Przyjaźń wypalona nie wskrzeszona
Czar wspomnień
frywolnych natchnień przeszłości
płonące ogniska
owiane dymem i przyjaźnią
przyjazne myśli
dwuznaczne gesty
niedokończone słowa
mądrość ogniska tajemnice chowa
wypala przyjaźń
piętno
w mym sercu istnieje
znamię
zostawiono na wieki
I nagle ognisko przyjaźni dogasa
wypala drewno
spłonęło złą chwilą
zapaliło ludzkie słowa
pochłonęło nieznaczące czyny i gesty
Uleciały do nieba mroczne cienie
porwał je wiatr
rozwiał wszystkie
duchy przyjaźni zbłąkane w chmurach
nawiedzają mnie w snach
płakałam nocami
przez wiele miesięcy
przyjaźń
prawdziwa
taka na wieki
duszę mą mąci, męczy i dręczy
zabrakło nawet tych czarnych cieni
gdy ognisko zgasło
przyjaźń umarła
przez wiele lat miałam nadzieję
nadzieję, że tląca iskra przyjaźni
może tamtą przyjaźń wskrzesić. Lu 1VIII2010 r.
piątek, 13 sierpnia 2010, androsace