Gazeta.pl Forum Randki Gry Online Poczta
Komentujesz wpis:

znowu łykend

Autor:
Zapamiętaj Jeżeli się nie zalogujesz, przy twoim komentarzu pokaże się numer IP. | Załóż konto
Treść:
Formatowanie: [b] pogrubienie [/b], [i] kursywa [/i], [u] podkreślenie [/u], link: URL lub [a="URL"]tekst[/a]

Powiadamiaj mnie e-mailem o nowych:

Po skomentowaniu wracaj na stronę blogu

Gość: melody_ru, *.nationalcablenetworks.ru

Uprawiają wolny zawód, na ogół artystyczny, wolną miłość, ziemi na ogół nie uprawiają. Ciekawy typ odwrotnych słoików, to mama z miasta przywozi słoiki.

Taki wolny artysta musi miec niezle zrodlo dochodu, i najpewniej nie od swoich dziel sztuki. No nie wiem jak w Europie, ale u nas tak :-)

W Moskwie pojecie "rdzenny moskwianin" odchodzi do historii, bo tu juz prawie wszystcy sa przybyszami. Ale Moskwa szybko pochlonia, i z kazdego robi zdenerwowanego wariata.

2013/05/20 18:32:37

efg

"efg, co jest podkreslane ? Sorry, ale skad ty to mozesz wiedziec ? Z gazet ? :){/i}

Skąd ? Ano mam tam "swojego" słoika i wiem po prostu od niego. To jego opinia a ja ją po prostu powtarzam. "Słoik" np w dyskusji z "prawdziwym" tubylcem nie ma szans. Oni robią wszystko najlepiej, wiedza najlepiej itd.
Jeżeli Pagyo jesteś od tego wolny, to chwała Ci za to, co nie zmienia faktów.

2013/05/20 11:10:16

pies_pawlowa_2

EFG: Nie zgadzam się z Twoja oceną.
Na początek pewne anegdota niepoprawna politycznie:
Złapał Murzynek żabę i wydusił niej życzenie: chciał zostac białym i został.
Biegnie do taty: Tato, tato, popatrz, jestem biały!
Tato: nie podnosząc głowy: Nie zawracaj głowy synu, ostrzę dzidę...
Biegnie do mamy: Mamo, mamo, popatrz, jestem biały!!!
Mama: Bardzo dobrze syneczku, bardzo dobrze, ale nie zawracaj głowy bo robie placki...
Murzynek do siebie, na stronie: No popatrz, od dziesięciu minut jestem biały, a juz mnie te czarnuchy wkurzają....

Chcę powiedzieć, że rzekomą dumę, pychą i zarozumiałość, połączoną z poczuciem wyższości prezentują na ogół słoiki, czy ogólnie część warszawian w pierwszym pokoleniu - jest im to najwyraźniej do czegoś potrzebne, chcą się jakoś dowartościować, upewnić w swojej stołeczności.

Im dłużej trwa ta warszawskość, tym jest pod tym względem spokojniej. Dla przykładu ja jestem urodzony w Warszawie, od strony ojca w czwartym pokoleniu (a wcześniej z Pruszkowa), od strony matki w pierwszym (Radom), a mój patriotyzm bardziej już dotyczy dzielnicy ("lewa", południowa Warszawa - Mokotów (30l) + Ursynów (25l )) niż całego miasta.

Do bycia warszawianinem podchodze spokojnie, ani nie jestem z tego dumny, ani się tego nie wstydzę. Przyjmuję jak fakt z życia. Ja jestem z Warszawy a on jest ze Włodawy, no i git :-). Nie spotkałem się w prawdziwym życiu z paniusiami i tekstami "bo ja z Warszawy proszę Pana jestem". Jedyne przykłady "warszawskiego chamstwa" to fanatyczni kibole Legii, ale nie rozumiem dlaczego "kibolstwo" ma się przenosić na ogólna ocenę.

Czytam sobie wywiad-rzekę mojego guru Jacka Kleyffa (Jacek Klyeff - Rozmowa), no i uprzytomniłem sobie, że przecież to już od 30 lat mamy też odwrotną tendencję - warszawiacy, ale nie tylko, szerzej - mieszczuchy jadą na wieś i tam zakładaja rodziny. Z dala od wyścigu szczurów, korków, spalin, słoikowych korpoludków, gdzie czynsz czy koszty wynajmu chałupy są 4 razy niższe niz w wielkim mieści, za to powierzchnia mieszkaniowa 4 razy większa. Uprawiają wolny zawód, na ogół artystyczny, wolną miłość, ziemi na ogół nie uprawiają. Ciekawy typ odwrotnych słoików, to mama z miasta przywozi słoiki.

2013/05/20 07:49:41

pagyo

efg, co jest podkreslane ? Sorry, ale skad ty to mozesz wiedziec ? Z gazet ? :)

2013/05/19 22:30:11

pies_pawlowa_2

Oczywiste, że "napięcia" miedzy miejscowymi a przyjezdnymi są w dużej mierze przesadzone i bez sensu, to po prostu jakies tam kolejne linie podziału, stratyfikacje społeczne, które jednak mogą urosnąć do rangi problemu , jeśll np. wzrośnie poczucie beznadziei: bezrobocie, inflacja, złe tendencje kursowe i zmiany stóp procentowych, pętle zadłużeniowe itd...
Wówczas w walce o pracę mężczyźni powstaną przeciw kobietom, młodzi przeciw starym, prawdziwi Polacy przeciw Żydom i cyklistom, a miejscowi przeciw słoikom..:-)

