graczy, którzy nie są elitarnymi talentami. Green przeszedł długą drogę, swojego dopiął, przy okazji zaś rozwinął się niekiepsko. na zostanie drugim KObem Bryantem nie starczy, ale całkiem dobrym Geraldem Greenem może być jak najbardziej.

gracze rózni, ale jakże do siebie podobni. może za 5 lat Fredette również odnajdzie swoje miejsce w jakimś zespole. w końcu Steve Kerr, Tim Legler czy Scott Skiles dokonali tego. o byciu gwiazdą Fredette może zapomnieć. im szybciej poradzi sobie z nową sytuacją i tym, że NBA to nie uczelnia, nie będzie 25 rzutów i 80 touches w meczu, nie będzie maślanych oczu napranych piwem studentów wpatrzonych w niego jak w obrazek - koniec zabawy. są za to wyżsi, silniejsi, szybsi rywale. a wydawałoby się, że w lidze tak soft - nawet Fredette od początku powinien swoje miejsce mieć.

4. Joel Embiid został złapany na problemach z plecami. o ile 6 tygodni temu większość teamów NBA mając 1 numer na lato nie miałaby wątpliwości, że warto go przeznaczyć na tego środkowego - dzisiaj już tak pewnym nikt nie jest i nie będzie. kolejny obiecujący wysoki z felerem ? co za to pokolenie przyszło ? czym oni byli karmieni ? z jakich matek wadliwych się wykluli ? skażenie środowiska czy kwaśne deszcze czy śmiecie z Mc Dunalda są odpowiedzialne za to, ze przy swoim wzroście i wadze są tak okropnie łamliwi i delikutaśni ?

5 eks-Laker Michael Cooper napisał był autobiografię.
z fragmentów wyłania się naprawdę interesująca lektura zapraszająca za kulisy starej dobrej wspaniałej NBA, tej NBA dzięki której obecna w ogole istnieje, mimo tego że jej włodarze, a może tylko włodarczyki, czynią metroseksualnego lalusia.

2014/03/22 11:02:04

wielmozny.pan.przecinek

przejechali się po Hayesie jak walec po kulawym kundlu.

powiedziałeś "a", to powiedz "b" - czego "nie widziałem" ?

cóż, jedno grali i mieli osiągnięcia, inni wymyślali pierdoły o "biletach".
co kto lubi.

Celtics byli zespołem ogórków wokół 40 % strzelca.
ja wybrałem pierwszego lepszego ogórka, dowolnego, inni byli tak samo ogórczani.
a ty pieczołowicie wybrałeś największego ogórka w Rockets, bo poza liderem Yao Mingiem byli tam Brooks, Scola, Battier, Artest, a żadne z tych nazwisk nie pasowałoby do złośliwej odpowiedzi na "zespół Welscha".

pasował tylko Hayes.
tymczasem ja mogłem Celtics nazwać 'zespołem" każdego innego ogóra - Bakera, Atkinsa, Blounta, McCarthy'ego... poza Pierce'em były tam same ogóry.
ty miałes tylko Hayesa.
ja wybierałem od 2 zawodnika w dół, a ty miałeś tylko 7-8 w rotacji. i to jest róznica.

whatever, i tak żadnego nie zatrzymał.

jaki "Bynum", jaki "tytuł" ? przestań pić.
z cała pewnością nie byłoby tytułu bez : a] Kobego Bryanta, b] Paua Gasola.
cała reszta nie miała takiego wkładu i znaczenia w taktyce, żeby ją tutaj przytaczać.

Andrew Bynum
NBA playoffs 2009
mpg 17,4
ppg 6,3
reb/game 3,7
blocks/game 0,9

grał swoje, jak każdy zawodnik z rostera ma swój wkład w tytuł, ale "bez niego by nie było tytułu" jest o dwa mosty za daleko.

w g7 vs Rockets Bynum miał ułatwione zadanie. Rox nie mieli graczy o porównywalnych parametrach, którzy mogliby go zastawiać i sięgać równie wysoko. Hayes to była przecież zwykła popierdółka.

gdyby mieli pęknąc, to by pękli po przegranej w 5 meczu róznicą 40 pts, co zrobiło z g6 dla nich eliminatora.

w g7 nie pękli w żadnym momencie.
przegrali, bo byli za słabi przeciwko max wydajnym i grającym z max intensywnością i koncentracją Lakersom, w tamtym okresie : zawsze dobrym w takich sytuacjach w seriach.
kiedyś już wyliczałem bilans ich meczów : od stanu 2-2 w serii, przy 2-3, 3-3 itd. mecze o najwyższym ciśnieniu mentalnym prowokowały ich do świetnych występów.

wizytę u rodzinnego sam sobie zamów - może dzięki niej zrozumiesz, że jak ktoś nie odrabia strat, to nie jest to przejaw mentalnej słabości, tylko siły rywala albo warunkow na boisku. starły są dwa mocne mentalnie zespoły, a wygrał ten o wyższym potencjale.

taka prawda.
Ostertag niewiele w tej lidze zdziałał, ale jego dobre defensywne występy w 97 to akurat coś co świadczy o nim pozytywnie.

