Bardzo się cieszę z wyników konkursu na Książkę roku 2009. Wiele z nominowanych książek już poznaliśmy i znamy ich wartość. Książka Jacka Podsiadło leży na stosiku do przeczytania i za chwilę pojawi się recenzja. Cieszy mnie zwycięstwo Czerwonego krzesła . To książka, która oczarowała całą naszą rodzinę, tatę Mikołajowo- Tomkowego też, a jego gusta niełatwo zadowolić. Wczoraj skończyłam czytać Szczury i wilki . Jakże to inna książka od tych, które zwyciężyły, ale jak najbardziej zasługuje na wyróżnienie i uwagę czytelników. Książka wstrząsająca o Holocauście. Moją zdecydowaną faworytką w kategorii grafika była Królowa Śniegu (Elżbieta Wasiuczyńska - zresztą laureatka konkursu za alfabet). Nagrodę zdobyli: Mój pierwszy alfabet też cudna pozycja, w której zaczytuje się mój dwulatek i Do czego służy młotek. Podręczny Nieporadnik z ilustracjami Pawła Pawlaka też świetna książeczka od Czerwonego Konika. Cieszy mnie wyróżnienie dla Lusterka z F utra Zofii Beszczyńskiej (literatura) i Mrówka wychodzi za mąż (grafika). Recenzje tych książek znajdziecie na naszym blogu. Dokładne informacje o zwycięzcach znajdziecie tutaj:)
Szkoda mi KrUlewny Śnieżki Butenki, Eri i smoka (literatura), Księżniczki na ziarnku grochu i wspomnianej już Królowej Śniegu (grafika). Zdaję sobie sprawę, że nie mogą zwyciężyć wszyscy, ale mnie, mamę, i tak cieszy fakt, że tyle dobrych i pięknie zilustrowanych książek jest do dyspozycji naszych dzieci.
piątek, 18 grudnia 2009, be.el