Producenci coraz większą wagę przywiązaują do funkcji fotograficznych telefonów komórkowych. W najnowszym iPhone4 Apple postawił wysoko poprzeczkę dając matrycę o rozdzielczości pięciu milionów pikseli.
Teoria, jeśli spojrzymy na parametry, mówi że aparat jest przedniej klasy.
Sprawdziłem więc w praktyce, co on potrafi.
Pierwsze wrażenia były całkowicie przyzwoite. Jeśli znaleść odpowiedni motyw, to automatyka aparatu poprawnie dobierze parametry naświetlania.
Bardzo szkoda, że w telefonach komórkowych aparaty pozbawione są mozliwości ręcznych ustawień niektórych parametrów. Tym bardziej w iPhone4. Apple jak zawsze wie wszystko najlepipej i nie mamy mozliwości manualnego wyboru nawet balansu bieli albo czułości.
Tym bardziej więc cieszy to, że automatyczne ustawienia pozwalają na poprawne naświetlenie. I potem nawet w programie graficznym niewiele jest do poprawiania.
Troszkę wątpliwości przyszło, gdy zdecydowałem się zdjęcia powiększać.
Ot takie, po prostu przerzucone do komputera, wydaje się przyzwoite. Z obowiązku też wspomnę, że gdyby nam przyszło do głowy wydrukować je w najpopularniejszym na świecie formacie, czyli 10x15 cm, dalej byłoby ono dobrym zdjęciem.
Nas to jednak nie uspokoiło i drązyliśmy temat dalej. Kolejne fragment powyższego zdjęcia to zrzut ekranowy przy powiększeniu do 50 proc.
Widać na nim, że pierwszy plan jest ostry. Tło - w tym wypadku liście i inne kwiaty, są już nieostre. W zasadzie to dobrze, bo krótkoogiskowy obiektyw w telefonie nie zawsze pozwala na pracę z głębią ostrości.
Tutaj jednak iPhone spisuje się zadowalająco.
Powiększaliśmy więc dalej, bo tak naprawdę to wszystkie ułomności wychodzą przy powiększeniu do 100 proc.
Zdjęcie obok to znów zrzut ekranowy. Jakość zdjęcia możecie ocenić sami. Według mnie jednak zbyt bardzo traci ono na ostrości. Zanika ona na kwiatku z pierwszego planu. Tło przestaje być nieostre. Tak jak się poprzednio wydawało. Staje się niewyraźnie i sprawia wrażenie, że przepuszczono je przez raster. Nie robi to dobrego wrażenia.
Dla formalności dodać jednak trzeba, że podobne efekty przy powiększeniu zdjecia to tej wielkości widoczne są po wykonaniu ich większością aparatów kompaktowych. Pod tym względem więc iPhone nie ustępuje.
W najnowszej wersji oprogramowania OS 4.1 Apple nauczył iPhona jak zrobić zdjęcia HDR. Co to jest i jak aparat sobie z tym radzi - przy następnej okazji.
czwartek, 14 października 2010, piotras1011