Wlasne państwo mnie okrada a ja potulnie się na to zgadzam
Horrendalne podatki, które placę, przywodzą mi na myśl mafię i ściąganie haraczu. Urząd Skarbowy mnie ściga, jakaś skretyniala sedzia karze mnie za niezaplacenie 2 groszy podatku (!) pierdoląc coś o nieuchronności kary*
Jednocześnie ci, którzy teoretycznie powinni być ścigani za przest,ępstwa podatkowe, za milionowe przekręty ( chwala im za to, notabene ! ) spią spokojnie. Tradycyjnie, od miliona w górę to się nazywa interes a nie kant.
przepraszam za slowa, które się pojawily.
* "ja" retoryczne, że tak to ujmę
piątek, 06 listopada 2009, spanish_inquisition