2014/03/21 13:01:27

wielmozny.pan.przecinek

"kontuzjowany", to była wersja dla plebsu.
gdyby BVB musiała odrabiać do Zenitu, Reus biegałby jak sarenka po boisku.
Zenit musiał wygrać 3-0 w Dortmundzie. Klopp nie musiał forsować ofensywnych
ustawień. mógł spokojnie dać odpocząc Reusowi, który ciągnie całą ofense BVB.

ty to powiedziałeś. ja rozumiem zaś niuanse, które wskazują, że piłkarze w róznych momentach raz są lepsi, a raz gorsi. raz w formie, a raz pod formą. w big games Oezil zwykle wypadał od Ronaldo lepiej.

pierduś, chłopcze, warunki są niczym. charakter jest wszystkim. o ile nie jesteś mistrzem świata w MMA, to swoimi warunkami mozesz najwyżej świecić na zjeździe Klubu Wysokich.
ty nawet nie umiałeś ustawić się o 5 tysiaków, które jeden pacan jest ci winien. netowe pitolenie, to całe twoje kozactwo. już się z takimi ustawiałem w sieci, nigdy zaden nie przyszedł. nawet z mojego własnego miasta.

nie przywołałeś Jaroszów.
przywołałeś Jaroszów w ich mistrzowskim sezonie.
poczyniłeś jasną aluzję do Rockets'14 jako możliwego mistrza.
będziesz włóczony po arenie za te słowa.

"wolne ktorymi polozyl zespol"
te wolne były w PIERWSZYM meczu, a seria miała 4 mecze.
jesli uważasz, że 4 rzuty wolne Andersona zadecydowały o wyniku całej serii, to ty masz chyba tamto Orlando za jakąs drużynę mazgajów.

skutecznośc.
jak ładnie.
ale jakby chodziło o LeBrona albo Westbrooka, to byś zauważył, że zbierał 8/mecz, rozdawał 4 asysty/mecz i sprzedał 5 bloków w tych 3 grach grajac z pozycji SG.

nie marudź z jego perimeter defense.
let's talk about Hakeem.
problem Orlando brał się z tego, ze nie byli w stanie kryć Olajuwona, a coach Brian Hill poruszał się chaotycznie się między podwajaniem, a one on one, co zamiast dezorientować Houston źle wpływało na stabilnośc rotacji w jego własnym zespole. Houston mieli świetny zespół, doskonale ustawiony i podejmujący bardzo dobre decyzje. obwinianie Nicka Andersona o to, że jego 0/4 z FTs w G1 "połozyły serie" jest idiotyzmem. ta seria miała 4 mecze. gdyby taki numer Anderson wyciął np. w g4 przy stanie 1-2 z pkt widzenia Orlando i zrobiło się 1-3 - miałoby to uzasadnienie, mógłby to być punkt zwrotny całej serii. ale nie w g1.

śmiało, pierdek OLEJ mnie. czekam na to :] olej i nie pisz więcej do mnie. raz jeden pokaż, że masz choćby pół jaja i zamiast 65 raz mnie straszyć [haha] - zrób to.

pytam ponownie : kiedy w playoffs Bulls/Celtics/Pacers vs Heat zdarzyła się sytuacja, w której przez 5 minut ww. zespoly nie mogły zdobyć FG, a jednocześnie dopuściły Heat do łatwych punktów z pomalowanego i przegrały 0-15 w ciągu 5 minut. najlepiej jakbyś znalazł przykłady z 4 kwart. i jakbyś ruszył swoją grubą d,pę czym prędzej, to by było z korzyścią dla ciebie.

"robienie loda" uprawiasz ty.
ja analizuję rzeczywistośc.
nie obawiam się powiedzieć, że Westbrook w czym szkodzi, ale i nie mam problemów z przyznaniem, że jego rola w Thunder jest istotna.

tutaj nawet nie ma szans na "robienie loda", bo rzecz dotyczy taktycznego ustawienia Thunder i pozycji w nim Westbrooka. ja jestem fachowcem, nie kieruję się sercem i nie egzaltuję. jestem zimny, precyzyjny i nie mam sympatii i antypatii. oceniam bez zaangażowania uczuciwego. ty zaś, jak na babochłopa przystało, nie umiesz rzeczowo i obiektywnie. zawsze podlewasz wszystko cięzkim sosem sympatyjek i antypatyjek, nic dziwnego ze nie przyjmujesz do wiadomości faktów, a wyłącznie swoje wymysły i kurioza.

zakładam, że ty, bo nikt normalny i zdrowy na umyśle nie plótłby pierdół o "asystach" w stosunku do gościa, który rzucał 18-33 w meczu i ciągnął zespół swoim scoringiem. to inni jemu powinni asystować widząc że jest on fire, a im kompletnie rurka zmiękła.

"cieniznie w koncowkach"
czyzbyś mówił o g3, w którym w ostatnich 5 minutach przy 1-3 point game Bryant zdobył 10 pts i przy 2 Artesta asystował, czyli łącznie miał udział w 12 z 16 pts Lakersów ?
rzeczywiście, "cienizną" aż wali na kilometr :]

co mnie obchodzą jakieś śmieci nabijane przy 20 pts róznicy i kontrolowanej grze przez Lakersów.
ciekawsze są staty wysokich Lakersów.

2014/03/21 12:35:28

the-truth

Bayern z Realem w polfinale LM, gratulacje.

2014/03/21 12:21:32
  1   2   3   4   5   6   7   8   9   10 ... 11 następne
Copyright © Agora SA | Ochrona prywatności | Kontakt