Gazeta.pl Forum Randki Gry Online Poczta
Autor:
Zapamiętaj Aby dodać komentarz na tym blogu, musisz się zalogować. | Załóż konto
Treść:
Formatowanie: [b] pogrubienie [/b], [i] kursywa [/i], [u] podkreślenie [/u], link: URL lub [a="URL"]tekst[/a]

Powiadamiaj mnie e-mailem o nowych:

Po skomentowaniu wracaj na stronę blogu

sce-ptyk

@nekrofil
Praca to praca. O ile przynosi dochody. Oczywistym jest, że niektóre zawody odchodzą w zapomnienie a pojawiają się nowe. Nie zgodzę się z Tobą, że wyłącznie znikają te mało ambitne zawody a w ich miejsce wkraczają zawody wymagające wiedzy i inteligencji, wykonywane w szklanych wieżach. Podam przykład z poletka finansów. Kiedyś, aby wypłacić pieniądze trzeba było skorzystać z usług kasjerek. Teraz pieniądze wypłacasz w bankomacie, a kasjerki zastąpione zostały głównie przez ekipy panów w kamizelkach kuloodpornych, trzymających paluszki na cynglach. Skok jakościowy?
Czyż pracownik obsługujący maszynę wypluwającą w ciągu godziny tysiące bucików po 10 zł za sztukę ma większe kwalifikacje niż rzemieślnik, który robił jedną parę butów dziennie?
Jak się zastanowisz, to przyznasz mi rację, że zdecydowanie szybciej rośnie zapotrzebowanie na pracowników wykonujących mało ambitne czynności. W różnej maści call centrach, korporacjach, amazonach itp., itd. pracują tysiące sfrustrowanych, słabo opłacanych pracowników wykonujących niezbyt skomplikowane czynności. Ale mają PRACĘ!
Niestety, usługi te zdominowane są przez wielkie korporacje które bazują na taniej sile roboczej. Gdy zarobki, tak jak w Grecji, pójdą w górę, kończy się praca. Korporacje bez skrupułów przeniosą się do krajów z tańszą siłą roboczą.
Zagraniczne banki czy sieci handlowe coraz bardziej ograniczają zatrudnienie, gdyż jest to największy składnik kosztów. Korporacja ma jeden cel: maksymalizacja zysku. Stąd te samoobsługowe kasy w Tesco, stąd bankomaty, przelewy internetowe, samoobsługowe placówki bankowe nad którymi tak się rozpływa w zachwytach red. Samcik. A że rośnie bezrobocie. O, to już problem państwa.
Zobacz, że we współczesnym świecie wygrywają państwa które od dawna postawiły na rozwój technologii i produkują dobra, które sprzedają innym. Produkują, wykorzystując coraz powszechniej tańszą pracę innych. W Europie najlepszym przykładem są Niemcy czy Anglia. W tych państwach szanuje się jednak PRACĘ własnych obywateli, dba się, aby poziom bezrobocia był jak najniższy!
Dzięki temu, że ludzie mają PRACĘ mogą się rozwijać usługi a tym samym bezrobocie spada. Na drugim biegunie są kraje, które przegrywają w wyścigu technologicznym. Tam PRACY nie ma.
Szanse na w miarę dobry rozwój mają państwa, które z tytułu położenia geograficznego blisko bogatych rynków, są w stanie wyżebrać postawienie na ich terenie montowni jaguarów, mercedesów czy centrów usługowych. Pod warunkiem, że do władzy nie dorwą się populiści, którzy będą chcieli w sposób administracyjny szybko zdecydowanie podnieść place. Jak to się kończy pokazuje przykład Grecji.
Super, że podałeś przykład Japonii. Zgodzisz się, że w rozwoju wszelakich technologii są przed nami co najmniej kilkanaście lat. Nieprawdaż? Czyż zamiast wyśmiewać się z ich rozwiązań nie powinniśmy zacząć ich kopiować? Zacząć szanować stanowiska PRACY wszędzie tam, gdzie można to czynić?
Z pewnością nie możemy walczyć z postępem technologicznym i redukcją miejsc pracy w zakładach produkcyjnych. Globalna konkurencja na to nie pozwala. To oczywiste.
Natomiast czy musimy się godzić na stałą redukcję zatrudnienia w przypadku usług w finansach i w handlu? Czy zamiast likwidować urzędowo śmieciówki, nie warto przeprowadzić analiz, jak takie decyzje wpłyną na liczbę stanowisk PRACY i co zrobić, aby je uchronić?
Jako osoba, która od 35 lat funkcjonuje na rynku usług finansowych uważam, że w interesie państwa jest podejmowanie działań zapobiegających tak wielkiej redukcji stanowisk pracy w tym sektorze gospodarki. Stanowiska samoobsługowe i usługi świadczone przez internet powinny być dodatkiem a nie dominować i wypierać tradycyjną obsługę, z wykorzystaniem ludzkiej pracy. Ale jak konkurować np. z przelewami internetowymi, które są dostępne za 0,00 zł???

