Miałem napisać równo trzy lata później, ale - z powodu urlopu i totalnego odcięcia od sieci (zresztą, kto by tam sobie zawracał głowę kompem na takim pięknym górskim urlopie - więcej niebawem) - nie wyszło. Zatem z małym poślizgiem ( 1104 dni to też nie jest jakaś okrągła ilość , ale lepszej okazji nie będzie), ale... oficjalnie: igen. :-)
poniedziałek, 20 września 2010, rozieblox