Największą sztuką jest jednak ta, która zwie się Miłość Wiara i nadzieją są jej mniejszymi siostrami. To Miłość tworzy niezwykłe dzieła, życie wznieca nawet z popiołów, a najpierw człowieczeństwo ubiera tak niezwykle, iż jest ono jak płonący kryształ z kwiatami Zachwytu nad życiem, człowiekiem, naturą...
Wielki Dar to tak miłować, Wielki Talent Wielu o to się modli nawet, aby w sobie umieć, móc i chcieć budować taką świątynię walcząc z pustką duchową, prozaiczną codziennością wpisaną nicością w duszy na poziomie zaspokajania potrzeb elementarnych. Ileż pogardy dla siebie samego trzeba wówczas w sobie zagłuszyć, aby doznawać samouspokojenia, które jest wówczas z nieprawdy... To często los leniwych, niewrażliwych, niezdolnych do przyjmowania i dawania miłości egoistów, brnących w samooszustwo i skorych do autodestrukcji i do podobnych postaw wobec innych Ludzi niekiedy zranionych, upokorzonych, samotnych... przyjmujących lichą papkę zamiast wielkiej biesiady ku rozkwitowi w pełni Lichą papkę, bo taką ich karmią bliźni? SP
czwartek, 12 stycznia 2012, impresje