2015/07/29 10:57:26

nerkofil

@sce-ptyk:
Obawiam się że myśląc "praca" masz przed oczami murarza z kielnią lub ekspedientkę za ladą, sumujacą ceny na papierze pakowym. Tym czasem z faktu że bednarze wyginęli, nie wynika to, że nie używamy beczek :) A kołodzieja zastąpił wulkanizator, nie zauważyłes? :)

słowem, praca w sensie fizycznym będzie coraz bardziej marginalnym sposobem na uzyskanie dochodu, a najefektywniejsza będzie w minimalnych grupach, a nie w Hucie Katowice.

Stare zawody są zastępowane nowymi, ale przede wszystkim POWSTAJĄ NOWE - często nieistniejące 10 lat temu, często nie wytwarzające żadnych materialnych dóbr! A może, podążając za tą logiką, należy bardziej opodatkować zawody nowe, a "stare" mniej obciążyć podatkiem?? :D Już widzę firmę świadczącą usługi kopania rowów łopatą, a dodatkowo bezpłatnie udzielające porad kredytowych i inwestycyjnych :)

Dwa lata temu widziałem jak wygląda "ochrona pracy" w Japonii - na stacji benzynowej jeden pracownik nalewa benzynę (samemu nie wolno!), drugi myje szyby, trzeci otwiera drzwi do kasy, czwarty kasuje gotówkę. Jakież to było piękne, prospołeczne takie! :) I we wszystkich marketach przy windzie stoi Panienka, której rolą jest wciskanie guzika przywołującego windę.
Ja jednak wolę japońskie technologie, opracowane gdzieś w szklanych wieżach. Taką pracę cenię bardziej. I taka - koncepcyjna - będzie w przyszłości najcenniejsza!

2015/07/26 12:24:00

mat089

Chiny zatajają ilość złota, jaką mają w posiadaniu. Powodem może być to, że pokazując (zapewne ogromną) prawdziwą ilość metalu, jaką posiadają ceny skoczyłyby drastycznie w górę. Dodatkowo pojawiłyby się pytania skąd złoto zniknęło. To kolejny powód by kupować złoto i inne aktywa poza systemem bankowym. Polecam lekturę independenttrader.pl/376,czemu_chiny_utajniaja_rzeczywisty_stan_rezerw_zlota.html

2015/07/24 16:16:28

sce-ptyk

Pokonajrynekpl, też tak kiedyś myślałem, że wraz z rozwojem automatyzacji będziemy coraz mniej pracowali i coraz więcej korzystali z życia. Niestety życie weryfikuje tak naiwne oczekiwania. Odczuwają to już teraz Grecy, których bardzo chętnie lubimy nazywać leniami.
Zdarzyło im się osiągnąć bardzo szybki wzrost realnych płac. I co się stało? Jako państwo peryferyjne w zakresie rozwoju technologii, oparte, tak jak my obecnie na montowniach i usługach świadczonych na rzecz wielkich korporacji, zaliczyli dramatyczny spadek zatrudnienia. Kto z wielkich chce utrzymywać montownie w kraju o tak wysokich kosztach robocizny? Która korporacja chce tam utrzymywać centra usługowe, gdy może to zrobić chociażby w Polsce, gdzie koszty pracy są kilkukrotnie niższe. Grecy ratowali się zwiększając zatrudnienie w urzędach i armii. Tyle tylko, że z tego rodzaju pracy pieniążków nie przybywa. Stąd szybko rosnące zadłużenie.
Nie dajmy się ogłupiać, że to wina lenistwa i cwaniactwa Greków. To wina SYSTEMOWA!
Wygrywają państwa i korporacje które trzymają w ręku technologie zarówno produkcji, jak i świadczenia usług.
Co do państwa, to uważam, że jego rolą jest ochrona pracy.
Czyż darmowy przelew w banku internetowym jest rzeczywiście darmowy? Czy darmowa wypłata z bankomatu jest rzeczywiście darmowa? Dla mnie jest to nierozerwalnie powiązane ze zwolnieniem pracowników, którzy w punktach finansowych świadczyli tego typu usługi. Ludzie ci tracąc zatrudnienie idą na garnuszek państwa. Czyli zyskuje korporacja a traci państwo, czyli MY.
W takim przypadku sztuką jest aby państwo umiało wyegzekwować: zwolniłeś pracowników, zarabiasz więcej, więc oddaj część z twojego dochodu, abyśmy mieli na utrzymanie i aktywizację zawodową tych ludzi.
Problem w tym, że w korporacjach tymi sprawami zajmują się ludzie, którzy zarabiają wielokrotnie więcej niż nasi ministrowie, na których robi się medialną nagonkę gdy stwierdzą, że na takim stanowisku za 6 tysięcy zł to tylko idiota lub złodziej będzie pracował.

