Cesarz Ferdynand II Habsburg w 1629 roku wydał dekret restytucyjny, na mocy którego katolicy odzyskali wszystkie odebrane im przez luteran dobra. W II połowie XVII wieku spontanicznie zaczął rozwijać się kult obrazu Matki Boskiej. Proboszcz piekarski ks. Jakub Roczkowski przeniósł obraz do ołtarza głównego kościoła za co wytoczono mu proces przed sądem biskupim.
W 1676 roku w Tarnowskich Górach wybuchła zaraza, wtedy to pielgrzymi z miasta modlą się przed obrazem Matki Bożej, a gdy wracają zaraza zaczyna ustępować. Była to pierwsza tzw. pielgrzymka "ślubowana", kiedy to cała wioska podejmowała zobowiązanie, że co roku w określonym dniu odbędzie pielgrzymkę jako podziękowanie za otrzymane łaski. W 1680 roku wybuchła zaraza w Pradze, wtedy cesarz austriacki Leopold I Habsburg zwrócił się z prośbą o przywiezienie obrazu. 15 marca 1680 roku w uroczystej procesji przeniesiono obraz ulicami Pragi. Zaraz ustąpiła, a arcybiskup praski Jan Fryderyk Waldstein potwierdził urzędowo cudowność obrazu.
20 sierpnia 1683 roku król Jan III Sobieski, zmierzając pod Wiedeń, gdzie stoczył zwycięską bitwę z wojskami wezyra Kary Mustafy pragnął pomodlić się w piekarskim kościele, gdzie wysłuchał mszy i przed obrazem Matki Bożej prosił o zwycięstwo. W dniach 26-29 lipca 1697 roku miasto gościło elektora saskiego Fryderyka Augusta I późniejszego króla Polski - Augusta II Mocnego, który w Piekarach wyznał ponownie wiarę i podpisał pacta conventa. Jego syn, król August III Sas, przybył tu 8 stycznia 1734 roku.
W 1702 roku ze względu na bezpieczeństwo, które zagrożone było walkami religijnymi obraz Matki Bożej wywieziono do kościoła św. Krzyża w Opolu, gdzie znajduje się do dziś. Tam ikona przez długi czas nie wyróżniała się szczególną czcią i nie przyciągała pielgrzymek. Natomiast do Piekar, mimo iż w kościele znajdowała się tylko replika obrazu przybywały pielgrzymki, co jeden z ówczesnych księży skwitował słowami: Nie pędzel tu mocen, ni praca człowieka, ni drzewo, ni płótno, jeno Duch Boży, który sobie to miejsce i ten lud upodobał.
Niebezpieczne warunki pracy pod ziemią w śląskich kopalniach oraz trudy pracy w hutach uświadamiały, że trzeba zdać się na Opatrzność Bożą. Takie przeświadczenie było częstą przyczyną pielgrzymek całych rodzin śląskich do Piekarskiej Madonny.
niedziela, 21 stycznia 2007, rafal_147