Jesteśmy już w Azji. Ponieważ w ciągu dnia i tak nie ma co robić, śpimy do oporu. Potem łazienka, jakieś jedzenie i dalej spanie lub czytanie.
Krajobraz za oknami monotonny - brzozowe zagajniki naprzemian z niewielkimi osadami. Temperatura w wagonie 35 stopni wiec nie jest tragicznie.
Około godziny 14 postój 10 minut - Iszim. Robi się chłodniej, wydaje się, że upał mamy za sobą. W końcu jesteśmy na Syberii i najwyższy czas na temperaturę poniżej 30 stopni.
Jest koło 18. Czekamy na postój w Omsku, w którym w latach 1850-1854 Dostojewski przebywał na zesłaniu. Nie opłaca sie spać. Mam łóżko piętrowe, leżę i rozwiązuję krzyżówkę. Przychodzi "prowadnica" i zapina mi taśmy zabezpieczające przed spadnięciem z łóżka. Okazało się, że 2 wagony dalej kobieta spadła z łóżka i złamała rękę. Był dodatkowy postój, bo pogotowie zabrało ją do szpitala. Mam nadzieję, że naszą ekipę ominą takie atrakcje.
W Omsku trochę zdjęć na peronie oraz lody. Na przekąskę kupujemy suszone kalmary. Jutro czeka nas wczesna pobudka - wysiadamy w Nowosybirsku.
czwartek, 05 sierpnia 2010, transsib2010