2015/07/24 08:35:34

pokonajrynekpl

Banki nie nauczyły się korzystać z posiadanych danych, bo nadal forsują produkty, które są dla nich najbardziej opłacalne. Nie zwracają przy tym uwagi na potrzeby klienta. To co wygodne dla niego nie zawsze oznacza zysk dla banków.

@sce-ptyk ma dużo racji z tym ograniczaniem zatrudnienia przez postępującą automatyzację. Może się okazać, że wielu ludzi z tych rozwiązań nie będzie w stanie korzystać, bo bez pracy nie będzie ich na nie stać. Z drugiej strony może zmierzamy do życia permanentnych rozrywek i wakacji, w świecie, w którym prawie wszystko robi się samo, a pieniądze zarabiamy grając w gry komputerowe;).

2015/07/23 23:07:08

mat089

Chiny zatajają ilość złota, jaką mają w posiadaniu. Powodem może być to, że pokazując (zapewne ogromną) prawdziwą ilość metalu, jaką posiadają ceny skoczyłyby drastycznie w górę. Dodatkowo pojawiłyby się pytania skąd złoto zniknęło. To kolejny powód by kupować złoto i inne aktywa poza systemem bankowym. Polecam lekturę independenttrader.pl/376,czemu_chiny_utajniaja_rzeczywisty_stan_rezerw_zlota.html

2015/07/23 15:12:45

sce-ptyk

Pan Redaktor jak zwykle prezentuje nadzieję i wolę na automatyzację wszystkiego i wszędzie.
Tylko, że jak wszystko będziemy robili sami, odbierając pracę zatrudnionym w bankach, sklepach czy innych firmach usługowych, a jednocześnie drastycznie ograniczymy zatrudnienie w firmach produkcyjnych, bo przecież roboty są tańsze i solidniejsze, to gdzie będziemy pracowali, za co będziemy żyli? Potrzebujemy zarabiać, aby pójść do restauracji, wyjechać do hotelu nad morzem, pójść na mecz czy do kina. Jak pracujemy, zarabiamy i wydajemy, to dajemy zarabiać innym.
Przerwanie tego łańcucha może i już zaczyna rodzić coraz poważniejsze konsekwencje.
Coraz większy majątek akumulowany jest w rękach coraz mniej licznej grupy. Mając pieniądze łatwo wpływać na stanowienie prawa, na omijanie płacenia podatków, na media, które napiszą to, co chce ten, co ma pieniądze.
Może warto zacząć o tym myśleć, zanim będzie za późno?
Na szczęście natura sprawia, że z wiekiem zaczynamy doceniać kontakt człowieka z człowiekiem, że słabnie nam pamięć i zapominamy te wszystkie piny, hasła i zasady obsługi smartfonów i innych gadżetów. Stąd nadzieja dla świadczenia usług, także bankowych, w oparciu o żywego człowieka.
Nadzieja też w tym, że coraz większa liczba młodych ludzi dostrzega wagę ludzkiej pracy, do czego gorąco namawiam!

2015/07/23 12:18:20

armark

@lkuziem
W pewnych kręgach po prostu nie wypada mówić o pewnych sprawach... szczególnie tak przyziemnych jak przestrzeganie prawa.
Bohaterowie filmów "Ojciec Chrzestny" też o takich prozaicznych tematach nie dyskutowali.
Po prostu "high live" oraz etykieta (nie mylić z etyką...) nie pozwalają....

2015/07/23 10:01:54

lkuziem

taaaaa...

a o przestrzeganiu prawa zapewne nie było mowy na tych spotkaniach?

PR pięęękny, a pod spodem, w rzeczywistości pytanie brzmi: jak tu wcisnąć jak największej ilości idiotów najwięcej niepotrzebnych i drogich produktów?

2015/07/23 09:45:51
Copyright © Agora SA | Ochrona prywatności | Kontakt