Teatrzyk "Rózowa Hiena" ma wyjątkowy zaszczyt przedstawić sztukę pełną gwałtu i przemocy pt:
"Polska solidarna"
Występują:
Lech Kwaczyński - kandydat na prezydenta. Twórca nieistniejącej IV Rzeczpospolitej
Donald Utyskiewicz - kontrkandydat na prezydenta. Twórca nieistniejącej Polski liberalnej
Tłum wyborców - reprezentacja Narodu żywo zainteresowana wyborami (zwana też mniejszością seksualną)
Paparazzi - taki fotograf
Scena przedstawia podest wyborczy, z którego przemawia kandydat Kwaczyński.
KWACZYŃSKI: Nie będzie już liberał pluł wam w twarz i dzieci wam łajdaczył! Nastanie teraz Polska solidarna, gdzie bogaci solidarnie podzielą się swym bogactwem z biednymi i wszyscy będą solidarnie szczęśliwi!
TŁUM WYBORCÓW (skrajnie entuzjastycznie): SUPER!!! (po czym wdrapuje się na podest i zdziera z Kwaczyńskiego ubranie, zegarek, długopis i okulary)
KWACZYŃSKI (obdarty i nieco ogłpiały): Ludzie! Ale ja wcale nie jestem bogaty!
TŁUM WYBORCÓW: Ach, jacy teraz jesteśmy szczęśliwi! (leci obedrzeć z ubrania kandydata Utyskiewicza)
UTYSKIEWICZ: (na wszelki wypadek wyjeżdza w podróż służbową na Grenlandię)
PAPARAZZI (robi zdjęcie obdartego z ubrania Kwaczyńskiego, po czym sprzedaje go do pewnego opinotwórczego dziennika za 100 tysięcy)
KURTYNA
(opada leniwie, ogladając z zainteresowaniem zdjęcie w internecie)
czwartek, 13 października 2005, kingcrimson