Gazeta.pl Forum Randki Gry Online Poczta
Autor:
Zapamiętaj Aby dodać komentarz na tym blogu, musisz się zalogować. | Załóż konto
Treść:
Formatowanie: [b] pogrubienie [/b], [i] kursywa [/i], [u] podkreślenie [/u], link: URL lub [a="URL"]tekst[/a]

Powiadamiaj mnie e-mailem o nowych:

Po skomentowaniu wracaj na stronę blogu

zydrunas7

Czy potrzebujesz pożyczki osobiste lub biznesowe bez stresu i szybkiego zatwierdzenia? Jeśli tak, skontaktuj się z nami, jak my obecnie oferuje kredyty na fantastyczną stopy procentowej. Nasz kredyt jest zabezpieczony i bezpieczny, nasze szczęście klienci to nasza siła. Aby uzyskać więcej informacji i aplikacji, skontaktuj się z nami (zydrunasjasiinskas111@gmail.com)

2015/09/28 13:33:09

zydrunas7

Czy wniosek o pożyczkę, a dla jednego lub więcej powodów, zostały odrzucone? Ma to na celu informowanie opinii publicznej, że Dajemy pożyczki na tanie i przystępne oprocentowanie 4%, a na okres od 1 do 50 lat .To jest jak fundament pomóc potrzeb na całym świecie. I przekazywania rozwój dla całego szerokiego świata, bez względu na to były jesteś z na swoje szanse na uzyskanie własnej działalności gospodarczej, czy czegoś, że jest potrzebne finanse, stosuje się teraz w (zydrunasjasiinskas111@gmail.com).

Zydrunas Jasinskas.

2015/07/28 09:04:54

zydrunas7

Ma to na celu informowanie opinii publicznej, że dajemy pożyczki na tanie i przystępne oprocentowaniem 4%, na okres od 1 do 50 lat, a kredyt może być w dolarach lub euro, funtów, w zależności od wyboru kredytobiorcy. Więcej informacji na e-mail: (Zydrunas jasiinskas111@gmail.com)
Pozdrawiam.
Zydrunas Jasinskas.

2015/04/19 05:29:45

zydrunas7

Czy odmówiono kredytu przez bank lub osoby prywatnej? tutaj jest okazja, aby uzyskać kredyt dla firmy lub osobistych pożyczki na jak najniższym 4% odsetek i przez długi okres czasu. do stosowania e-mail zydrunasjasinskas111@gmail.com lub Skype: zydrunas147
Z poważaniem.

2015/02/04 10:19:39

sirhelu

My też zostaliśmy oszukani! BGK nagle kazał odrzucić nasz wniosek, mimo że został zarejestrowany przed upływem starego roku - w tym przypadku chodziło o brak pozwolenia na budowę, które dotarło do banku po Nowym Roku, jednak zgodnie z wymogami banku, wcześniej zostało dostarczone zaświadczenie ze Starostwa o fakcie rozpoczęcia procedury wydania zezwolenia (pomijając fakt, ze Starostwo przekroczyło ustawowy termin wydania takiego pozwolenia, co jest powszechną praktyką a w naszym przypadku zaważyło na sprawie kredytu). Przeczytaliśmy ustawę i wszystkie rozporządzenia dotyczące RnS - wynika z nich jasno, że banki, które mają podpisaną umowę z BGK, są uprawnione do udzielania kredytów wg własnych wewnętrznych procedur. Skąd nagle tak brutalne wkraczanie w kompetencje danego banku, zaostrzenie kontroli, odrzucanie (jak widać po naszym przypadku) wszystkich możliwych wniosków, szukanie kruczków prawnych? To proste - nie ma kasy, szukają oszczędności. Będziemy się odwoływać - jeśli spotkała Was identyczna sytuacja, dajcie znać: sirhelu@gmail.com

2013/02/05 21:14:39

aldarel

@menzatka

Rozwaliłaś mnie na łopatki. Owszem prawo nie działa wstecz więc do czasu zmiany prawa mogłaś takie mieszkanie wynajmować. Po trzeba wiedzieć jaki był cel powstania programu.

