Czasem jak wiecie mam skrzywienie na rzeczy kompletnie odjechane. I w ten sposób powstały pierścienie jak od księżniczki Arabelli - co zdradza jak stara ;) jestem, bo nie każdy wie kto to był :) wspomniana Arabella
No ale do rzeczy...
Kamienie naturalne - a jakże, i duże - a jakże by inaczej
kamyki nieomal polne, zebrane na naszej polskiej plaży :D
Tu już z dodatkiem srebra i kamyka półszlachetnego jakim jest jaspis mokait.
A tu piaskowiec i koralowiec (ale się ładnie zrymowało).
Tu polne szarości granitu i ?? hmm - nie wiem, ktoś wie co to za kamień? Proszę o komentarz
A tu podłużna piękna szara paskowana Botswana - znaczy agat Botswana :D
Agat rutylowy w ciepłym pomarańczu i na koniec nieco większy i cięższy paluszkowy "wypas"
Pierścionek z dużym koralem, mocno przestrzenny :). Wszystkie te cudaczki dostępne są w moim sklepie - zapraszam!!!!
piątek, 04 listopada 2011, sowikoj