Są to pewne właściwości naszego umysłu (choć chyba można je rozpatrywać w kategoriach serca) które zdają się być niezwykle niebezpieczne.
-Skąd wynika to niebezpieczeństwo?
-Z nieświadomości. Często nie zdajemy sobie sprawy z tego że powodują nami złudzenia. A w takiej nieświadomości zajść można naprawdę daleko. Problem natomiast polega na tym, że nie MY wybieramy wtedy kierunek marszu. Więc zamist gdzieś zajść, oddalamy się. Będąc pod ich władzą, opacznie interpretujemy rzeczywistość. Widzimy ją taką jaką chcielibyśmy widzieć, nie dostrzegamy oczywistych nieścisłości, które zdają się wtedy być nieistotne. Złudzenia takie są właściwe ludziom o lotnych umysłach i słabych charakterach. Takim którzy nie trzymają się kurczowo rzeczywistości. Są oni przez to bardziej otwarci na świat i jego piękno, lecz jednocześnie są bardziej podatni na wpływ złudzeń.
-Jak ustrzec się przed złudzeniami?
-A jak ustrzec się przed samym sobą? Trzeba by pokonać samego siebie. Wyjść poza własne ograniczenia i spojrzeć ponad to co pokazuje nam podświadomość. Jednak posiadanie książki kucharskiej nie czyni jeszcze kucharza. Ja tego nie potrafię. Nadal.
sobota, 17 listopada 2007, silvan7