W Qibao wprawdzie raz już byłam ale za dnia, fotek nie porobiłam więc i pamiątki nie będzie. Trzeba się więc było wybrać raz jeszcze.
Troszkę informacji hiostorycznych: Qibao - znajduje się ok 18 kilometrów od centrum miasta w dystrykcie Minhang (a i tak nie jest to jeszcze najdalej wysunięty kraniec Shanghaiu). Miasteczko znajdujące się tutaj zbudowane zostało w w okresie Północnej Dynastii Song (960-1126). W okresie Dynastii Ming rozrosło się do rangi centrum handlowego (przez nidopatrzenie w jednym z wcześniejszych wpisów podałam że dopiero za Mingów zostało zbudowane - ). Tłumacząc dosłownie nazwę tego miejsca oznacza ona "siedem skarbów". Wsród miejscowej ludności krąży opowioastka, że nazwa ta wzieła się od prawdziwych 7 skarbów:
- posążku żelaznego buddyz okresu dynastii Ming,
- sutry Złotego Lotosu spisanej przez konkubinę cesarza w Xwieku,
- dzwonu z brązu datowanego na okres dynastii Ming,
- 1000 letniego drzewa catalpa,
- jadeitowego toporu,
- złotego kogucika
- pary jadeitowych pałeczek
Istnienie 4 pierwszych zostało potwierdzone, do dziś dnia przetrwał tylko zapis Sutry Złotego Lotosu i brązowy dzwon.
Współcześnie Qibao jest jednym z kilku miejsc w których zachowała się niemal nietknięta tradycyjna architektura. Dla osób lubiących takie miejsca polecam gorąco Pingyao. Mała miejscowość znjdująca się między Xianem a Pekinem. Mi niestety jeszcze nie udało się tam dotrześ, jeszcze, ale mam nadzieje w niedługim czasie to zmienić.
Dziś w Qibao przeplata się atmosfera tradycji i współczesnej komercji. Niemal każdy bunek został zaadoptowany na sklepik, restaurację lub herbaciarnię. Niemniej jednak warto się tu wybrać, by choć troszke przybliżyć sobie atmosferę starych Chin...
http://picasaweb.google.pl/sumiree.chan/Qibao
poniedziałek, 26 listopada 2007, sumiree