Tymczasem mrok zapadał i samotność owa kłamana samotność, gdy człowiek, sam, nie jest sam jednak, lecz w duchowym, bolesnym związku z drugim człowiekiem za ścianą() a zatem mrok i owa fałszywa samotność uderzały mi do głowy, oślepiały, odbierały do reszty poczucie jawy, w noc strącały. Jakże często noc w dzień nam się wdziera!
z "Ferdydurke" Witolda Gombrowicza
Świńskie myśli:
Do mnie jak najbardziej Gombrowicz przemawia, ale co ja, zwykła świnia, mogę wiedzieć o lekturach, które uczą, bawią, wychowują Są w tym kraju osobistości, które się ponoć na tym znają.
niedziela, 10 czerwca 2007, prosiak83