Gazeta.pl Forum Randki Gry Online Poczta
Autor:
Zapamiętaj Aby dodać komentarz na tym blogu, musisz się zalogować. | Załóż konto
Treść:
Formatowanie: [b] pogrubienie [/b], [i] kursywa [/i], [u] podkreślenie [/u], link: URL lub [a="URL"]tekst[/a]

Powiadamiaj mnie e-mailem o nowych:

Po skomentowaniu wracaj na stronę blogu

rakowek12

Co dalej z greckim indeksem akcji?

myalterfinance.blogspot.com/2015/08/co-dalej-z-greckim-indeksem-akcji.html

2015/08/02 18:27:59

antywindyk

Po wygranej sprawie uzyskać klauzulę wykonalności i natychmiast oddać sprawę do komornika. Nie minie tydzień i pieniądze będą na koncie, żadnych negocjacji. Negocjować to można było przed złożeniem pozwu, teraz trzeba egzekwować.
Przykład: antywindyk.pl/nadeszla-wiekopomna-chwila-komornik-wpadl-do-banku/

2015/07/31 22:42:22

ad-re

Nie rozumiem w czym problem. Procedura jest prosta. Taka sama jak w przypadku różnych drobnych oszustów - tych co to jeżdżą mercedesami, ale żeby zapłacić faktury to już nie bardzo. A "renomowane" -jak Pan to pisze - firmy ubezpieczeniowe tak naprawdę niewiele różnią się od tych drobnych prymitywnych wyłudzaczy. Składkę zawsze wezmą, ale odszkodowanie to trzeba z gardła sądami wydzierać.

Tytuł wykonawczy zanosi się do komornika - ten nie będzie miał raczej problemu z zajęciem konta tych cwaniaków - i jeszcze jak się ucieszy że ma zlecenie na taka kwotę.

2015/07/31 22:04:34

ariad.na

Panie Macieju, nie "łabskich prawników" ale "łebskich" tzn. cwanych, mających łeb na karku.

2015/07/31 20:01:02

justyn51

1.Rada dla wszystkich, którzy wygrywają prawomocnie z bankiem, ubezpieczycielem: nie czekając ani chwili, następnego dnia po wyroku wystąpić o " klauzule wykonalności". I 3-7 dni później do komornika o ściągniecie należności. Zanim bank/ubezpieczyciel wystąpi o kasacje, pieniądze znajda się na koncie.
2. Bank w kredytach ma z reguły podwójne zabezpieczenie : hipoteka i ubezpieczenie. Wybiera hipotekę, sprzedaje mieszkanie za 50 % wartości rynkowej i dochodzi reszty od spadkobierców. Którzy często w szoku przyjmują spadek w całości.
Tymczasem "ubezpieczyciel siedzi i zawija te sreberka." Bo mało kto ma sile, wytrwałość i często ciężko zdobyte pieniądze , żeby się postawić bankowi i ubezpieczycielowi.
Przecież przez to, ze mało kto walczy - cholera, dlaczego w ogóle musi walczyć? - ubezpieczyciele maja zysk operacyjny ca 40 %. Na 100 klientów 30 dostaje odmowę " z automatu" , 70 zaniżone odszkodowanie. . I może kilku pójdzie do sadu i wygra, to się im zapłaci? ?

2015/07/31 10:23:34

lkuziem

@l.wi

zgadza się. Po to została podpisana umowa ubezpieczenia, nieprawdaż? Jak znam życie, to była nieobowiązkowa inaczej, czyli nieoficjalnie obowiązkowa. Nie ma ubezpieczenia bez ryzyka, no, inaczej, formalnie rzecz biorąc tak powinno być. U nas umowy ubezpieczenia są często tak skonstruowane, aby nie dało się z nich w razie nieszczęścia skorzystać.
I o ile Benefia jest hieną i to może być zrozumiałe (chociaż nie chce wypełnić umowy), to postawa banku woła o pomstę do nieba. Ale to mBank, jak to mówili "inaczej nie potrafimy"...

bardzo mi się podoba analiza słów spryt i biznes (biznesmen)...