Prawdziwy: napompowanie cen w celu transferu publicznych pieniędzy do kieszeni deweloperów i banków oraz zniewolenie jak największej liczby osób aby nie uciekły z wymierającego kraju.

Oficjalny: miała to być pomoc dla młodych małżeństw nabywających pierwsze mieszkanie żeby mieszkać "na swoim" (czyli banku). Jeżeli ktoś wziął ten kredyt z góry aby mieszkanie wynająć to jest strasznie chytrą osobą żerującą na innych. Jak wiadomo chytry traci dwa razy.

2013/01/25 15:13:16

plosiak

@1pawelski

Jak grasz w piłkę, spadniesz na stopę kolegi, masz spuchniętą kostkę, to idziesz do pośrednika lekarskiego czy do ortopedy (względnie chirurga) ?

Jako prawnik nie pojmuję, dlaczego ludzie niezbyt zamożni (tak wynika z tego co piszesz) mając przed sobą inwestycję życia szukają wiedzy u pośrednika, który za nic nie odpowiada ? Nikt Wam nie powiedział, że może być wtopa ? A kogo pytaliście ?

Dobra rada (za darmo!!!) - jak umrze ktoś bliski, jak dostaniesz wezwanie do prokuratury, jak będziesz miał problemy rozwodowe (czego absolutnie nie życzę) - to idź do adwokata, a nie szukaj po forach internetowych czy znajomych. Bo możesz np. odziedziczyć długi, zostać skazanym, płacić wiele lat alimenty, które się obiektywnie nie należą.

2013/01/25 14:56:04

menzatka

Wy sie dziwicie ze ktos wydal interpretacje 'za pozno'. A co z ludzmi ktorzy dostali RnS i po kilku latach splaty zmieniono przepisy i teraz okazuje sie ze takiego mieszkania nie mozna wynajac ani prowadzic w nim dzialalnosci... 'prawo nie dziala wstecz?' ciekawe kto sie odwazy zglosic do banku takie uzytkowanie swojego mieszkania RnS? Bank wtedy odbiera kredyt i zada zwrotu odsetek doplaconych przez BGK. To jest skandal. Jakbym wiedziala kupujac mieszkanie ze nie moge go wynajac w ramach RnS to bym go w ten sposob nie kupila, proste. Ale z jakiej racji wprowadzane w zycie nowe przepisy maja obowiazywac rowniez tych ktorzy duzo wczesniej dostali kredyt w ramach RnS?
Jasne ze to sie ministerstwu nie oplaca i jasne ze robia wszystko by sie uwolnic od tego zobowiazania. Nikt w tym kraju nie mysli o malych ludziach, a tylko o swojej kabzie i o nakrecaniu biznesu budowlance.

2013/01/25 14:18:36

mkulaga1987

@9944piotr

nie idź, szkoda zachodu ;) to nie żadna polisa czy IKE ale faktycznie lokata 10%(albo jak mi proponowano na 12% około miesiąc temu) na 3 miesiące...tylko żeby ją założyć(kwota maksymalna do 10k) musisz mieć u nich konto przez 2 lata i wydawać 400 zł miesięcznie kartą bo będą opłaty 5 zł miesięcznie...ja miałem czas to wybrałem się do oddziału żeby sprawdzić gdzie jest "haczyk" no i mało nie wyśmiałem doradcy...aha inne "opcje" jakie mi proponował były jeszcze gorsze :D wyszedłem po 20 min...ale na dojazd straciłem 2x tyle :>

2013/01/25 13:59:16

apiw2

Skandal to jest że w tytule artykułu użyto słowo "Skandal".
Cóż to za nowina, że umowa rezerwacyjna, nie jest podstawą do przyznania kredytu.
Brałem 2 lata temu taki kredyt i jest to oczywiste. A to ,że ktoś zwlekał na ostatnią chwilę to już jego problem.

