Jest to historia dwójki młodych ludzi. On i ona - mieszkają razem, są zakochani w sobie po uszy, znają się jak łyse konie, wiedzą o sobie wszystko, taka Miłość przez duże M. Spędzają ze sobą każdą wolną chwilę..
Pewnego wieczoru dziewczyna wpada na pomysł, aby nakręcić krótki horror, on ma grać mordercę, ona ofiarę.. Chłopak zakłada maskę, którą miał kiedyś na balu karnawałowym, ubiera się na czarno.. dziewczyna siada przed obiektywem kamery w ich pokoju na kanapie. Kamera włączona. Chłopak wyłania się pomału z mroku, w świetle lampy lśni ostrze noża.. Dziewczyna zauważa go w ostatniej chwili.. krzyczy.. i wybucha śmiechem. Wyłączają kamerę. śmieją się z nieudanej próby nakręcenia czegoś strasznego. Lądują w łóżku, zasypiają wtuleni w siebie..
Rano chłopak otwiera oczy.. a dziewczyny nie ma. Szuka jej w każdym zakamarku mieszkania, ale zniknęła. Nie ma jej w kuchni, ani w łazience, dzwoni na komórkę, słyszy tylko abonent tymczasowo niedostępny...
Dzwoni do znajomych, rodziny, pracy dziewczyny, szuka jej w ulubionych miejscach, ale ona widocznie rozpłynęła się w powietrzu, bo nigdzie jej nie ma, nikt jej nie widział. W końcu zmęczony wraca do pustego mieszkania. Przypomina sobie o nakręconym dzień wcześniej filmie..
Bierze kamerę, odtwarza film.. A tam wszystko tak jak było.. dziewczyna na kanapie, on w masce zakrada się pomału, ale po krzyku dziewczyny, zamiast jej śmiechu jest.. istna rzeźnia.. Morderca dźga dziewczynę jak najęty.. Po czym, gdy ona dogorywa, zabójca patrzy prosto w obiektyw i wyłącza kamerę..
Chłopak jest przerażony, przecież to było w ich mieszkaniu... czy to on ją zabił, a gdzie ciało, kiedy, kto, dlaczego, milion pytań ciśnie się na usta i jedno najważniejsze co teraz..
Znów dzwoni na jej komórkę, ale słyszy to samo.. w końcu bierze butelkę alkoholu i zatapia smutki.. zasypia w fotelu.
W nocy śnią mu się dziwne rzeczy...
Budzi się, dziewczyny nie ma. Jest przerażony, co ma robić.. postanawia udać się do jasnowidza, hipnotyzera... Wszystko na nic.. Nie dowiaduje się tam niczego odkrywczego.
Wraca zmęczony do domu.. Dręczą go wyrzuty sumienia, męczy go niepewność, strach.. Gdy wchodzi do domu słyszy sygnał sms-a. Wysłany z komórki dziewczyny. Czyta:
Czy podobał ci się film?
Chłopak przerażony odpisuje NIE!!
Po chwili odpowiedź:
Może dlatego, że to nie TY zagrałeś główną rolę??
Zdenerwowany dzwoni pod numer dziewczyny. Ktoś odbiera, słychać przerażającą ciszę.. ciszę, która aż boli.. Przerażony znów chwyta za butelkę.. pada na łóżko, zasypia, znów ma dziwne sny..
Budzi się ze strasznym bólem głowy, otwiera oczy, a obok niego.. śpi smacznie jego dziewczyna.. HEEEE????
Jak to?? Czy to był tylko sen? Tak to na pewno sen - myśli chłopak, przytula dziewczynę, ona uśmiecha się do niego przez sen.
Ale zaraz.. komórka, kamera, film..
Wypada z łóżka.. biegnie do komórki - smsów nie ma.. - Mogłem je przez przypadek wykasować - myśli..
A film? Biegnie do kamery, siada na kanapie, tej pamiętnej kanapie, włącza kamerę.. Widzi siebie. Bohater na filmie też siedzi na kanapie.
Nie przypominam sobie, żebym coś wczoraj kręcił - myśli chłopak..
Ogląda dalej.. Nagle z mroku wyłania się postać w masce.. Chłopak na filmie przerażony krzyczy (tak jak wcześniej dziewczyna), padają ciosy od noża, bohater filmiku zostaje zamordowany.. Znów morderca patrzy w obiektyw i wyłącza kamerę..
O co kurna chodzi?? - zastanawia się przerażony chłopak.. - Jak to jest możliwe.. Ktoś mnie zabił?? - Siedzi i myśli.. podnosi wzrok.. patrzy wprost w obiektyw drugiej włączonej na nagrywanie kamery..
A ta tu skąd??-myśli.
Odwraca głowę a za nim.. jego dziewczyna w masce, z nożem w ręce..
Ciach, ciach.. Chłopak ginie.. Dziewczyna podchodzi do kamery, patrzy w obiektyw i wyłącza..
THE END!!
Świńskie myśli: W Hollywood strajk odwołany, więc i ja postanowiłam wreszcie coś napisać ; ) Mój pierwszy scenariusz :D
niedziela, 10 lutego 2008, prosiak83