Pedagogiczne instynkty i zapędy, umiłowanie zasad i porządku. Odwieczne, od zawsze dbanie, "by było dobrze". Tonowanie nastrojów, łagodzenie konfliktów, mniej bądź bardziej jawnych. Przygaszanie płomienia niechęci, rozładowywanie niepotrzebnych - bo kopiących głębokie na kilkadziesiąt metrów w głąb niesympatii doły - napięć. Toczy tę skałkę co dnia, wiedząc już, że wynik ciągle ten sam.
Grupowe działanie podstawą wyników. Slogan jak z podręcznika obywatelskiej postawy z lat 50. jakoś znajduje zrozumienie w jej oczach, uszach, myślach.
Indywidualizm jest OK. TylkoBez silenia się na wyjątkowość.
Nie można zjeść ciastka i mieć ciastka. Ile dajesz, tyle bierzesz. I vice versa.
środa, 01 lutego 2012, pulchrabella