2013/01/25 13:45:11

pogromca_mrowek

Znów ofermy z Open Finance dały d... i zwalają winę na innych. Ale kto jest głupi i korzysta z uslug "doradców" sam jest sobie winien.

2013/01/25 13:40:22

simplex

@944piotr
To klasyczna zagrywka banków Czarneckiego - jak tam pojdziesz, to sie okaze, ze nie lokata tylko polisa, albo inne IKE.
Chyba nie wierzysz, ze jakikolwiek bank w polsce moze zaoferowac lokate na 10% bez haczyków?

Osobiscie radze nie marnowac czasu na odwiedzanie banku.

2013/01/25 13:01:30

bilu.mc

Witam. Dał mi pan redaktor sporo do myślenia. 15 stycznia dostałem pozytywną decyzję w ramach RnS z Getin Banku (wniosek składaliśmy pod koniec grudnia, z umową rezerwacyjną). Zarówno doradca (członek rodziny, więc raczej nie chodzi mu tylko o to, by zarobić i zapomnieć), jak i deweloper zapewniają, że w Getinie podobnie jak w PKO i Kredyt Banku musieli wcześniej wiedzieć o kontrowersyjnej interpretacji, więc jeśli wydali zgodę, wszystko powinno być ok. Boję się jednak, że w okresie między zawarciem umowy deweloperskiej i umowy kredytowej bank zmieni zdanie i kredytu nie przyzna albo już po przyznaniu kredytu go wypowie, gdy okaże się, że BGK nie będzie nam dopłacał do odsetek. I co wtedy?

2013/01/25 12:23:59

9944piotr

Mam pytanie w innej sprawie.
Wczoraj dzwoniła miła Pani z Infolinii Getin Bank z propozycją 10% lokaty dla wybranycy klientów na 3 miesiące i do 10000 zł. Nie chciała nic powiedzieć o wszystk9m mam się dowiedziec w banku na osobistym spotkaniu. Na stronie getin banku nie ma żadnej informacji o takiej lokacie. O co chodzi? Czy może coś o niej wiadomo, gdzie haczyk?

2013/01/25 12:04:54

sujman

Jeżeli PKO BP już w grudniu powiadomiło o tym klientów, to dlaczego wstrzymało teraz rozpatrywanie wszystkich wniosków RnS?

Złożyliśmy dokumenty do PKO BP pod koniec grudnia (razem z umową developerską w formie aktu notarialnego, czyli wszystko tak jak powinno być). Do tej pory nie otrzymaliśmy jakiejkolwiek decyzji. Wczoraj dowiedzieliśmy się od naszego doradcy, że "góra" PKO BP postanowiła nie rozpatrywać żadnych wniosków do wyjaśnienia...

Mamy dwie decyzje z innych banków, ale średnio korzystne, PKO BP miało być dla nas ostatnią szansą, kończą się nam terminy z developerem, a PKO nie chce rozpatrywać żadnych wniosków, nawet tych poprawnych!

2013/01/25 11:14:06

maciek.samcik

Dzień dobry, dzięki za info! Jeśli znacie jeszcze inne chlubne przykłady banków, które nie szły do ostatniego dnia grudnia w zaparte, to piszcie!
Pozdrawiam!

2013/01/25 10:59:58

dino18

Panie Samcik, myli się Pan. Bank PKO BP oraz Kredyt Bank informowały mnie w grudniu że BGK nie akceptuje umów rezerwacyjnych. Sytuację znałem już w grudniu. Proszę nie wrzucać wszystkich banków do jednego kotła. Skoro oni wiedzieli, to inne banki też. A może banki liczyły na to, że skoro ktoś nie dostanie RnS to w styczniu weźmie zwykły - droższy kredyt - bo już poczynił takie starania, opłaty itp ? Nie zwalajcie tego na rząd, to banków wina - tak jak są winni całego tego kryzysu na świecie.