2015/07/31 06:48:33

kardupel_nadenty

@nerkofil

Lepsza i bardziej trafna obecnie nazwa owego szynku z ośmiorniczkami to "Ruchacz i Przyjaciele" ;-)

2015/07/31 02:16:12

l.wi

No ale klient dostał w spadku i kredyt i nieruchomość tak? Jeśli tak, to klient walczy o to, żeby bank lub ubezpieczyciel sfinansowali mu tą nieruchomość

Nie stroję po stronie instytucji finansowych, ale kwota zadłużenia jest naprawdę znacząca, a przy tym ubezpieczenie zahaczyło o swoje warunki brzegowe. Każdy chyba intuicyjnie czuje, że w takim przypadku ubezpieczyciel może mieć uzasadnione wątpliwości i nie będzie skłonny do szybkiej wypłaty tak znaczącej kwoty.

O samym kliencie też niewiele wiemy być może spadek został przyjęty z dobrodziejstwem inwentarza i w razie przegranej klienta w sądzie, klient i tak nie zostanie obciążony kwotą kredytu Więc to wcale może nie być walka Dawida z Goliatem tylko pyskówka dwóch cwaniaczków. Moim zdaniem takie doprecyzowanie wiele by zmieniło w odbiorze tej sprawy Mogłoby się okazać, że nie ma zbyt dużej różnicy pomiędzy klientem a ubezpieczycielem. Po prostu strony są różne. I tyle.

2015/07/30 23:08:36

cutpurse

Ubezpieczyciele... własnych interesów.

2015/07/30 18:16:26

lucyliu

Jedna rzecz mnie zaniepokoiła, jeśli polisa ubezpieczeniowa była zawarta na ryzyko śmierci danej osoby i tak się w tym przypadku stało to dlaczego Benefia ma/będzie miała jakiekolwiek roszczenie wobec spadkobierców?
Szlag mnie trafia, mam polisę, z tej polisy spłacają kredyt i nieruchomość jest spłacona, czyżby tak to nie działało??

2015/07/30 17:18:25

nerkofil

A tak z innej beczki - z powodu powikłań poperacyjnych, w wiedeńskiej klinice zmarł pan Kulczyk. Dla niektórych to znak, że za pieniadze nie wszystko się zanabędzie, dla innych, to że trumny nie mają kieszeni... Parę lat temu pan K. zwinął wszystkie swoje firmy w PL i zaczął kupować w Afryce.. Nie pamiętam, czy to kawałki Kongo od Belgów ze złożami litu (oj, Chińczycy się obrazili..), czy jakieś inne kopalnie Króla Solomona. myslę że za jakiś czas jeszcze o Kulczyk Holding usłyszymy!

A BTW, gdybym dostał od ojca milion w 1980 roku na rozruch biznesu, pewnie bym też z np. panem Sobierajem pił gin u Puchacza i Przyjaciół :) A tak t dostałem kasę na pół Malucha i dalej radziłem sobie sam :P

2015/07/30 17:00:31

baba-2014

Też walczymy z firmą ubezpieczeniową (Generali) Inna sprawa, inny wymiar, ale opinia o Goliacie i Dawidzie jakby nasza :) Przewidując taki jak opisany, korporacyjny scenariusz, założyliśmy prześmiewczego bloga generali.work Może uda się nam spuścić trochę powietrza z przeciwnika? :)

2015/07/30 16:12:01

mat089

Sytuacja Deutsche Banku może wpłynąć na cały system finansowy. Posiada on derywaty warte pięciokrotności PKB Unii Europejskiej. Wystarczy lekka panika na rynku, by bank nie tylko zbankrutował, lecz pociągnął za sobą kolejne banki. Wtedy kryzys z 2008 roku będziemy wspominać z rozrzewnieniem. Polecam przeczytać independenttrader.pl/366,deutsche_bank_na_progu_bankructwa.html

2015/07/30 16:09:06

nerkofil

@ dziamgacz; gdybym miał w perspektywie wygranie rozprawy na milion PLN (a człowiek MA, sądząc z tego jak sobie prawnie radzi), to myslę że nie było by straszliwym problemem zastawić jakiegoś Kossaka, czy maleńkiego domku na jakimś reglu pod Zakopanem... Rozumiem że nie jest to rodzina, lub córka, kt. osiągała 4 tysiące miesięcznie pensji. Tacy ludzie nie dostają kredytu na milion, bez zabezpieczenia. IMHO, Tata też nie ma emerytury 2 kPLN.
IMHO, my, robaczki maleńkie, myślimy kategoriami o dwa zera mniejszymi na koncie... Słowem, jeśli walczysz o takie kwoty, masz również środki na walkę.

