Żaba nie spełniła oczekiwań z nią związanych z powodu nadmiernej tuszy i podobieństwa do kaszalota. Nasze władze postanowiły zasięgnąć rady fachowców i popracować nad nowym wizerunkiem Legionowa. Z badań sondażowych, które zostały przeprowadzone w ostatnim miesiącu wyraźnie wynika, że Legionowo jest KOBIETĄ. Tak też ją potraktujmy. Ale z badań ulicznych nasze miasto kojarzy się z sypialnią stolicy. Skojarzenia są w tym wypadku bardzo niebezpieczne. Baba nasza jest dość młoda, bo przecież stuknęła jej niedawno dziewięćdziesiątka. Żeby zrobić z niej gwiazdę należy zakasać rękawy i solidnie wziąć się do roboty.
Każdy specjalista od urody podpowie, że fasada jest najważniejsza. Zabytkowe elementy powinno się poddać liftingowi i zakonserwować, jeśli nie da się wyraźnie odmłodzić. O miejsca widoczne, które wystawione są na widok publiczny należy szczególnie zadbać. Tu umyć, tu umieścić kwiatki, tam wydepilować trawnik. Usunąć pasożyty, czyli brudzące pieski oraz śmieci. Staranny make up może uczynić cuda. Ale samo wymalowanie krawężników wiele nie da. Dla każdej kobiety ważne jest wygodne obuwie. Dlatego wciąż te remonty dróg i walka o środki transportu. Pediqure miejski trwa bezustannie. Historyczne rozstępy nie wolno traktować ogniem jak do tej pory. Miejsca zabytkowe wygładzamy ze zmarszczek czasu i traktujemy z czułością. Duże balony, choć nas odrywają od rzeczywistości powinny być upchane w odpowiednim miejscu. Uwalniamy je tylko z okazji wyjątkowych świąt. Żeby z naszej baby uczynić piękność, należy ją trochę odchudzić. Posadźmy ją więc na rower. W planach jest kilka ścieżek rowerowych, które choć dość krótkie, ale spełnią swoje zadanie. Jeśli zaś chodzi o edukację mamy ograniczone warunki nadawania kształtu naszej piękności. Rozwój umysłowy musi poczekać. Póki co, cieszmy się, że możemy kobietę wysłać na piłkę nożną, pograć z nią w siatkówkę i rozwijać pod względem sportowym. Do biblioteki ją nie wyślemy, bo bieda piszczy. Do szkół również nie, bo stanie się dziwnie agresywna. Zostanie więc królową sportu, pieleszy domowych i kompostownika oraz wspomnianą królową sypialni. Tak oto rysuje się wizerunek Legionowa, jako rześkiej dziewięćdziesięciolatki, z dużymi balonami, historycznymi rozstępami, tężyzną sportową i marnymi widokami na edukację kulturalną. Widać blondynka ;)
W erze gazu łupanego każdy wie, że kobieta w dzień dla obcych jest zadbana, ale powierzchowna. Za to wieczorami, kobieta staje przed nami bez makijażu, w szlafroku, z wałkami we włosach. Inaczej ją będzie widział przechodzień, a inaczej domownik. Za to kochać zawsze ją będziemy tak samo.
I nawet jak zjawią się nasi włodarze, zasobni w magiczne fundusze i jak dobre wróżki z bajki pochylą się nad łóżeczkiem naszej śpiącej królewny, żeby jej nadać nowy wizerunek, to pewne jest, że lekko nie będzie Machną raz i jezioro ze złotą kaczką pojawi się jako Aquapark. Machną drugi i będziemy mieć szanse na własne galerianki. Ale bajki to jedno, a rzeczywistość drugie.
niedziela, 18 lipca 2010, alinelegionowo