Gazeta.pl Forum Randki Gry Online Poczta
Autor:
Zapamiętaj Aby dodać komentarz na tym blogu, musisz się zalogować. | Załóż konto
Treść:
Formatowanie: [b] pogrubienie [/b], [i] kursywa [/i], [u] podkreślenie [/u], link: URL lub [a="URL"]tekst[/a]

Powiadamiaj mnie e-mailem o nowych:

Po skomentowaniu wracaj na stronę blogu

marek_koniarek

@paul

nie miało być złośliwie,

swoja drogą brawo za posta. szczególnie "Życie to sztuka kalkulowanego ryzyka. A swoją ciężko zarobioną kasę inwestować trzeba w to, co się rozumie." ja też nie kupuje struktur tak na marginesie.

no, a że marketing przy sprzedaży robi swoje i wszystko cudne, to wiadomo jak jest :) nikt nie powie, że nie jest takie cudowne jak wygląda, hehe - jak piszesz, trzeba sprzedać/wcisnąć - bez znajomości tematu

2010/10/27 10:42:59

paul_winter

@ marek_koniarek
"głupoty piszesz, bank zarabia powiedzmy 1-3% marży, reszta idzie w wbudowana opcje. idiotyzmem twierdzenie jest, ze struktury są robione pod jakąś tajemną wiedzę."

Zakładam, że nie pisane złośliwie, więc się nie obrażam. Problem polega na tym, że w sieciach sprzedaży banków właśnie tak się struktury sprzedaje naiwnym: tworzy się specjalną otoczkę i atmosferę wyjątkowości; teksty w stylu: nasi eksperci, wyjątkowe, specjalne dla naszych klientów, bezpieczeństwo kapitału, perspektywy dużych zysków, okazja bla, bla, bla ... . Za to, jeszcze nigdy żaden doradca, proponując mi strukturę, nie wspomniał słowem o opcjach, ich kosztach, prawdopodobieństwie różnych scenariuszy itp. Pewnie dlatego, że sprzedawca w banku nie ma z reguły o tym bladego pojęcia. On ma wcisnąć. Za to w materiałach informacyjnych, jak ktoś tu wspomniał, królują kolorowe wykresy i niestrawny finansowy bełkot, na przemian z pisanym petitem "pod gwiazdką" tekst o ryzykach.

ps. tak się składa, że jestem byłym bankowcem. Mimo to nie będę kupował struktur, choć należę do tego może 1 %, który analizuje wykresy, czyta teksty drobnym druczkiem i sporo z nich rozumie. Tak samo nie będę spekulował na opcjach walutowych czy kontraktach terminowych na kawę, bo oceniam, że nie mam ku temu wystarczających kompetencji. Życie to sztuka kalkulowanego ryzyka. A swoją ciężko zarobioną kasę inwestować trzeba w to, co się rozumie.

2010/10/26 18:06:24

marek_koniarek

@lechujarek

to poszukaj takiej bez górnej granicy i wyłącznika, tylko wtedy ona gorzej płaci - zawsze jest coś za coś; ten wyłącznik wpływa mocno na cenę opcji (i tu pytanie czy jest ona koszona przez bank i powiększa ona marżę czy polepsza kwotowanie i %). Jak masz wiekszą kasę i kwotowanie indywidualne to zrobia ci co chcesz, bez granicy, na akceptowalnej marży (1%). Przy hurcie dla detalu obawiam się, ze premia z opcji powieksza marżę strukturera

2010/10/26 14:27:09

lechujarek

Nie miałbym nic przeciwko strukturom w stylu "zakładamy się że kurs czegoś tam po czasie trwania będzie wynosił w granicach tyle a tyle". To byłoby dość uczciwe wg mnie postawienie sprawy. Ale najlepsze jest to, że często widuję w takich ofertach dodatkowy haczyk: że kurs w trakcie trwania nie może nigdy przekroczyć pewnych widełek, bo wtedy automatycznie zrobi się z naszego potencjalnego zysku wielkie zero.
Innymi słowy: frajerzy, wpłacajcie pieniążki a my za nie sobie trochę później pospekulujemy (coby kurs nie był taki płaski, oczywiście)

2010/10/26 13:49:52

marek_koniarek

"Nikt mi nie wmówi, że banki po to zatrudniają za grube tysiące "młode wilki" z IQ 140 i pokończonymi suma cum laude renomowanymi uniwersytetami, żeby najpierw dokonać prawidłowych makroekonomicznych prognoz, a następnie za "marne" parę procent prowizji sprzedać szaraczkom narzędzie dające na tej "wiedzy tajemnej"zarobić krocie, w dodatku bez ryzyka. Ja tego po prostu nie kupuję."

głupoty piszesz, bank zarabia powiedzmy 1-3% marży, reszta idzie w wbudowana opcje. idiotyzmem twierdzenie jest, ze struktury są robione pod jakąś tajemną wiedzę.

poza tym tu uwaga do Maciej Samcika, tytuł populistyczny dałes - bank moze ci zrobić strukturę jaką chcesz na EURPLN - chcesz to grasz na wzrost, spadek czy stabilizację - samemu mozna sobie wybrac i ulozyc. Takze jak nie trafisz to czy to wina banku ?? Marża na takiej strukturze w pewnym banku 1% Chyba nie oczekujecie, ze ktos zrobi strukturę i da gwarancje zarobku ?