2013/01/25 10:47:00

aldarel

@alieniak
www.sjp.pl/ban

2013/01/25 10:45:47

aldarel

Bardzo dobrze. Będzie mniej nabitych w RNS do koszenia po 8 latach dopłat. Skandalem jest w ogóle powstanie takiego programu. Jedynym jego celem było napompowanie publicznymi pieniędzmi bańki na rynku nieruchomości co odbije się w przyszłych latach na całej gospodarce. Ludzie też jak zwykli idioci rzucili się na mieszkania o cenach z kosmosu i to napompowanych ich własnymi pieniędzmi z podatków. Faktem jest, że po 8 latach niektórym nabitym w RNS wzrośnie nawet o 50%. Przy rosnących kosztach życia i pensjach stojących w miejscu będzie to gwóźdź do trumny. Nieprawdą jest też to, że zdolność była wyliczana tak jak gdyby dopłat nie było. W zeszłym roku z ciekawości poszedłem sprawdzić swoją zdolność kredytową. Usłyszałem dwie różne kwoty. Wyższą gdybym dał się nabrać na RNS. Niesamowite jest to, że w tym kraju nikt nie poniesie odpowiedzialności karnej za działanie na szkodę Państwa i Narodu. Bo tylko tak można nazwać skutki działania programu.

2013/01/25 10:43:47

dydelf1973

@pawelski1
Nie zazdroszczę. Ale jedna uwaga. Nigdzie w Twojej relacji nie ma zdania. "Poszedłem do prawnika specjalizującego się w developerce i popytałem". Nie mówię, że tak nie było. Może nawet powiedział to samo co doradcy, banki itp. - wszystko jest OK. Ale jeśli uwierzyłeś bankom, doradcom, devovi na słowo, że wszystko jest OK (nie tylko ta sprawa!!! cała umowa) i nie sprawdziłeś, to postąpiłeś trochę lekkomyślnie. No chyba, że się na tym znasz, wtedy bez uwag.

2013/01/25 10:30:25

vogon.jeltz

@alieniak
"a tak powaznie, czy "ban" (lub bana) to jest kolejny "polski wyraz", ktory sie wsliznal po kryjomu do jezyka polskiego i juz tylko krok a zobaczymy go w slowniku PWN? "

Tak.

2013/01/25 10:29:31

alieniak

Co to znaczy: - bana dostaja osoby..."
Chyba powinno byc "banana".
Od dziennikarza mozna wymagac podstawowych znajomosci z zakresu owocow i warzyw.
a tak powaznie, czy "ban" (lub bana) to jest kolejny "polski wyraz", ktory sie wsliznal po kryjomu do jezyka polskiego i juz tylko krok a zobaczymy go w slowniku PWN?
Wstyd dla dziennikarza. Nie mozna powiedziec "odmowe'???

2013/01/25 10:07:27

ekaunt

Zamiast RnS czy innych wydumanych MdM czy jak się to ma nazywać wystarczy dać odpisy podatkowe ludziom jak było kiedyś. Niech kasa wróci do klientów, a nie do banków czy deweloperów. Programy rządowe tylko psują rynek, a nie pomagają.

2013/01/25 09:53:46

ekaunt

aaa

2013/01/25 09:50:20

kpiczpix

Panie Samcik, ja pana Błagam. Niech te teksty będą na czerwono na głównej. Przecież ciśnienie samo się podnosi z każdym wersem. Przecież to PAN dowodzi po raz kolejny temu, jak bardzo bezwzględny jest System wobec Maluczkiego.

Nie wiem co bym zrobił, gdybym miał taką umowę i taką okazję przepuszczoną. Przykułbym się do ministra Nowaka może to by coś dało.

2013/01/25 09:40:17

flamengista

Nie no, to są jaja. Ale winni są - jak Pan Redaktor zauważył - na pewno prawnicy bankowi, ale też i sami kupujący.

Na zdrowy rozsądek: skoro ja składając zwykły wniosek kredytowy (czyli bez żadnej dopłaty rządowej) w banku musiałem mieć zawartą umowę przedwstępną, to w przypadku RnS, gdzie wymogów było więcej zwykła umowa rezerwacyjna nie mogła wystarczyć!

