Dzień egzaminu z biofizyki. Wstaję rano, jem śniadanie, piję kawę, palę papierosa. No a że trzeba się pozbyć wczorajszej kolacji, to wchodzę do świątyni dumania, sadzam dupę na tron i zostawiam pamiątkę. Jako że mam zwyczaj czytania wszystkiego co mam w łazience (skład domestosa nie ma przede mną tajemnic), to sięgam ręką po Wprost sprzed kilku tygodni. Nie planowałem zbyt długiego pobytu, więc zacząłem czytać reklamę PGNiG. Oto ona:
"Wymiana ciepła zawsze przebiega z ciała o temperaturze wyższej do ciała o temperaturze niższej do momentu osiągnięcia stanu równowagi termicznej, zgodnie z drugą zasadą termodynamiki. Bywa to czasami bardzo miłe"
Poniżej na tle zdjęcia przytulającej się z miłością parki matematyczna definicja zmiany entalpii. Do tego z całką!
Nawet w kiblu nie udało mi się na chwilę odetchnąć przed egzaminem - myślałem że rzucę gównem w tę gazetę!
Zobaczymy czy korepetycje z termy zasponsorowane przez PGNiG wystarczą do zdania tego egzaminu.
wtorek, 24 stycznia 2012, krsp8