2015/07/30 15:28:06

dziamgacz

@nerkofil

oszukany Misio musi miec najpierw kilkadziesiat tysiów na wpis sądowy...

2015/07/30 15:17:56

nerkofil

A to ja jeszcze z innej beczki, skoro mi dziecię jeszcze śpi przed karmieniem :)
Mam taki "Zgadujuszczij Kankurs" pt.Dokąd wywiało kolegę Redaktora na wakacje? (tu nawiązuję do magazynu "60 minut na godzinę")...

Bo ja tak sobie myślę, że skoro większość notek na Blogu, zwyczajowo, pochodzi z godziny porannej (6"-8"), to i dzisiejsza może być taka.. A dziś notka 23", więc może przesuniecie czasowe na zachód o owe 8h? :) Kuba, Jamajka, Mexico? Jakaś willa na Florydzie, fundowana przez "zaprzyjaźnionego biznessmana", jak panu Dudzie w Katalonii? ;) ;-P A może w Panamie Pan chodzi (z tymi dyndającymi korkami na sznurkach), Panie Macieju? :D

2015/07/30 15:12:49

nerkofil

Benefia pewne będzie wierzgała do końca, ąż do Sztrasburga, nawet po próbie kasacji w SN. IMHO, to są za duże pieniądze, by firma naraziła się na przegraną - bo gdy przegra, skutek będzie lawinowy - wtedy każdy czujący się oszukanym Misio wystąpi z roszczeniem! I wtedy może się okazać, że nawet aktualnie zawierane ubezpieczenia są tylko zaklęciami na papierze. I biedni prawnicy Benefii będą musieli namotać nowe warunki ubezpieczenia, stanowiacego 20% zysku banku z kredytu...

To miał być mechanizm do czesania głupich Misiów i wypracowywania zysku przez mBank, a nie ubezpieczenie oferujące realne zabezpieczenie...

2015/07/30 14:52:25

kapaszatka

Jeśli się nic nie zmieni, zostanie klientom banków dochodzenie sprawiedliwości w Strasburgu. To państwo nie działa. Chyba trzeba w polityce takich ludzi, którzy rozwalą obecny układ, gdzie banki robią co chcą.

2015/07/30 12:05:55

lkuziem

@nabityklientbre

tylko czy nasze sądy będą uznawać stanowisko ETS??

Skoro dyrektywą 93/13/EWG można sobie tyłek podetrzeć...

pocieranie tą dyrektywą też może być niebezpieczne, zależy jakiego papieru użyli do drukowania...

2015/07/30 11:32:54

dromaczek

Hmm, powiem szczerze że korci mnie zaryzykować i zagrać na tej ruletce, może wbije się na początek tej piramidy finansowej i bede miec zysk

2015/07/30 11:18:30

nabityklientbre

@com.one
"Państwo stoi po stronie korporacji (premier pisze do ETS jak należy podejść do tematu franków) "

Faktycznie polskie państwo stoi po stronie korporacji. Nawet jak klient dobije się wyroków korzystnych w niższych instancjach, gdy sprawa dochodzi do Sądu Najwyższego ten obroni korporację (sprawa Nabitych w mBank). Rząd polski też przed ETS lobbuje za korporacjami, a przeciwko obywatelom. Najbogatszy Polak który własnie zmarł, majątku dorobił się najpierw na prywatyzacjach jako pośrednik, czyli też dzięki uprzejmości rządzących.

Nadzieja płynie z UE. Tam są podejmowane, mimo oczywistego lobbingu, jakieś działania prokonsumenckie.

To dzięki UE w Polsce musiała w końcu powstać ustawa o pozwach zbiorowych, choć ostatnio sądy usiłują ją sabotować. Po ostatnich wyrokach (choćby w sprawie 3 tys.. klientów Millenium) sądów słabo z jej funkcjonowaniem.

