Dzisiaj usłyszałem w busie opowieść jednej matki drugiej matce. Mówiła o dniu chłopaka w podstawówce i o tym, że mamy z komitetu po raz kolejny zakupiły w prezencie kubki. Ale najważniejsze było to, co przygotowały dziewczynki - przyniosły do szkoły, w celu upiększenia chłopców, kosmetyki do włosów oraz... lakiery do paznokci. Chłopcy byli zachwyceni swoimi paznokciami (każdy * w innym kolorze!), tylko klasowy kujon i sztywniak nie zgodził się na żaden zabieg.
Idzie nowe. Mówię Wam, idzie nowe.
* każdy paznokieć, nie chłopiec
niedziela, 25 października 2009, grzesie2k