Jadąc dziś na Uczelnię spotkałem na przystanku panią profesor Chojniarz od łaciny z I Liceum Ogólnokształcącego w Końskich. Stare dzieje... Uczyła mnie przez 2 lata i na poziomie "turystycznym" wiem, że łacina wystarcza mi do dzisiaj. Ale od słowa do słowa okazało się, że... Jej męża brat to Kazimierz Chojniarz ps. "Walcz""Wacek" z koneckiej dywersji! Jak to dobrze czasem poplotkować ;) Po raz kolejny trafił się interesujący trop w moich badaniach. Niebawem wybieram się do Państwa Chojniarzów na kwerendę ;)
czwartek, 24 stycznia 2008, marekjedynak