Co do sprawy lobbowania polskiego rządu PO przeciwko obywatelom a za korporacjami przed ETS, to chyba im to nie wyszło. Wyrok już jest:

bank.platformaprawa.pl/mozna-uchylic-zapis-umowy-kredytowej-wysokosc-raty-kredytu-frankach-liczona-aktualnym-kursie-uznal-europejski-trybunal-sprawiedliwosci/

2015/07/30 10:56:15

com.one

Adoptujemy w ciemno zmiany np. ostatnie zmiany w prawie karnym na wzór hameryki że sędzia tylko wyrokuje. To co się dzieje w polskich Sadach to skandal. Niezawisłość Sądu to kpina. Rządzą korporacje, które stać na drogie kancelarie a te każdą sprawę obrócą po myśli korporacji, wystarczy jeden telefon. Klient ma pozywać korporację ? Na prawdę lepszego kawału dawno nie słyszałem:) Państwo stoi po stronie korporacji (premier pisze do ETS jak należy podejść do tematu franków)
A prawo antytrustowe w Stanach. Jest u nas coś takiego ? No nie, u nas zmowa cenowa to normalna praktyka i nikomu nie przyjdzie do głowy że w stanach za takie praktyki jest wiezienie. Wystarczy spojrzeć u nas na stawki rozmów telefonicznych do Play dyktowane od lat przez pozostałych trzech operatorów. Polska daleko jest za murzynami, żyć dobrze z obcymi korporacjami i udupić swoich obywateli

2015/07/30 10:28:39

kardupel_nadenty

@m.samcik

cytat. "... firma obawia się, że nie będzie w stanie odzyskać tego miliona od mojego czytelnika. Sprytne..."

W słownictwie ludzi "byznesu ponad wszystko" SPRYT bywa tożsamy z nieuczciwoscią. Ludzie nie chcą tego dostrzegac, bo nikt nie lubi byc nazywany oszustem, ale sprytnym juz tak. I tak jak za komuny pospolity złodziej nazywał sie kombinatorem, tak dzisiaj nieuczciwy menedżer uważa sie za sprytnego, bo kogos oszukał, zrobił na szaro etc. Oczywiscie to nie wszystkich dotyczy, ale tak sie zlozyło, ze łatwiej sie dostrzega tych złych "uczciwych inaczej" niż tych "uczciwych i sprytnych naprawdę".
Dlatego opisany problem wcale nie jest sprytny, ale nieuczciwy, bo firma uważa odgórnie zakładając, że nie odzyska milona , bo czytelnik to potencjalny złodziej i jak juz się dorwie do kasy to cięzko będzie mu ją oddac.
I dlatego też prosiłbym o rozważniejsze uzywanie odmian słowa SPRYT , bo czasami nijak to nie pasuje do rzeczywistosci.

2015/07/30 10:12:12

dariga

Wizerunek Benefii leży i kwiczy. To już kolejna sprawa, gdzie nie chcą wypłacać pieniędzy z ubezpieczenia kredytowego, tylko wierzgają do samego końca, rozpryskując wokół siebie coraz więcej błota.

Te grupowe ubezpieczenia kredytobiorców w ogóle były źle robione - brak normalnej oceny ryzyka, tyko jakaś podchwytliwa ankietka na 5 punktów - taki listek figowy, że niby ocenili ryzyko. A tak naprawdę brali do ubezpieczenia każdego jak leci, a potem odmowa, bo chorował przed objęciem ochroną. Składką TU dzieliło się z bankiem i żyli jak pączki w maśle.

2015/07/30 10:11:28

lkuziem

widzę, że wnioski macie takie same jak ja.

I znowu w tle mBank. Szczerze pisząc to tutaj bank zawalił na całej linii i to mBank powinien wziąć na siebie całość zatargu z Benefią. Ale po co? Jeszcze podniosą im składki... lepiej zostawić klienta na lodzie, nie po to jest ubezpieczyciel i bank, aby sobie klientami głowę zawracać. I jeszcze im płacić za wykonanie umowy? Zbrodnia, prezesi nie będą mieli na waciki... Ale to taki standard... nazywa się mBank.

Moim zdaniem jesteśmy już na tyle bogaci, aby nie pozwolić łupać się każdym renomowanym inaczej instytucjom. Nareszcie powinno powstać państwo prawa, a nie państwo dzikiego kapitalizmu.
Teraz okazuje np okazuje się, że działania zgodne z prawem spowodowałyby upadek kilku banków... zgroza.