Oczywiscie marże gdzieniegdzie zbójecki i przez to profil wypłaty słaby; czasami założenia zbyt ambitne; czasami zaś marże małe, ale ceny opcji powodują nieatrakcyjny profil..nie można patrzeć zerojedynkowo, a tu wszyscy piszą ze złodzieje. zakładam, ze nikt nie pracował w banku i od kuchnii nie widział - tylko wydaje sądy, bo 'tak mu sie wydaje, ze tak to działa'

chcecie miec wieksze zyski ? to kupcie sobie futuresa na dany towar - tylko zapomnijacie o 100% gwarancji, a pogodzice się, ze mozecie miec -50%...ale przynajmniej bedziecie mieli ten adekwatny do ryzyka profil wypłaty, hehe

ps. sam nie jestem zwolennikem struktur, tylko zwracam uwagę na inne aspekty

2010/10/26 13:18:34

mentatd_at_gmail

Cieszę się panie Maćku, że nazwał pan sprawy po imieniu.

Tylko uświadomienie ludziom, że ustalanie przez bank zasad wypłaty premii za ryzyko jest zwykle zupełnie nieadekwatne do tego ryzyka.

2010/10/26 12:12:04

paul_winter

Dla mnie sama idea proponowania indywidualnemu klientowi, często de facto "analfabecie" ekonomiczno-finansowemu (bez urazy, ale w większości wypadków taka jest smutna prawda), produktu strukturyzowanego, to praktyka etycznie co najmniej wątpliwa. Nikt mi nie wmówi, że banki po to zatrudniają za grube tysiące "młode wilki" z IQ 140 i pokończonymi suma cum laude renomowanymi uniwersytetami, żeby najpierw dokonać prawidłowych makroekonomicznych prognoz, a następnie za "marne" parę procent prowizji sprzedać szaraczkom narzędzie dające na tej "wiedzy tajemnej"zarobić krocie, w dodatku bez ryzyka. Ja tego po prostu nie kupuję.

Rzeczywiste warianty struktur wyglądają zapewne tak:
a) eksperci tworzą najbardziej prawdopodobny wariant rozwoju sytuacji, po czym budują strukturę ustawioną na rozwój sytuacji w ... dokładnie przeciwnym kierunku,
b) mądrale w białych kołnierzykach nie są wcale tak mądre, jak się próbuje wmówić, ich prognozy - z reguły mocno nietrafione, a oparte na nich struktury - kiepskie.

Acha, celowo nigdzie nie używam zwrotu "lokata strukturyzowana". Osobiście uważam, że ten zwrot absolutnie nie powinien być używany. Wprowadza w błąd. Powinno się mówić: produkt lub inwestycja strukturyzowana/mieszana.

2010/10/26 12:08:19

klasa62

Te całe "struktury" to nic innego jak darmowe lokaty - oczywiście dla banku. Po co płacić ludziom 5 czy 6 % skoro można mieć od nich pieniądze za darmo?

Najlepszy jest ten cały finansowy bełkot. Te wykresy, te WIG-i ...

2010/10/26 10:10:49

krasusek

Tak kiepsko jeszcze nie było. W tym roku banki na potęgę sprzedawały struktury i... chyba trochę się zapędziły. Uczciwie szkoda mi BZ WBK, który działa fajnie - dla private bankingu przygotowuje jednocześnie struktury na spadek i wzrost kursu EUR/PLN. To klient wybiera rozwiązanie zgodne z jego poglądem na rynek. Niestety, rzeczywistość potoczyła się najgorzej jak mogła - kursy ani nie wzrosły ani nie spadły.

2010/10/26 08:57:41

killgore

High Water Mark z tego samego banku pozwoliła zarobić 31,5% w pięć lat... No to policzmy, jaka jest roczna stopa zwrotu na takiej "strukturze"... Uwaga!"aż" 5,62%!! Struktury są zwyczajnym OSZUSTWEM i dziwię się, że Pan nie nazywa rzeczy po imieniu. To jest mówienie ludziom - możesz zarobić 20% rocznie z prawdopodobieństwem 1%, albo nie dostać nic z prawdopodobieństwem 99%. Ciekawe, czemu taki bank nie udzieli kredytu strukturyzowanego, w którym to on mógłby nie dostać odsetek w razie spełnienia jakichś warunków... Przed wejściem w "struktury" polecam wrócić do podręczników matematyki i statystyki i zobaczyć, co to takiego "wartość oczekiwana"...

2010/10/26 08:51:22
Copyright © Agora SA | Ochrona prywatności | Kontakt