Ludzie chcą zjeść ciastko i mieć ciastko. Złożyć papiery w ostatniej chwili, najmniejszym nakładem sił i środków (podpisując umowę przedwstępną płaci się już pieniądze deweloperowi, a jeśli wniosek zostanie odrzucony - pieniądze te mogą przepaść!) i dostać prezent w postaci dopłaty rządowej. Tak się nie zachowują dorośli ludzie, podejmujący często najważniejszą decyzję finansową w życiu, a dzieci.

Więc może i dobrze że to stado "lastminutowców" do RnS na kredyt z dopłatą się nie załapało. Najwyraźniej w wielu przypadkach była to decyzja nieprzemyślana, na zasadzie: "to ostatnia szansa by wziąć, więc biorę".

2013/01/25 09:31:43

1pawelski

Witam,

Wiele pojawiło się już tutaj głosów przemawiających zarówno ZA jak i PRZECIW programowi RnS, natomiast chciałbym napisać jak to wygląda z perspektywy osób, które zostały właśnie postawione w tej nieprzyjemnej sytuacji.

Wpierw w lipcu 2012 był ślub (planowany od 2 lat, więc nikt mi nie zarzuci że brany pod RnS). Potem miesiąc miodowy, powrót do rzeczywistości i czas na poukładanie spraw zawodowych po urlopie. Gdzieś na przełomie sierpnia i września wzięliśmy się za poszukiwania wymarzonego M. Pomysł o tyle sensowny, że mieszkanie w którym obecnie mieszkamy wynajmujemy. Czy nie lepiej zamiast czynszu najmu płacić ratę własnego kredytu, na którą w RnS nas stać? Wszystko zapowiadało się pięknie.

W październiku 2012 podjęliśmy decyzję o kupnie mieszkania, które sprostało naszym oczekiwaniom. Podpisaliśmy umowę rezerwacyjną, dokonaliśmy pierwszych wpłat. Poczuliśmy się ZOBOWIĄZANI umową z deweloperem (zresztą skonstruowaną w większości w identycznym tonie, co akt notarialny podpisany później). Teraz wiemy, że nie miało to większego znaczenia w sensie prawnym. W listopadzie do wybranych banków złożyliśmy wnioski - wszystko zgodnie z procedurami przedstawionymi nam przez naszego doradcę finansowego i dewelopera, a przede wszystkim banki.

W pierwszej połowie grudnia pojawiły się decyzje (pozytywne) z banków. Przystąpiliśmy do delikatnych negocjacji, które niestety się lekko przedłużały. Mniej więcej w tym samym czasie deweloper zadeklarował gotowość do podpisania aktu notarialnego. Umówiliśmy się na 27 grudnia. Niestety, w ostatniej chwili okazało się, że nasze spotkanie z notariuszem musimy przełożyć (trochę zawinił deweloper, który dość późno zorientował się, że pani notariusz jest na urlopie do końca 2012). Po tej informacji dwukrotnie upewniałem się u naszego doradcy finansowego, czy data podpisania aktu w 2013 roku nie ma wpływu na kwalifikację do programu RnS. Za każdym razem dostawałem informację, że liczy się jedynie data złożenia wniosku, a to kryterium już spełniliśmy. Tak samo rozumował deweloper. Czym zatem mieliśmy się martwić? Akt podpisaliśmy ostatecznie w pierwszych dniach stycznia 2013 roku.

