Wreszcie mam dobre wieści :D Kinley zaczął jeść, może nie tyle ile powinien, ale wystarczająco, aby trochę przytyć. Waży teraz 5,5kg, czyli w dwa tygodnie przytył 0,3kg i nareszcie kręgosłup, żebra, łopatki i miednica nie kłują mnie po rękach jak go głaszczę :)
psiak miał też robione kolejne badanie krwi i okazało się, że wątroba jest zdrowa, ale nerki chore, tylko zastanawiam się nad wiarygodnością tych badań, bo przecież nagle jeden organ nie zdrowieje, a drugi nie choruje??
i wczorajsze fotki:
niedziela, 11 września 2011, kinleysheltie