Ania Pafly pochodzi z Wiednia, Mania Körner z Monachium. Obie są w tym samym wieku i pewnego dnia podczas wakacji spotykają się w domu kolonijnym w Zdrojowej Górze nad Górskim Zdrojem. Nigdy wcześniej się nie widziały, a to co je łączy to wygląd. Wyglądają tak samo. Jak bliźniaczki. Są nimi w rzeczywistości, bo jak się okazuje, Mania ma tylko mamusię, Ania tatusia. Ich rodzice rozwiedli się kilka lat temu i podzielili dziećmi. Kiedy dziewczynki odkrywają, że są siostrami, postanawiają swoim rodzicom zrobić małą niespodziankę. Mania pojedzie do tatusia, Ania mamusi. Co z tego wyniknie łatwo przewidzieć. Dziewczynki mają zupełnie inne charaktery - jedna potulna jak baranek, druga pokazuje pazurki. Nic dziwnego, że rodzice będą zachodzić w głowę, kto zaczarował ich dzieci. A gdy się dowiedzą. Nie, nie zdradzę nic więcej. Powiem jeszcze tylko, że dziewczynki podejmą próbę pogodzenia rodziców. Czy im się uda?
Mimo, że książka liczy sobie ponad 60 lat, jest u naszych sąsiadów ciągle bardzo popularna. Można pokusić się o stwierdzenie, że właśnie dziś jest aktualna jak nigdy przedtem. Coraz więcej rozbitych rodzin, coraz więcej rodziców samodzielnie wychowujących dzieci. Jednak, czy książkowy Happy End jest w codziennym życiu możliwy? Nie mam takiej wiedzy i bardzo chciałabym odpowiedzieć twierdząco na to pytanie. Dzieci z rozbitych rodzin marzą często o tym, by rodzice znów szczęśliwie ze sobą razem żyli. Przychodzi taki moment, kiedy muszą w końcu zrozumieć, że to nie będzie nigdy możliwe. Potraktujmy zatem Manię czy Anię jako romantyczną bajkę, czasem smutną, czasem wesołą, o dwóch dziewczynkach, których marzenia się spełniły. Na pewno warto po nią sięgnąć. Kästner to ceniony niemiecki autor książek dla dzieci. W Polsce ukazało się kilka jego tytułów, a na każdy warto zwrócić uwagę.
Na rynku dostępny jest też audiobook pod tym samym tytułem, ale cena trochę odstrasza.
Wiek 9+
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
piątek, 19 lutego 2010, be.el