18 stycznia 2013 zadzwonił do nas zdenerwowany doradca finansowy i przekazał szczątkowe informacje o problemach z wypłatami. Przez cały ostatni tydzień nerwowo wertujemy wraz z żoną różnego rodzaju fora prawnicze, artykuły publikowane w internecie, dzwonimy po znajomych nam osobach, które mogą być lepiej zorientowane w temacie etc. Wreszcie dzwonimy do samych banków, które o dziwo "nic nie wiedzą o wstrzymaniu kredytów z RnS". Tak zresztą trafiliśmy i tutaj. W chwili obecnej jesteśmy w przededniu podpisania umowy kredytowej z bankiem. Nie mamy pewności, czy nie zostanie ona zakwestionowana przez BGK albo wręcz zablokowana przez nasz bank. Teraz dodatkowo żyjemy ze świadomością, że nawet jeśli na chwilę obecną wszystko się uda, to po jakimś czasie, gdy opadnie pył wzniecony przez szturmujących na ostatnią chwilę banki / deweloperów okazjobiorców decyzja o przyznaniu nam RnS może zostać cofnięta.

Niestety wszystko się sprowadza do tego, że w tym kraju młodzi, uczciwie i ciężko pracujący ludzie mogą od Państwa dostać co najwyżej zdjęcie z fotoradaru.

2013/01/24 10:44:25

69piotr

Panie Maćku,
Czy nie ma Pan sposobu wyrzucania spamu ze swojego blogu?
Pewna Pani w każdym temacie umieszcza wpis o samochodach, kredycie itp.
Zaczyna to być drażniące.
Chyba, że z tym wpisem się Pan utorżsamia.
Pozdrawiam

2013/01/24 06:56:50

rgo3

i jeszcze:

wyższa marża banków dla kredytów RnS była widoczna już od pierwszego miesiąca obowiązywania tego programu.

Jak dziennikarz ekonomiczny głównego dziennika w kraju, może się przyznawać że dowiedział się o tym dopiero *po* zakończeniu programu RnS???

Tu działa prawo promocji/przeceny z marketu... W mediach trabią "z RnS" taniej... ale już nie dopowiadają/sprawdzają: taniej od jakiego poziomu/marży? Oczywiście od napompowanej marży... Jak w markecie... przekreślona cena przed przeceną nigdy nie obowiązywała., ale większość klientów wię skusi... bo przecena, bo taniej...

Dla banku to były pieniądze (klientów) leżące na ulicy... więc po nie sięgały. "Greed is good"

2013/01/24 02:10:13

rgo3

Jak na dziennikarza, to napisał Pan bardzo dużo słów i gdybań oczerniających Ministerstwo i jednocześnie zdołał nie uzyskać żadnego komentarza z z tegoż Ministarstwa (autora interpretacji)... Jak więc można traktować Pana wpis poważnie?

4kb tekstu. 50% rzetelności. Tak to mam w tabloidach.
A wystarczyłby 1kb tekstu z przedstawieniem stanowisk obu stron. ~100% rzetelności.

2013/01/24 02:00:41

ewwa1986

Najlepszy kredyt mieszkaniowy oferuje zobacz 818.pl/f8B skorzsytaj z niego ja jestem zadowolna z niego
Zapisz sie do newslettera na bieżaćą z informacjami jesteś :)

2013/01/23 19:42:11

alamakotalive

Ten program przypomina stosunek bez prezerwatywy: atrakcyjny ale potencjalnie brzemienny w skutki.

2013/01/23 16:22:42

prarok

Byli jaki kredyt na 30 - 40 lat , to chyba jakieś nie porozumienie , a co biedzi późnej
mamy przykłady różnych Państw .
nwu.blox.pl

2013/01/23 13:21:45

leszekk_kk

może państwo nie gra fair, "uwalając" część wniosków RnS z grudnia 2012,
a czy nikt nie zauważył wysypu pod koniec roku, mieszkań kwalifikujących się w
programie RnS, a to były jedynie sztuczki sprytnych deweloperów, oferujacych co
prawda mieszkanie w cenie 5100 zł/m2 ( poznan ) ale za to miejsce garażowe za 100 tys ??

2013/01/23 12:32:21

leszekk_kk

Bardzo dobrze, że powstał program RNS, tylko problem polega na tym, ze powinien on byc kierowany faktycznie dla mlodych i osobach o niskich dochodach.
Skandalem jest, ze nie ma kryterium dochodowego, w tym programie, czyli nalezy sie praktycznie wszystkim.

