Gazeta.pl Forum Randki Gry Online Poczta
Autor:
Zapamiętaj Jeżeli się nie zalogujesz, przy twoim komentarzu pokaże się numer IP. | Załóż konto
Treść:
Formatowanie: [b] pogrubienie [/b], [i] kursywa [/i], [u] podkreślenie [/u], link: URL lub [a="URL"]tekst[/a]

Powiadamiaj mnie e-mailem o nowych:

Po skomentowaniu wracaj na stronę blogu

tram_way

"kreowanie się niezgodnie z prawdą"

Tego to ja w ogóle nie rozumiem, bo nigdy nie udawałam w Internecie kogoś, kim nie jestem. I wydaje mi się, że ludzie też nie udają, poza skrajnymi przypadkami zaburzeń albo przestępcami, bo kto chciałby na dłuższą metę kłamać? No i przedstawianie siebie w lepszym świetle niż normalnie przygnębia.

2011/03/14 20:07:37

mariom74

W moim przypadku azylem są blogi - może dlatego że zawsze lubiłem pamiętniki? Gry online nigdy mnie nie pociągały, kreowanie postaci i życie na niby mnie nie kręci, co akurat jest dość dziwaczne w światku informatyków.

2011/03/14 18:39:46

wildfemale

@tram_way: Tylko, że w Twoim postępowaniu widzę coś zdrowego. Dążyłaś do urealnienia kontaktów nawiązanych w sieci lub to przez sieć utrzymujesz kontakty, które wcześniej były realne. W realu jest więcej kanałów komunikacji i mniej możliwości kreowania się niezgodnie z prawdą. Uważam, że jeśli ktoś spędza dni w "Second Life" poruszając się awatarem, który nawet go nie przypomina i nie jest zainteresowany nawet posiłkami, to już jest niedobrze. Nie znaczy to, że internet zawinił. Wręcz przeciwnie, często jest on azylem i miejscem ucieczki od problemów, które zaczęły się w realnym życiu.

2011/03/14 15:17:34

tram_way

@wild
Wiesz, mnie się wydaje, że rozgraniczanie świata na realny i wirtualny jest coraz bardziej sztuczne i chyba to mnie najbardziej denerwuje w tym straszeniu netem. Wyprowadziłam się z Warszawy i ze znajomymi i tak kontaktuję się przez Internet. I co, stali się nieprawdziwi? A co ze znajomymi, których poznałam przez Internet i włączyłam do życia w realu? Dalej są sztuczni? Próby diagnozowania spędzania czasu w necie jako "ucieczki" czy "objawu, że czegoś brakuje" się przeżyły, tylko psychologia za tym nie nadąża.

2011/03/14 10:29:13

mariom74

Mój świat to Internet. Moja praca to Internet. Co zaskakujące nie przepadam za tym światem, ale obecnie to jedyny, na który mnie emocjonalnie stać. Niedawno zauważyłem, że i znajomych mam z Internetu... bo tych prawdziwych gdzieś pogubiłem. Całe szczęście, że niektórzy z nich urealnili się i nie są tylko nickami.

2011/03/13 22:18:40

wildfemale

@mariom: Zdecydowałam się zamieścić ten spojler, ponieważ w radio też go podawali;) Wiedziałam zatem jakie będzie zakończenie. Dlaczego to Twój świat? Chodzi o to, że dużo czasu spędzasz w internecie?
@tram_way: To takie czasy, kiedy o prawdziwych przyjaciół coraz trudniej, albo po prostu mamy więcej dystraktorów i nie chce nam się o nich starać tak, jak dawniej.
Ten film próbowano przedstawiać jako "zgubny internet", ja w swojej recenzji starałam się to odkłamał. Powtórzę jeszcze raz, w moim odczuciu nie chodzi tak naprawdę o internet. To nie on jest głównym problemem. Zamknięcie się w wirtualnym świecie jest objawem, a nie przyczyną właściwego problemu.

2011/03/13 21:22:34

tram_way

nie doświadczył* oczywiście

2011/03/13 21:06:24

tram_way

Jestem ciekawa tego filmu, ale po tym, co streściłaś, czuję, że podejdę do niego jak kot do jeża. Mam ogromny dystans do opowieści z cyklu "zgubny Internet", jako zwierzę internetowe, oczywiście. A co do wylogowywania się: to nie znam nikogo, kto by doświadczył czegoś podobnego w realu, kiedy oczekiwał pomocy od tzw. "prawdziwych" znajomych i jej nie dostał, bo go olali.

2011/03/13 21:02:15

mariom74

Pomimo spojlera pójdę na ten film. Przeczuwałem, że warto go obejrzeć. To mój świat. Dzięki wielkie za dodatkową zachętę.

2011/03/13 20:50:40
Copyright © Agora SA | Ochrona prywatności | Kontakt