Ale nasze "problemy" są niczym w porównaniu do mozaiki moskiewskiej. Byłem dziś z kolegą z Polski na typowej zapoznawczej wycieczce-autokarówce po Moskwie. Małym przedsiębiorstewkiem wycieczkowym (2 minibusy) zarządza i kasę przyjmuje rodowity Ormianin, ale z bardzo dobrym rosyjskim, tyle, że twardym. Kierowcą był jakiś przedstawiciel Kaukazu, choć o rosyjskim imieniu Michaił. Tylko przewodniczka, chwała Najwyższemu, rodowita Rosjankja. Po zwiedzaniu typowa rosyjska knajpa Jołki-Połki - w obsłudze 3/4 to Tadżycy albo Kirgizi albo Uzbecy (nie rozróżniam). Wyróżnia ich bardzo słaby rosyjski. Ale najwyraźniej nie jest to ważne - jakos się wszyscy finalnie dogadują.

Obserwowałem obok siedzącą wesołą gromadkę, która wybrała się na niedzielny obiad. Panowie nie przyszli, więc przyszły dwie mamuśki z czwórką drobiazgu z Indii lub Pakistanu. Dzieci prawdopodobnie pochodziły z dwóch rodzin a dwie rodziny pochodziły prawdopodobnie z dwóch różnych grup językowych (w Indiach jest np. koło 600 narzeczy). Dzieci płynnie dogadywały sie między sobą, panie też. Część załatwiały w swoich narzeczach, w przypadku ważnejszych komunikatów ("już zjadłam ", "chcę do WC", "można jeszcze colę"), przechodziły płynnie na angielski (urzędowy i w Indiach i w Pakistanie). Zamówienie Hinduska/Pakistanka składała podłym rosyjskim, zajmowanie przyjmowała kelerka posługująca się rónie podłym rosyjskim i wszyscy byli zadowoleni.

2013/05/19 15:51:48

efg

Problem jest tylko taki że owa "wrodzona warszawskość" bywa przez rzeczonych często wyraźnie w kontaktach ze "słoikami" podkreślana. Podobnego fioła mają tylko centusie ;-/, choć tylko w warstwie inteligenckiej.

2013/05/19 15:45:23

panpiotr1949

Mój pierwszy post nie miał na celu w najmniejszym stopniu dyskredytować wiejskie pochodzenie, lecz wsazać na paradoksalność sytuacji, szczególnie w kontekście faktów i zjawisk. Przypomniał mi to też anegdotkę opowiadaną przez przyjaciela z Tychów. W czasach Wielkich Deficytów Towarowych w sklepie usłyszał paniusię, która z przecudnym podlaskim zaśpiewem stwierdziła: nazjeżdżają się z okoliców i nic kupić nie możno.

2013/05/18 22:33:18

panpiotr1949

No to ty najlepiej wiesz jaka jest Warszawa.

2013/05/18 22:25:17

pagyo

Mój ojciec się też w Warszawie urodził. Przed wojną.

2013/05/18 21:50:05

panpiotr1949

Ironia tego problemu leży w tym, że znaczna większość ludności warszawskiej to "słoiki" najdalej w trecim pokoleniu. Prosty rachunek czyli odjęcie ofiar holokaustu ok 400tys i Powstania Warszawskiego circa 200tys daje ok pół miliona rdzennych warszawiaków. Po powstaniu wysiedlono kolejnych 100tys z okolic Warszawy. Pozostało około 400tys i to głównie na prawym brzegu /Praga/. Po 1945 część wróciła, ale miasta nie było i się rozproszyli; często na ziemiach pozyskanych. Po wojnie część wróciła, ale głowni osiedleńcy pochodzili z okolic pszenno- buraczanych od Łodzi do Podlasia i Łomży, Mazowsza i Kielecczyzny z Małopolską nie wykluczając. Można założyć, że ludność Warszawy w 75 - 80% się wymieniła.
Tak to słoiki typu weck sekują słoiki typu twist-off.

2013/05/18 20:28:58

efg

Przyjezdni przywożą owe słoiki wcale nie z tylko z oszczedności. ta jest iluzoryczna, bo zywność w warszawskich supermarketach jest nawet tańsza niż w miejscach zamieszkania rodzin owych "słoików". W Polsce istnieje po prostu tradycja pomagania dzieciom. poza tym takie "papu" jest gotowe i oszczędza sie czas.
Słoiki sa tylko symbolem, a rodzący się konflikt (?) polega na tym, że owe "słoiki" zaczynają stanowić konkurencję na rynku pracy.
Cała ta sprawa to nic specjalnie oryginalnego, podobne zjawisko ma miejsce i w innych krajach i miastach choćby w Poznaniu gdzie bezrobocie jest niewiele wyższe niż w Warszawie. Autorzy neonu zrobili po prostu event i tyle, choc termin funkconuje od dość dawna.

2013/05/18 16:57:51

pies_pawlowa_2

EFG: Fakt, tyle że nie dojezdża tylko dolatuje:-)
jet jeszcze grupa nie-słoików, czyli dojeżdżających:
dowód mówiony:
www.youtube.com/watch?v=SOHHXWxZ7L0
dowód śpiewany:
www.youtube.com/watch?v=oPA0eHUZGH0
dowód pisany:
www.spiewnik_turysty.republika.pl/kocisze.html

Oni wszyscy bez słoików, globtroterzy:-)


2013/05/17 12:04:01

efg

Nb. premier też słoik ;-/

2013/05/17 11:24:00
Copyright © Agora SA | Ochrona prywatności | Kontakt