Wszyscy piewcy hasła "deweloper na swoim" nie rozumieja sensu dopłat TYLKO do rynku pierwotnego, ponieważ tylko na rynku pierwotnym jest efekt bazy podatkowej. Panstwo doplaca do kredytu, ale zwiększają się wpływy z podatków przy okazji tej transakcji. Łatwo policzyć sam VAT od mieszkania, materiałów budowlanych AGD czy mebli oraz podatki od zatrudnionych pracowników moga stanowić nawet wartyość 30 % wartosci tego mieszkania. Totalnym bezsensem sa doplaty do rynku wtórnego, ponieważ skarb panstwa zyskuje jedynie PCC 3%.

2013/01/23 12:23:35

sluzew

Nie ma co się dziwić bankom skoro zgodnie z interpretacją Ministerstwa Transportu Parametry kredytu są ustalane na dzień złożenia wniosku w oparciu o przedstawioną umowę przeniesienia własności lub umowę zobowiązującą -umowa rezerwacyjna nie jest umową zobowiązującą, stąd nie ma możliwości przyjęcia jej przy złożonym wniosku".

2013/01/23 11:48:33

h2ols

Panie Macieju szczerze? tlumaczenie tych ludzi to farmazony... kto decyduje sie kupic mieszkanie na kilka dni przed koncem roku, bo sa tam jakies doplaty, to chyba nie jest zbyt powazny? rozmawialem o takim kredycie, w imieniu i obecnosci znajomej, w 2 polowie listopada. w BGZ [i to powiatowym a niejakims super centrum obslugi] Pani lojalnie powiedziala: zlozenie skutecznego wniosku jest wg niej niemozliwe... ale to Polska wlasnie: robic wszystko na ostatnia chwile i opowiadac o opresywnych bankierach, urzednikach ktorzy zniszczyli zyciowe plany ;/

2013/01/23 11:36:00

stefanek.burczymucha

Wszelkiej maści programy typu 'developer na swoim' to psucie rynku i przyczyna mniejszego spadku cen mieszkań niż mógłby być. Nie powinno w ogóle być tego typu programów.

2013/01/23 11:28:04

kr_kr

A dla mnie to całe "święte oburzenie" na MT jest trochę przesadzone. Dobrze napisał pabloostrovitz, że dotychczas było tak, że klient:
1) robił rezerwację,
2) szedł z nią do banku, dostawał promesę kredytową,
3) zawierał umowę notarialną
4) zawierał umowę kredytową.
Problem w tym, że RnS w praktyce zaczynał działać w punkcie 4. To, że bank dawał promesę na RnS oznaczało jedynie ocenę możliwości jego uzyskania.
I wszystko było w porządku - aż do 31 grudnia 2012 rok, kiedy to pojawił się problem: czy klient, który w dniu zakończenia programu nie spełni warunków jego uzyskania będzie mógł go uzyskać. Nie: kto zadeklaruje że w bliżej nieokreślonej przyszłości je spełni, ale kto będzie je w tym dniu spełniał. I zapewne w związku z tym któryś z banków obudził się w grudniu (a może i w styczniu) i wystąpił do MT o interpretację co jest ważniejsze: fatyczne spełnienie, czy jedynie uprawdopodobnienie spełnienia w przyszłości.
Szukanie w tym jakiegoś celowego spisku MT jest co najmniej niepoważne.

2013/01/23 11:17:31

alfa1956

Wystarczyło zadzwonić do banku i sprawdzić jakie dokumenty są konieczne do wniosku kredytowego w ramach Rodziny na Swoim.

