Dawno nie czułem się takim intruzem, jak w sklepie Baty w Auchan w Piasecznie.
Powiedzmy to wprost. Muszę kupić buty.
Przypilony tą potrzebą poszedłem do sklepu Bata w Piasecznie. Mój pech polegał na tym, że była 20.50, a sklep pracował do 21.00. Czy w 10 minut można kupić buty? Zdaniem Sprzedawczyni (choć to nie oddaje charakteru jej pracy) - NIE. Dała mi to odczuć dość wyraźnie.
Zaczęło się od totalnej zlewki, zero zainteresowania Klientem. Najważniejsze było zrobienie porządku na następny dzień.
Kiedy już przymierzyłem buty i zadałem pytanie - Pani nie przejawiała najmniejszej chęci rozmowy. Wzięła but z mojej ręk, odstawiła na miejsce i porządnie zawiązała, żeby ładnie wyglądał na ekspozycji. But, który właśnie chciałem kupić. Następnie poszła zamykać kasę fiskalną. Spojrzałem na zegarek 20.50.
Może warto napisać wprost, że sklep pracuje do 21, ale ostatni Klient obsługiwany jest np. o 20.45?
Ja po tym doświadczeniu szczerze odradzam wizytę w sklepie BATA w Auchan.
środa, 20 lutego 2008, dostatos