W historii podlaskiego basketu wiele było emocjonujących i zaciętych meczów. Były to zarówno mecze decydujące o awansach bądź spadkach białostockich zespołów z lig na różnym szczeblu rozgrywek jak i też jedne z wielu spotkań ligowych. Taki też mecz chciałbym dziś wam zaprezentować.
Sezon 2000/2001 w podlaskim baskecie będzie już na zawsze zapamiętany jak rok heroicznej walki o ekstraklasę zakończony niepowodzeniem w dramatycznych okolicznościach. Kiedy emocje po tej walce opadły przyszedł czas rozliczeń i zastanowienia się co dalej. Efektem tych podsumowań była konkluzja że kolejny rok, a jak się później okazało i wiele kolejnych lat będzie znacznie słabsze. Zarówno sportowo jak i też finansowo-organizacyjnie.
W sezonie 2001/2002 białostocki zespół przystępował z pozycji w której nic nie musi, a jedynie może. Było to dość wygodna pozycja pozycja startowa na pokazanie swoich umiejętności w tamtym okresie czasu dla takich zawodników jak Tomasz Przewrocki czy Daniel Puchalski, który nazywany był Panem Ekspedycją za sprawą wygrania popularnego w tamtym czasie reality show. W ubiegłym tygodniu prezentowałem wam mecz, który kończył zmagania ligowe podlaskiego zespołu w tamtych rozgrywkach. Dziś cofnę się trochę w czasie i powrócę jeszcze do sezonu regularnego w którym miało miejsce spotkanie z Resovią Rzeszów. Starcie które trzymało kibiców w napięciu do samego końca.
Ten mecz oglądany z perspektywy czasu pokazuje jak niewiele tak naprawdę potrzeba aby rozwalić generalnie koszykówkę w takich miastach jak Białystok czy też właśnie Rzeszów.
DOWNLOAD
poniedziałek, 23 maja 2011, torontos