2013/01/23 10:56:43

pabloostrovitz

Umowa rezerwacyjna ma zagwarantować kupującemu, że w czasie w którym on będzie znosił dokumenty do Banku i czekał na decyzję kredytową, deweloper nie opchnie mieszkania komuś kto przyniesie worek gotówki. Jest to więc umowa zobowiązująca dla dewelopera - deweloper zobowiązuje się nie oferować mieszkania przez jakiś czas, w założeniu potrzebny aby klient zorientował się co do możliwości otrzymania kredytu.
Klient z decyzją kredytową przychodzi do dewelopera, zawiera z nim umowę deweloperską, z umową deweloperską przychodzi do Banku i zawiera umowę kredytową. Banki ani deweloperzy nie mają (na ogół) z tym problemów, jeżeli natomiast nasza wspaniała biurokracja ma - i odmawia realizacji swoich zobowiązań w programie RnS - to nie jest to wina ani deweloperów ani banków, tylko wyborców którzy tę biurokrację wybrali...

2013/01/23 10:55:57

mayorkun

Marża to akurat bardzo indywidualny wskaźnik, ale banki się nie kryły z tym, że RnS ma wyższą niż zwykły kredyt, tak mi nawet powiedziała w oczy Pani doradca w PKO BP, więc nie wiem skąd nagle się tutaj z tego powodu skandal zrobił. A co do faktu, że kredyt po 8 latach podrożeje, jak się nie mylę to zdolność kredytowa była wyliczana dla pełnej raty to raz, dwa po 8 latach, nasze LTV raczej urośnie niż spadnie, więc refinansowanie nie powinno być takie trudne, a po trzecie trzeba się liczyć z tym, że rata urośnie, to nie jest żadna niespodzianka.

2013/01/23 09:45:21

mazur_krzysztof

Skandalem jest jeszcze to, iż GW lobbuje na rzecz deweloperów (w szczególności Marek Wielgo).

Bankiem, który miął w 2007 roku wyższą marżę od kredytu rodzina na swoim było PKO BP. Jeśli mam dobrą pamięć.

2013/01/23 09:23:35

finanse-portfel.bloog

Wyższa marża na kredyty z dopłatą to już jawne przegięcie. Jeśli jeszcze ktoś wybierze raty równe, to po 8 latach różnica będzie bardzo duża.

2013/01/23 08:52:50

woodyp

Święta się skończyły, ale w niektórych domach jeszcze stoją dosychające drzewka symbolizujące chrześcijańską rocznicę.
Czy Pan się urwał z takiego drzewka?
Pana redakcyjny kolega (?) zamieścił takie małe zestawienie:
mkaczmarczyk.blox.pl/2013/01/Kto-rzadzi-swiatem-Najwieksze-banki-inwestycyjnej.html
Przez analogię można postawić pytanie zawężające obszar rządów do Polski.
Kto w Polsce stanowi prawo i komu ono służy?
A może lepiej nie rozwijać tego wątku skoro płatnik dobry i pozwala się realizować?

2013/01/23 08:34:17

mazur_krzysztof

Skandal z rodziną na swoim polega na tym, że ten program powstał. Od samego początku do końca chodziło o sprzedanie ludziom drogich mieszkań za drogie kredyty z dopłatą od podatnika do dewelopera i banku. Na szczęście ten skandal się kończy. Ludzie którzy nie dostaną teraz kredytów z dopłatą dobrze na tym wyjdą, kupią w przyszłości znacznie taniej, a ci którzy dostaną kredyt zostaną z drogim kredytem i drogim mieszkaniem.
Marże od kredytów rodziny na swoim na pewno były wyższe od zwykłego kredytu kilka lat temu, kiedy to sprawdzałem (2007).
Zapewne tak się wydarzyło, że ministerstwo (jedno albo kilka) zorientowało się, że nie ma kasy i postanowiło program ukrócić i bardzo dobrze. Jest to w interesie państwa, podatników, kredytobiorców, kupujących mieszkania, a nawet banków, które w przyszłości mogą mieć mniej kredytów wątpliwych, gdy dopłaty się skończą. Stracą jedynie deweloperzy i bardzo dobrze.

2013/01/23 07:53:14
Copyright © Agora SA | Ochrona prywatności | Kontakt