Wczoraj miałem imieniny. Zastanawiałem się nawet dlaczego nie napisałaś. Ale jak to mówią, trudno-bywa. Bo przecież nie chodzi tu o głupie imieniny. Nie chodzi tu nawet o pamięć. Zawsze można zapomnieć. Tu chodzi o relacje. O to co nas łączy, względnie o to co nas nie łączy. Ale Ty tego nie rozumiesz. Ty, odległa o całą szerokość Wisły, myślisz. Tylko że o czymś innym. O czymś ważniejszym. Te problemy są Ci pewnie nawet wstrętne. Dlaczego? Bo mogłyby powodować poczucie winy. Dlatego lepiej nie myśleć o tym. Uciec jak najdalej i udawać że nic się nie stało. A fakt że po drodze wypuścisz z dłoni mały kamyczek, który tak chciał być blisko Ciebie?
Przecież są inne kamyczki.
niedziela, 18 listopada 2007, silvan7