Ale się rozmarzyłem...

2015/07/30 10:01:00

martinsen7

"renomowana firma Benefia" - Panie Macieju, naprawdę?
renomowany to wg definicji słownika SJP "solidny, w dobrym gatunku, cieszący się dobrą opinią".
Napisać o Benefii renomowana to tak, jak napisać "uczciwy oszust" - gdzieś tu brakuje logiki.
Moje spory z Benefią o wypłatę należnego odszkodowania z polisy kom. AC trwały ponad pół roku, ich matactwa skończyły się dopiero po interwencji rzecznika ubezpieczonych. MBank (za pośrednictwem którego zawarłem ubezpieczenie) tradycyjnie, tak jak w opisywanej tu sprawie umył ręce twierdząc, że on jedynie inkasuje składki.
Dlatego już nigdy w życiu nie skorzystam z usług Benefii, a w mBanku zostałem tylko z musu do czasu spłaty kredytu hipotecznego.

2015/07/30 09:44:05

lerkincedomain

Przeczytałem wpis od deski do deski i tragiczna skądinąd historia toczy się pomiędzy klientem, którego życie doświadczyło tragicznie, a brzydkim ubezpieczycielem. Gdzieś tylko w tle występuje jakiś niegrzeczny bank, co to nie chce na udry uść ze swoim kompanem ubezpieczycielem. Jakiś bank, jakiś nie wymieniony z nazwy.... Hm... Jest! To ten na wskroś "uczciwy" mBank! Dlaczego p.Redaktor od samego początku toczy leniwie tą historię, a nie wskazuje z imienia i nazwiska kto tu jest łobuzem w tle? Hę? Niech zgadnę pewnie mBank wypożyczył swoich prawników Benefii i grają teraz jak z nabitymi w kasację wszystkiego jak leci? Super!

2015/07/30 09:13:19

tomaszniewierny

Panie redaktorze. Analogiczny przypadek jest w sprawie tzw. Nabitych w mBank. Bank przegrał w 1 i 2 instancji, co w naszym prawie oznacza że wyrok po decyzji Sądu Apelacyjnego stał sie prawomocny. mBank oczywiście się nie zastosował do niego, tylko złożył sprawę o kasację. Minęło 1,5 roku, i Sąd Najwyższych dokonał takiej gimnastyki prawnej, że wrócił sprawę do Sądu Apelacyjnego, skazując klientów na kolejne kilka lat w sądzie. Sąd Najwyższy nie oparł się na żadnym wcześniejszym wyroku SN czy Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, nie podał żadnej doktryny która mogłaby poprzeć jego pogląd.

Jeśli ta linia orzecznicza SN się utrzyma, oznaczać to będzie całkowite wypaczenie idei i przepisów Dyrektywy 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich i upadek systemu ochrony konsumenta w Polsce.

Analiza wyroku SN tutaj:
pomocfrankowiczom.pl/?p=357

Jak widać, jest spora szansa że duży bank czy ubezpieczyciel może przekonać SN by ten wydał wyroku mu sprzyjający, więc w tym przypadku ubezpieczyciel spokojnie może olać prawomocność wyroku i liczyć, podobnie jak mBank, że SN uratuje go przed oddaniem pieniędzy klientom, a co najmniej skaże tych klientów na kolejne lata w sądach. Może odpuszczą? Albo umrą, zbankrutują, oszaleją, wyemigrują? Jak ktoś musi w sądach spędzić dekadę, to dużo może się wydarzyć. Często też to metoda na zmiękczenie klienta by zgodził się na kiepskie propozycje w negocjacjach.

W tym kraju to standard. Potrzeba chyba naprawdę dużej zmiany na górze, miotły która zrobi porządki z góry na dół.

2015/07/30 08:52:09

ar-it

@lkuziem: że żyjemy w Państwie teoretycznym? ;-)

2015/07/30 08:27:28

pozwalembank

Wniosek z tego taki, że Benefia jak mBank, mBank jak Benefia.
Te same ,,standardy".

2015/07/30 08:22:28

lkuziem

Jakie z tego wnioski?

2015/07/30 07:18:41
Copyright © Agora SA | Ochrona prywatności | Kontakt