Niespodziewanie zupełnie wpadłam po uszy w wiktoriański świat - czytam "Autobiografię" Agaty Christie, i jestem na etapie jej dziecięcych i młodzieńczych lat.
Ze względu na domek dla lalek bardzo mnie interesuje codzienne życie z pierwszych dziesięcioleci XX wieku. Zatrzymujemy się na 1935 roku, więc wszystko co "przed" to potencjalna inspiracja.
wtorek, 07 grudnia 2010, alienora